Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Miejscowości / Konieczna (opis + foto)
 

Konieczna (opis + foto)

Region:Góry Hańczowskie, Dorzecze górnej Wisłoki

Konieczna - wieś na trakcie z Gorlic do Bardejowa znajdująca się w rozległej dolinie potoku Zdynianka. Położona jest na granicy ze Słowacją, przed samą przełęczą Beskid zwaną też Dujawą lub Konieczniańską. Nazwa Konieczna wywodzi się prawdopodobnie od położenia wsi na końcu drogi, tuż przed dawną granicą z Węgrami.

Pierwsze pisemne wzmianki o wsi pochodzące z 1581 roku wspominają, iż Konieczna wraz z pobliskim Ługiem i Smerekowcem była własnością Piotra Gładysza a we wsi znajdowało się 1 dworzyszcze sołtysie i 3 wołoskie.

W 1769 roku w Koniecznej został założony przez marszałka bełzkiego - Józefa Miączyńskiego obóz konfederatów barskich. Obóz istniał tutaj aż do roku 1770, kiedy to został opuszczony pod naporem wojsk rosyjskich, a następnie zniszczony. Częstym gościem w tego miejsca był Kazimierz Pułaski.
Podczas walk w okolicy Koniecznej zniszczeniu uległa część gospodarstw a znaczna ilość stacjonującego wojska była sporym obciążeniem dla mieszkańców okolicznych wsi. Obóz w Koniecznej, oprócz znaczenia militarnego był również istotny dla konfederatów z innego powodu. Mianowicie, kiedy w Preszowie rezydowała Generalność, czyli najwyższa władza konfederacji, wydawane przez nią uniwersały aby nabrać mocy urzędowej, musiały być podpisywane na terenie Rzeczpospolitej. Dlatego przewożono je do położonej najbliżej granicy - Koniecznej. Przypuszcza się, iż właśnie w Koniecznej został zatwierdzony akt detronizacji Stanisława Augusta Poniatowskiego.

W 1785 roku we wsi zamieszkiwało 410 grekokatolików.
W tym czasie właścicielami Koniecznej była rodzina Ankwiczów, a w 1791 roku wieś została przepisana na Annę Cieńską z Ankwiczów.

Konieczna stała się areną operacji wojskowych prowadzonych podczas I wojny światowej. Od listopada 1914 roku aż do operacji gorlickiej z początkiem maja 1915 roku, przez Konieczną przebiegała linia frontu.
Tak wspomina to jeden z mieszkańców Koniecznej:
Kiedy w 1914 w pobliżu Koniecznej utrwaliła się linia frontu, we wsi stacjonowało wojsko austriackie. Koło naszej chyży była kuchnia a w naszej chyży zamieszkał wojskowy lekarz. Całymi dniami do naszej chyży zwozili chorych i rannych żołnierzy, jednak niechętnie przyjmował zwyczajnie chorych gdyż większość z nich uznawał za symulantów i w większości miał rację. W wigilię ustawili sobie za chyżą choinkę i zebrali się wokół niej śpiewając swoje kolędy jednak jeszcze tej nocy dostali rozkaz wycofania się ze wsi ze względu na przesunięcie się linii frontu, który przebiegał teraz przez wieś. Rano nie było już wojska we wsi - przenieśli się na skraj nadgranicznego lasu od strony Ondavki i Becherowa. Wojska rosyjskie okopały się na wzgórzach po drugiej stronie wsi - od strony Lipnej. Wieś pozostała na ziemi niczyjej pomiędzy dwoma okopanymi w okolicznych lasach armiami tak jak jest żeliwo pomiędzy młotem a kowadłem. Najgorsza sytuacja była w górnej części wsi, gdzie obie armie były bardzo blisko o siebie. Nasza chyża była zaledwie 800 metrów od Dujawy - czwarta od góry - naprzeciwko naszej wsi była droga do Radocyny, a do granicy mieliśmy zaledwie kilkaset metrów.
W pierwszy dzień było cicho, nie strzelali ani z jednej ani z drugiej strony, ale wieczorem do naszej chyży zaszło 13 żołnierzy austriackich ze zwiadu, którzy zamieszkali u nas przez pewien czas tworząc feldawachę - wysuniętą placókę polową. Zainstalowali u nas telefon i kapral, który nimi dowodził często dzwonił za Dujawę, za linię frontu. Cały czas pełnili wartę wokół domu rozglądając się na wszystkie strony. Skład wartowników zmieniał się co 24 godziny.
I tak nastał rok 1915. Żołnierze ci obchodzili się z nami bardzo dobrze - mama dawała im mleka a oni przynosili nam swoje wojskowe jedzenie (…) Z początku we wsi było cicho ale w końcu z obu stanowisk zaczęły padać pojedyncze strzały. A potem karabiny maszynowe a potem jeszcze artyleria. Koło naszej chyży spadły trzy pociski. Nocą wypuszczane też rakiety oświetlające, które powodowały, że we wsi było jasno jak w dzień.
Wkrótce wojsko zajęło naszą chyżę przy okazji nas z niej wyganiając. Odtransportowano nas pod osłoną wojska aż za Dujawę. Potem zawieziono nas aż do Becherova. Wypuszczono nas lecz nie pozwolono nam wrócić do Koniecznej gdyż tam szykowała się wielka bitwa.
(...)Kiedy po wielu tygodniach udało nam się przed Wielkanocą powrócić do Koniecznej zobaczyliśmy smutny widok. 8 chyż było doszczętnie spalonych (nasza na szczęście stała), wszędzie pełno sprzętu wojskowego, na polach nad wsią porozrywane szczątki żołnierzy. Do chyży nas wpuszczono, ale mimo że dom się zachował to w środku była zniszczona i nic w niej nie było, zdecydowaliśmy się pójść do rodziny. Po krótkim czasie wróciliśmy do naszego domu (...)


Na historię Koniecznej w pierwszej połowie XX wieku na pewno wpływ miało jej strategiczne położenie. Wojsko stacjonowało tu od 1914 roku aż do roku 1947. Zmieniały się tylko mundury i język wojskowych.
W 1931 roku w Koniecznej i okolicy przeprowadzono ćwiczenia wojskowe, w które chciano zaangażować również miejscowych Łemków, lecz nadzorowana przez Straż Graniczną akcja zakończyła się niepowodzeniem.

Przygotowania do II wojny światowej szczególnie dały się zauważyć w nadgranicznej Koniecznej. W 1939 roku poruszanie się w okolicy mogło odbywać się wyłącznie na podstawie przepustek, które wydawano na posterunku Straży Granicznej w Zdyni. Jeszcze przed 1 września 1939 roku posterunek graniczny został ostrzelany przez Słowaków. Przejście graniczne i droga do niego została zaminowana, gdyż spodziewano się, iż właśnie przez Dujawę na teren Rzeczpospolitej wkroczą pierwsze kolumny wojska niemieckiego. Niemcy sforsowali jednak granicę w okolicach cmentarza wojennego na Beskidku, a następnie zeszli do wsi. W potyczce z pierwszymi oddziałami niemieckimi zginęło dwóch polskich żołnierzy z Batalionu Obrony Narodowej Gorlice.

Wkrótce Niemcy wybudowali w Koniecznej strażnicę będącą elementem systemu obrony granicy. Takie posterunki w których stacjonował Grenzschutz (niemiecka straż graniczna) powstawały również w okolicznych wsiach (ruiny jednego z nich zachowały się w Ciechani), a przez miejscowych zwane były kasarniami (niem. die kasarne - koszary).

Po wycofaniu się wojsk niemieckich w Koniecznej stacjonowała od 1945 do 1947 roku (do czasu wysiedleń) jednostka Wojska Polskiego, która koordynowała i nadzorowała przesiedlenia ludności łemkowskiej. Konieczna była wsią zamieszkałą w większości przez Łemków więc wysiedlono ją całą za wyjątkiem rodziny gajowego oraz rodziny dróżnika (odpowiedzialnego za utrzymanie drogi). W miejsce wysiedlonych (przed wysiedleniami w Konieczna znajdowało się 64 domów) sprowadzono górali z okolic Nowego Targu i Zakopanego. Kiedy pod koniec lat 50-tych w Beskidy zaczęli wracać wysiedleni Łemkowie (do Koniecznej powróciło 10 rodzin) odkupywali oni swoje gospodarstwa i ziemię od nowych właścicieli.

W środku wsi stoi cerkiew (pierwotnie greckokatolicka, obecnie prawosławna) pw. św. Bazylego Wielkiego. Przyciąga ona uwagę swoją oryginalną architekturą, nie spotykaną na terenie Łemkowszczyzny. Wybudowana została w latach 1903-1905 w miejsce starej cerkwi, która spłonęła. Pierwotnie planowano budowę cerkwi murowanej, jednak niewielka i uboga społeczność Koniecznej nie byłaby w stanie udźwignąć tak wielkiego obciążenia finansowego. Wybrano projekt skromniejszej drewnianej cerkwi, na budowę której fundusze przysyłali Łemkowie z całego świata. Zebrane środki pozwoliły na wybudowanie tzw.stanu surowego, natomiast wyposażenie cerkwi uzupełniano przez następnych kilkanaście lat. W 1912 roku udało się sprowadzić z Sambora ikonostas, który do dnia dzisiejszego, bez ubytków, znajduje się w świątyni. Wyróżnia się nietypowym schodkowym układem ikon. We wnętrzu sklepienie pokrywa polichromia stylizowana na niebo pokryte gwiazdami.


Tryb pełnoekranowy - niebieski button na panoramie (koniecznie !),
SHIFT - przybliżenie, CTRL - oddalenie

Cerkiew jest budowlą orientowaną (z prezbiterium zwróconym na wschód), trójdzielną - wieloboczne prezbiterium. Nawa na planie kwadratu oraz charakterystyczna wieża o pionowych ścianach podzielonych na trzy kondygnacje. Wieża u podstawy ma konstrukcję zrębową, natomiast jej górna część konstrukcję szkieletową. W dwóch dolnych kondygnacjach znajdują się okna.
Niestety nie jest widoczna konstrukcja cerkwi gdyż całość oszalowana jest deskami (do czasu ostatniego remontu część prezbiterium oraz wieża obite były blachą).
Nad nawą i prezbiterium, dachy o konstrukcji kalenicowej (kryte blachą).
Od 1947 roku czyli od chwili wysiedlenia mieszkańców Łemkowszczyzny, cerkiew stała pusta i tylko od czasu do czasu była wykorzystywana przez księdza katolickiego, który odprawiał nabożeństwa dla 13-tu rodzin osadników. Jednak w 1952 zapadła decyzja o rozbiórce cerkwi i tylko sprzeciwowi i determinacji ówczesnych mieszkańców (osadników) możemy zawdzięczać, że tego zamierzenia nie zrealizowano. Osobą, która najbardziej sprzeciwiała się rozbiórce był porucznik Szumlański z jednostki granicznej, która stacjonowała w Zdyni. Po tych zawirowaniach świątynia zaczęła popadać w ruinę (stała przez kilka lat bez drzwi i okien).

Po pierwszych powrotach Łemków do Koniecznej, wyrażono zgodę by w czasie wielkich świąt msze mógł odprawiać ksiądz greckokatolicki z Gorlic, który został jednak aresztowany w 1961 roku.
Po tym zdarzeniu dwóch mieszkańców Zdyni (Suchowacki oraz Smyj) udało się do Bartnego, do księdza prawosławnego, z prośbą o odprawienie ceremonii wielkanocnych. Po tych wydarzeniach, mieszkańcy Zdyni i Koniecznej zwrócili się do Metropolity Warszawskiego Tymoteusza o przyjęcie ich na łono Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Zanim jednak do tego doszło, minęło kilka lat. Dopiero Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie, 15 listopada 1967 r. wyraziło zgodę na utworzenie Parafii Prawosławnej w Zdyni z Filią w Koniecznej.
Od tego momentu zaczynają się remonty już bardzo zniszczonej cerkwi. Obecny proboszcz parafii w Gładyszowie, ks. Arkadiusz Barańczuk dla której cerkiew w Koniecznej jest cerkwią filialną, swoimi staraniami i zaangażowaniem doprowadził do prawie całkowitego wyremontowania świątyni. Ostatnią renowację stanowił remont dachu, który sfinansowany został w ramach projektu Ochrony podkowca małego - nietoperza, którego kolonia rozrodcza znajduje się na strychu cerkwi w Koniecznej.

Na terenie przycerkiewnym znajduje się interesujący cmentarz parafialny, na którym mieści się kilka ciekawych, starych nagrobków. Szczególną uwagę zwraca kamienny obelisk zbudowany z bloków piaskowca, na którym umieszczono płyty z czarnego marmuru z następującymi inskrypcjami:

Grobowiec rodu Wiluszów ziemian z Koniecznej
Ś.P.
Bóg - Honor - Ojczyzna
Ochotnik Powstania Listopadowego 1830-1831
EK. Wincenty Wilusz
Uczestnicy wojny 1914-1917
EK Aleksander Wilusz
EK Jan Wilusz
EK Michał Wilusz
Sędzia Notariusz mgr Wiktor Wilusz
Mgr Praw Dionizy Wilusz Ochotnik I Brygady Legionów Polskich
Uczestnik wojny polsko-rosyjskiej 1920r
Biegły EK Mgr Praw Aleksander Teodor Wilusz
Ochotnicy Wojska Polskiego Sybiracy 1939-1945
Mgr Aleksander Teodor Wilusz. Zginął w Archangielsku w 1941 roku
Dr med. Jadwiga Stermacka lekarz o międzynarodowej sławie,
doktor szpitala wojennego nr 601, zginęła na Sybirze bez wieści
Kupiec Zbyszek Paź. Marynarz okrętu wojennego "Błyskawica" i "Ślązak"
Zmarł w 1994 roku w Plymouth


Na cmentarzu parafialnym znajduje się również idealnie wkomponowana w przycerkiewny cmentarz, kwatera wojskowa. Cmentarz wojennym nr 47 w Koniecznej to jeden ze skromniejszych projektów Duszana Jurkowicza na terenie Beskidu Niskiego. Pod dwoma dużymi krzyżami (jeden łaciński, jeden dwuramienny) na niewielkiej powierzchni - zaledwie około 50 mkw - pochowanych w mogile zbiorowej jest aż 108 żołnierzy rosyjskich i 18 poddanych cesarza Austro-Węgier pochodzących w większości z 47 Pułku Piechoty z Mariboru w Słowenii.
Natomiast nad Konieczną, na Beskidku znajduje się cmentarz wojenny nr 46. Mimo, iż był wielokrotnie remontowany obecnie jest w opłakanym stanie. Cmentarz wieńczy kamienna wieża, jeszcze do niedawna przykryta gontowym daszkiem, a na łagodnie opadającym polu grobowym pochowanych jest 148 Rosjan i 164 Austriaków. Aktualnie czynione są starania by jeszcze w tym roku rozpocząć jego kolejny remont.


Tryb pełnoekranowy - niebieski button na panoramie (koniecznie !),
SHIFT - przybliżenie, CTRL - oddalenie

Zobacz także inne materiały związane z wsią Konieczna

"Cmentarz do remontu" - drewniana wieża groziła zawaleniem


Beskid Niski - część zachodnia (2013)


Liczba zdjęć: 35
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna
Konieczna

Aktualizacja: 2013-06-01



beskid-niski.pl na Facebooku


 
1190

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 6 i 8: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 9 osób
Logowanie