Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Beskidzkie rozmaitości / Węglarze z Rostajnego
 

Węglarze z Rostajnego

Żadna praca nie hańbi - to przysłowie przekazywane z pokolenia na pokolenie zna każdy Polak. I dobrze jest o tym mówić, ale rzadko zdajemy sobie sprawę z faktu jak wygląda ta ciężka i trudniejsza niż większość innych praca.
Wypalanie węgla drzewnego nie należy do najłatwiejszych zajęć, a mimo to, są ludzie, którzy ją wykonują i lubią. Węgiel drzewny otrzymywany jest podczas rozkładowej destylacji węgla liściastego lub iglastego, w procesie prowadzonym do temperatury około 800°C. Produkcja węgla drzewnego rozwinęła się w czasach nowożytnych a węgiel drzewny służył jako paliwo używane w piecach hutniczych do wytopu żelaza. Obecnie najwięcej wypalarni węgla jest w Bieszczadach, na terenie Beskidu Niskiego jest ich tylko kilka - min. Długie, Lipna Moszczaniec i...
W Rostajnem od 1991 roku działa prywatna Firma "Best". Zatrudnia trzech pracowników. To właśnie panowie: Eugeniusz, Wiesław i Grzegorz opowiedzieli mi o swojej trudnej pracy. Wypalaniem węgla drzewnego zajmują się od dawna, wykonywali tę pracę jeszcze przed prywatyzacją. Są prawdziwymi specjalistami w swojej dziedzinie. A ja pytając z uznaniem wysłuchałam ich ciekawych opowieści.

Co należy do codziennych obowiązków wypalaczy drewna?
- Siedem pieców trzeba załadować drewnem po 12 metrów mp. do każdego. Dla nas jest ważne, żeby był materiał, bo wtedy mamy co robić i piece dymią na okrągło. Jak jest praca, są też pieniądze.
Jak w takim razie przebiega proces produkcji węgla drzewnego?
- Po załadowaniu całego pieca drewnem, zapalamy ogień. Po uzyskaniu odpowiednio wysokiej temperatury zamykamy otwór na górze, wtedy ogień równomiernie się rozkłada i dym wychodzi dolnymi małymi otworami. Ważne jest pilnowanie tych luftów. Nie mogą one się zatkać. Jeżeli jest już trochę wypalonego węgla to wtedy i one zostają zamknięte. O 2 lub o 3 rano odmykamy dekielki i sprawdzamy długim kołkiem czy węgiel już się dopalił. Piec jest gorący, ale my robimy to na wyczucie. Po 4 godzinach, kiedy biały dym znika, a pojawia się niebieski, zalewamy piec wodą. Latem potrzeba do tego ok.100 litrów wody. Wszystkie dekielki oblepiamy wtedy błotem żeby para nie uciekała. Na drugi dzień otwieramy drzwi i wybieramy gotowy węgiel łopatami. Po wypaleniu całego składu, węgla jest około połowa pieca. To co się nie spali wykorzystujemy na następną podpałkę.
A co mogło by się stać gdyby zostawić piece na chwilę bez dozoru?
- Cały skład spali się, wszystko może się spopielić.
Czy gatunek drewna ma tu znaczenie?
- Buk, olcha, brzoza grab, ale najlepsze jest bukowe i grabek. Wtedy jest największa wydajność. Specjalista pozna z jakiego drzewa jest wykonany dany gatunek węgla drzewnego.
To naprawdę ciężka praca, jakie są zagrożenia podczas Waszej pracy?
- Nam czad nie zagraża, musimy uważać żeby nie spaść z pieca, bo dym może się odwrócić i człowieka zadymi. Trzeba też wiedzieć gdzie jest drabina, bo w dymie nic nie widać i można łatwo spaść z góry. Latem, najbardziej dokucza wysoka temperatura, a w zimie każdy idzie chętniej do pieca wybierać, bo wtedy mu ciepło. A temu, co nosi worki to znowu zimno. Początkującym nie jest łatwo, ciągle trzeba ich pilnować i wszystko tłumaczyć. Nie każdy piec równo "idzie". Teraz nawet mnie - tłumaczy pan Grzegorz - jest łatwo. Pamiętam, gdzie trafić nogą nawet jak dym zakręci w inną stronę. Mamy grube buty, więc gorąc nam nie taki straszny.
Czy zakład pracuje bez przerw? Kiedy w takim razie czas na urlop?
- Mamy urlopy, bo nie zawsze jest drzewo, ale kiedy jest materiał to pracujemy na okrągło.
Co mam zrobić - mówi pan Wiesław-przedtem brałem robotę jaką mogłem. Mam rodzinę, a nikt wiele nie pomoże. Troje dzieci już skończyło szkołę, jeszcze mam córkę w gimnazjum. Jak człowiek może to koniec z końcem wiąże. Nie ma nic za darmo.

A jak fachowo Panów nazywają, bo opinie na ten temat są różne?
- Chyba raczej węglarze, bo wypalamy węgiel drzewny.
A piece, w których wypalany jest węgiel, to mielerze?
- Nie, te piece to retorty, mielerze to były kopce ziemne.
A jak wygląda odbiór gotowego produktu. Pakujecie go zanim opuści wypalarnię?
- Nie, my nie sortujemy ani nie sprzedajemy na miejscu. Przyjeżdżają Tiry i towar idzie na Niemcy, Polskę, do hut, gdzie wykorzystuje się go do uszlachetniania miedzi. Kiedy wybierzemy piece, ładujemy towar na samochody a w Kotani przesiewają, pakują i wysyłają dalej.
Trudna ta Wasza praca, ale jesteście mimo wszystko zadowoleni?
- Mamy dobrych szefów, może coś się w naszym regionie poprawi z robotą?
Teraz robią drogę i to ładną. Może ruch się większy zrobi, pobudują sklepy, będzie praca dla miejscowych. Ja pochodzę z rzeszowskiego, tam jest łatwiej, a tu u nas? Tu kiedyś były PGR-y, myśmy wszyscy pracowali było nam lepiej, bo była praca, a i życie inne było. No, ale pracować trzeba, bo nie ma nic za darmo.
Nie jest tajemnicą, że wszyscy na te zmiany bardzo liczymy. Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję także właścicielom Firmy "Best" za umożliwienie mi przeprowadzenia wywiadu z pracownikami zakładu.

Bożena Jurkowska
Art. w: "Region Jasielski" nr 5(53)/2005

Minął rok. Czy coś w Rostajnem się zmieniło? Kiedy odwiedziłam to miejsce kilka tygodni temu, okazało się, że ze "starej" kadry pracują tu już tylko panowie Wiesław i Eugeniusz. Grzegorz pojechał do Ameryki.
Przejścia granicznego w Ożennej w dalszym ciągu nie ma i czas jakby się zatrzymał. Minął rok a tu nic się nie zmieniło. Te same beskidzkie łąki a na nich owce, to samo najwspanialsze na świecie powietrze, cisza i spokój. Po ostatniej powodzi całkowicie zniszczony został most na Wisłoce i droga do Nieznajowej otwarta jest już tylko dla pieszych turystów.
Ale pracować trzeba - jak mówił pan Wiesław - bo nie ma nic za darmo. I chyba tylko to jedno wcale się nie zmieniło... (bj)

.
beskid-niski.pl na Facebooku


 
1166

Komentarze: (1)Dodaj komentarz | Forum

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 8 i 3: (Anty-spam)
    ;

VertDuedy (vertvert@klerom.in) - 2016-12-20 01:28:51
adderall ir cost where can i buy adderall in canada buy adderall online canada adderall generic brands. milligrams of adderall use for adderall ic amphetamine salts er 20mg cap buy amphetamine pills online . adderall canada buy buy adderrall . adderall adults side effects adderal buy what is adderall used to treat in adults adderall x aderall buy price for 30mg adderall
 

e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 7 osób
Logowanie