Parki, lasy, rezerwaty
  • Przyroda
  • Magurski Park Narodowy
  • Jaśliski Park Krajobrazowy
  • Lasy Państwowe
  • Strefy chronionego krajobrazu
  • Rezerwaty
Fauna i flora
  • Fauna
  • Flora
  • Geomorfologia Beskidu Niskiego
Ochrona przyrody
  • "Najwyższa forma ochrony" - rozmowa z Janem Szafrańskim
  • "Akcja Carpatica"
  • O ochronie zachodniej części Beskidu Niskiego
  • Głos o sensie budowy zapory w kontekście powodzi z czerwca 2006
  • Przemiany środowiska naturalnego w dolinie Radocyny
Portal beskid-niski.pl
  • Łemkowie
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Obiekty
  • Przyroda
  • Galeria
  • Zdjęcia archiwalne

 

/ Góry / Przyroda / Głos o sensie budowy zapory w kontekście powodzi z czerwca 2006
 
Czy planowany zbiornik Kąty-Krempna na Wisłoce mógł uratować nas przed powodzią?

Ostatnie powodzie jakie wystąpiły na Podkarpaciu pokazały bezradność ludzi wobec potęgi wodnego żywiołu. Rzeka Wisłoka po raz kolejny ujawniła swoje oblicze. Jednakże to, co zdarzyło się w pierwszej połowie czerwca br., nie osiągnęło poziomu katastrofy powodziowej jaka wystąpiła w tym rejonie w 1934 roku. Wówczas przez Dębicę i Mielec przeszła fala o wysokości przekraczającej o 2 metry wysokość fali tegorocznej. Nasuwa się więc pytanie, czy planowana zapora Kąty-Krempna mogłaby uchronić mieszkańców Jasła, Dębicy i Mielca przed powodzią? Czy zniszczenie w związku z jej realizacją jednej z najcenniejszych ostoi przyrodniczych w Polsce i Europie ma jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie?
W roku bieżącym maksymalny przepływ Wisłoki w profilu projektowanego zbiornika Krempna wynosił ok. 200 m3/s. Przepływ maksymalny w Jaśle (po połączeniu Wisłoki z Ropą i Jasiołką, a więc przepływ reprezentatywny ze względu na zagrożenie Jasła) wynosił ok. 1200 m3/s. Przepływ maksymalny w Dębicy wynosił ok. 1300 m3/s, zaś w Mielcu ok. 1400 m3/s.
Powyższe wielkości przepływów wody pokazują, że zbiornik Krempna nie mógł w sposób istotny oddziaływać na wysokość fali powodziowej jaka w roku bieżącym wystąpiła w Jaśle, Dębicy i Mielcu. Decyduje o tym znikomy udział powierzchni zlewni zamkniętej zbiornikiem (297km2) w stosunku do powierzchni zlewni Wisłoki w wymienionych miastach (zlewnia Wisłoki w Jaśle - ok. 2000 km2 , w Dębicy - ok. 2900 km2, w Mielcu - ok. 3890 km2). Wybitny polski hydrolog Julian Lambor zauważył ponad 50 lat temu, że skuteczne działanie przeciwpowodziowe zbiornika zanika, przy czterokrotnym przyroście powierzchni zlewni poniżej zbiornika. Tymczasem już tylko w Jaśle obszar zlewni przyrasta blisko sześciokrotnie (!). Liczne przykłady gospodarki zbiornikowej podczas ostatnich powodzi (m. in. przykład zbiornika Czorsztyn, który w 1997 roku obniżył kulminacje fali w Nowym Sączu o niespełna 5 cm) wskazują na poprawność intuicji Lambora. Falę powodziową w roku bieżącym kształtowała w dominującym stopniu rzeka Ropa, w zlewni której zarejestrowano największe opady (sumy dobowe rzędu 70 do 80 mm). Na Ropie w górnej części zlewni znajduje się zbiornik Klimkówka, który ze względu na małą pojemność rezerwy powodziowej oraz dużą odległość od Jasła nie mógł odegrać istotnej roli w ochronie Jasła.
W świetle powyższego powoływanie się przez pomysłodawców zapory jakoby miała ona chronić mieszkańców doliny Wisłoki przed powodzią jest niczym innym jak robieniem wody z mózgu i próbą wyłudzenia co najmniej 735 milionów złotych z budżetu państwa i docelowo z Unii Europejskiej.
Do tego wszystkiego dochodzi aspekt przyrodniczy. Lokalizacja zapory zaplanowana jest na obszarze Magurskiego Parku Narodowego, Jaśliskiego Parku Krajobrazowego oraz na terenie aktualnych i potencjalnych obszarów Natura 2000. W wyniku zalania wodą przez powstały zbiornik zaporowy utracono by więc jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Karpatach, charakteryzujący się wielkim bogactwem siedlisk. Rozbudowa infrastruktury wokół planowanego zalewu (relokacja drogi Krempna - Polany oraz budowa drogi wokół zbiornika) spowodowałaby zniszczenie miejsc gniazdowania i żerowania orła przedniego (występuje tu aż 20-25 % polskiej populacji), orlika krzykliwego (10-12 % polskiej populacji), bociana czarnego, puszczyka uralskiego i dzięcioła białogrzbietego - gatunków zagrożonych w skali globalnej i znajdujących się w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt. Ponadto stwierdzono tu 35 gatunków ssaków, w tym zagrożonych w skali europejskiej: wilka, wydrę, bobra, niedźwiedzia brunatnego. W wyniku budowy zbiornika uległaby przekształceniu populacja występujących tu ryb, w tym gatunków chronionych takich jak np.: głowacz pręgopłetwy, strzebla potokowa, śliz i piekielnica. Sama zapora stanowiłaby dla nich niemożliwą do przebycia barierę fizyczną co kapitalnie uniemożliwiłoby organizmom wodnym migrację w górę i dół rzeki. Szczególnie odczułyby to gatunki ryb wędrownych objętych programem reintrodukcji (m.in. łosoś i troć wędrowna).
Czy zbudowanie zapory w miejscu bogatym przyrodniczo, urozmaiconym krajobrazowo i siedliskowo, naprawdę będzie stanowiło atrakcję turystyczną?
Wątpliwe...
Bez wątpienia szykuje się międzynarodowa afera. Unia Europejska nie pozwoli na zniszczenie jednej z najcenniejszych ostoi europejskich.. A jeśli już nawet, to zgodnie z europejskim prawem będzie oczekiwała rekompensaty przyrodniczej z tytułu dewastacji ok. 460 ha oraz wielu kilometrów poniżej i powyżej sztucznego zbiornika. Czy stać nas na tak kosztowną kompensację?

Janusz Żelaziński, Robert Wawręty, Jacek Udolf

Towarzystwo na rzecz Ziemi
ul. Kilińskiego 4/107, 32-600 Oświęcim
tel/fax: 033/8422120, 8441934
e-mail: biuro@tnz.most.org.pl, www.tnz.most.org.pl
beskid-niski.pl na Facebooku


 
824

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 0 i 0: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 17 osób
Logowanie