Cmentarze wojenne
  • Okręg I
  • Okręg III
  • Historia powstania i budowy cmentarzy
  • Oznaczenie cmentarzy w terenie
  • Ogólne założenia przestrzenne cmentarzy
  • Symbolika zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych
  • Remonty cmentarzy żołnierskich w Beskidzie Niskim
  • Groby żydowskich żołnierzy na cmentarzach I wojny światowej w Beskidzie Niskim
  • Operacja gorlicka
  • Grób nieznanego honweda w Zyndranowej
  • Cmentarz na Kamieniu nad Jaśliskami
  • Kamień - prace porządkowe X 2006
  • Ratujmy cmentarz na Rotundzie
  • Najnowsze wiadomości z Rotundy
  • Bibliografia "Zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych"
Twórcy cmentarzy
  • Duszan Jurkovicz
  • Hans Mayr
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Portal beskid-niski.pl
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Obiekty
  • Przyroda
  • Galeria
  • Zdjęcia archiwalne

 

/ Obiekty / Cmentarze wojenne / Symbolika zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych
 

Symbolika zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych

Materiał poniższy jest fragmentem pracy magisterskiej "Sepulkralne założenia architektoniczno-przestrzenne zachodniogalicyjskich cmentarzy żołnierskich z czasów I wojny światowej w krajobrazie Beskidu Niskiego", autorem której jest Bartłomiej Tokarz



Projektanci z krakowskiego Kriegsgräberabteilung wyróżniali się wysoką kulturą artystyczną i wiedzą architektoniczną. Każdy na swój indywidualny sposób czerpał z tradycji i historii. Niektórzy bardzo dosłownie podchodzili do rozkazów, eksponując wojenne symbole czy też świadomie monumentalizowali projektowane przez siebie założenia przestrzenne. Drudzy starali się uzyskać te same efekty delikatniejszymi środkami, budując cmentarze o proporcjach zbliżonych do proporcji ludzkich, czerpiąc motywy ze słowiańszczyzny, ludowości i rodzimości. Jeszcze inni urzekali motywami zaczerpniętymi z antyku czy wrażliwością na architektoniczną stylowość 594.
Mamy więc do czynienia na wojennych cmentarzach Beskidu Niskiego z przemieszaniem stylów, różnorodnymi nawiązaniami do dawnej architektury cmentarnej i szczególnym, dziś już nie do końca czytelnym, nagromadzeniem symboliki eschatologicznej. Żołnierskie groby bodaj po raz ostatni w historii wyposażone zostały w tak niezwykły ładunek humanizmu i szacunku dla zmarłych. Spróbujmy zestawić i przypomnieć style oraz motywy artystyczne, które wykorzystywali i z których czerpali budowniczowie galicyjskich grobów w Beskidzie Niskim.
Jak już wcześniej wspomniano każdy z wojennych cmentarzy składa się z tych samych, niezmiennych elementów. Są to: pomnik centralny, wejście, ogrodzenie, pole grobowe z nagrobkami pojedynczymi i zbiorowymi.
Wszystkie te części składowe zarówno postrzegane osobno, jak i zestawione razem posiadają charakterystyczną dla epoki symbolikę. Symbolika ta, po części obmyślona przez projektanta, po części niezamierzona, poprzez ponowne odczytanie jej elementów niejednokrotnie otwiera przed oglądającym nowe znaczenia. Dzieje się tak dlatego, że symbol z natury swej rzeczy jest wieloznaczny, a dla historii kultury obok znaczenia nadanego budowli przez architekta tak samo ważne jest, jak samo dzieło funkcjonuje niezależnie od intencji jego twórcy. Jakich więc symboli dopatrzyć się można na galicyjskich cmentarzach wojennych w Beskidzie Niskim i jakich znaczeń one dotyczą?
Otóż symbole te, jako że znajdują się na miejscach ostatecznego spoczynku, sprowadzają się do podstawowych tajemnic bytu: wieczności, nieskończoności, życia, śmierci i odrodzenia. Pojawiają się na kilku podstawowych płaszczyznach:
- motywu krzyża (sensu stricte);
- wejścia i ogrodzenia;
- układu przestrzennego i warstwy kompozycyjnej;
- form pomnika centralnego;
- form nagrobków pojedynczych i masowych;
- dekoracji i detalu;
- zastosowania określonych materiałów;
- warstwy słownej;
- stosowania określonych typów roślinności;
- lokalizacji w terenie.
Wszystkie te elementy wzajemnie się przenikają, tworząc skomplikowaną tkankę założenia, jakim jest cmentarz wojenny. Jednocześnie poszczególne elementy poprzez symboliczną wielowarstwowość, odniesienia do różnych epok i tradycji łączą się nierozerwalnie, sprawiając, że każde, nawet z pozoru ubogie założenie cmentarne lub jego część składowa nabiera cech niezwykłych 595.

Z powszechnie używanych symboli na cmentarzach i grobach wojennych pierwszym jest bezsprzecznie krzyż - najbardziej konwencjonalne oznaczenie grobu, znak cierpienia, lecz i nadziei. Krzyż centralny jest jednocześnie symbolem sakralizacji całego cmentarza. Występuje w dwu podstawowych odmianach - jako łaciński i jako dwuramienny, wzorowany na prawosławnym (o nieco zmienionych proporcjach). Znajdujemy go w formach najprostszych, wykutych z jednego łomu piaskowca na wzór średniowiecznych krzyży pokutnych a także w formach wyszukanych, bogato zdobionych z girlandami, wieńcami, mieczami i palmetami. W niektórych rodzajach krzyży żeliwnych spotykamy ciekawą ornamentację roślinną lub geometryczną. Częsta jest forma krzyża o rozszerzonych końcach ramion a także krzyż maltański, rzadko spotykany na cmentarzach cywilnych. Na cmentarzu cieklińskim nr 14, w kapliczkach "latarniach" znajdziemy dalekie echo wzoru krzyża z wschodnio-karpackich cmentarzy rumuńskich. Symbol krzyża pokutnego stał się wzorem dla jednego z rodzajów krzyża nagrobnego wykonanego z stalowej taśmy. Dość powszechnie występuje tzw. krzyż grecki 596.
Kolejnym czytelnym i oczywistym elementem w symbolice jest wejście 597598. Brama jest w wielu religiach symbolem śmierci, przejścia z bytu doczesnego do pozaziemskiego, przejścia między dwoma stanami - znanym i nieznanym, światłem i ciemnością 599. Przejście przez bramę cmentarza powoduje przejście ze świata realnego w przestrzeń odrealnioną, świętą. Brama wiąże się też z przejściem z jednego okresu życia do następnego, symbolizuje nie tylko samo wejście, ale znajdujące się za nią miejsce kryjące tajemnicę i moc 600. Znaczącym elementem jest również połączone z bramą ogrodzenie cmentarza. Stanowi czytelną granicę między uświęconym polem grobowym, kryjącym ludzkie szczątki, a resztą doczesnego świata 601.
Na cmentarzach wojennych Beskidu Niskiego spotykamy wiele bram różniących się wielkością, kształtem i rodzajem użytego budulca. Urzekają nas drewniane, na wzór podhalańskich lub kamienne bramki pracowicie budowane z płaskich łomów piaskowca. W okręgu gorlickim wejść strzegą monumentalne pylony, płasko lub łukowo sklepione masywne bramy zamknięte żelazną kratą.
Formę łuku triumfalnego rozpiętego na dwu pylonach posiada brama cmentarza nr 11 w Woli Cieklińskiej. W jej dolnej części projektant Duszan Jurkovič umieścił kutą bramkę, a piaskowcowy łuk zdobi dodatkowo poetycka inskrypcja. Tym samym architekt daje wchodzącym znak, że oto zbliżają się do sfery sacrum. Łuk w starożytności był symbolem nieba, dedykowany bohaterom utożsamiał ich zwycięstwo, przejście pod łukiem w kościołach oznaczało przemianę i przekraczanie granicy między śmiercią a życiem wiecznym 602.
Ten sam projektant, w nawiązaniu do architektury ludowej i lokalnych materiałów budowlanych, umieścił na cmentarzu nr 4 w Grabiu ostro sklepioną bramę, którą tworzą tafle ociosanego piaskowca. Jej prostota i surowe piękno współgra nie tylko z wnętrzem cmentarza, drewnianym ołtarzem-wieżą, ale także z otaczającym go krajobrazem, sprawiając wrażenie, jakby brama ta nie była w ogóle dziełem człowieka, lecz sił natury 603.
Ciekawe rozwiązania stosował Hans Mayr. W projektach swoich bram kilkakrotnie umieszczał betonowe kule (Grybów nr 130a, Sękowa nr 79), które jako bryły idealne symbolizowały wieczność i nieskończoność. Ponadto jego wejścia bardzo często schowane były między okazałymi pylonami lub zakolami solidnych murów (np.: Sękowa nr 80, Ropica Ruska nr 77). Basteje lub ciosane z kamienia wało-mury zdają się ograniczać jedyny dostęp do miejsca przenikania się dwóch światów: żywych i umarłych, uniemożliwiając żywym przejście do tamtego świata, a zmarłym wydostanie się na zewnątrz. Bramki między murami są bardzo wąskie i poprzedza je rodzaj labiryntu. Takie położenie uświadamia odwiedzającemu, że pozostał sam na sam z dziesiątkami poległych, w zamkniętej murami, przerażającej przestrzeni "bez wyjścia".
Układ przestrzenny cmentarza wojennego symbolizuje koncepcję wojskowego ładu i specyficznej celowości - tzw. "przestrzeni symbolicznej", o sile której decyduje trwałość kultu wartości, których nosicielami byli spoczywający na nim żołnierze - niezależnie od narodowości i wyznania 604.
Zdecydowana większość cmentarzy wojennych powstała na planie prostokątów i kwadratów, a tym samym posiada podporządkowany układ symetryczny, z ustawionym centralnie pomnikiem, rzędami mogił pojedynczych i grobami masowymi. Rozwiązania prostokątne stosowano przede wszystkim budując kwatery na cmentarzach parafialnych. Spotkamy je również jako samodzielne założenia, przy czym szczególnie ciekawie prezentują się na zboczach wzgórz. Opadając kaskadami, potęgują wrażenie monumentalności. Zwiedzający cmentarz, wspinając się po zboczu, wśród rzędów grobów, coraz wyżej i wyżej, docierają w końcu do pomnika centralnego, którym jest zwykle ustawiony na piedestale czy kopcu kamienny lub drewniany krzyż, kaplica albo ściana pomnikowa (np.: Wirchne nr 61, Regetów Wyżny nr 48, Małastów nr 66, Przegonina nr 69, Sękowa nr 79 i wiele innych). Ta wędrówka w górę, od bramy, wzdłuż głównej alei przez świętą przestrzeń, ku miejscu najświętszemu, pomnikowi przelanej krwi, posiada wymiar metafizyczny. Zbliża zwiedzającego do tajemnicy śmierci, symbolizuje przejście duszy zmarłego na wyższy pułap, oderwanie się od ziemi ku niebu. Podobne zadanie pełniły schody i kręte drogi dojść do cmentarzy, np. w Męcinie Małej nr 81 czy Ropicy Ruskiej nr 67. Z jednej strony niwelowały różnice poziomów i ułatwiały dostęp do obiektu lub jego części, z drugiej stanowiły czytelny znak przekraczania przestrzeni od profanum do najwyższego sacrum.
Symbolika trudna nieraz do odczytania, kryje się również w niekonwencjonalnych założeniach przestrzennych. Spotykamy tu koła, półkola, nakładające się kręgi, elipsy, wieloboki, rozety, krzyże, formy nawiązujące do planu nawy kościelnej lub kształty bardziej urozmaicone i nieregularne. Wśród wielu cmentarzy można doszukać się reminiscencji obiektów obronnych symbolizowanych przez masywne mury wzmocnione skarpami i narożnymi basztami (np. zespół cmentarzy w Sękowej i Ropicy Ruskiej), kaplice i wieże z wąskimi pionowymi otworami przypominającymi strzelnice (np. ściana pomnikowa nekropolii w Wirchnem), obronne wejścia i inne detale. Plany niektórych obiektów do złudzenia przypominają klasyczne zarysy dziewiętnastowiecznych fortyfikacji lub ich elementów (bastei, półbastionów, tradytorów itp.)605.
Komponowanie cmentarzy na planie koła zbliżało wojenne groby do najstarszych form sakralnych - świętych kręgów i sepulkralnych - kurhanów 606. Taki, zbliżony bądź kombinowany rzut otrzymały projektowane przez Duszana Jurkoviča cmentarze na Rotundzie nr 51, Przełęczy Małastowskiej nr 60, w Woli Cieklińskiej nr 11, Krempnej nr 6, a także stylizowany na wzór znanych z Ukrainy i Rosji mogił kurhanowych, masowy grób nr 13 w Cieklinie, projektu Jägera.
Cmentarz nr 51 na Rotundzie, niestety nie zachowany do naszych czasów w formie pierwotnej, był chyba najpiękniejszym i najdojrzalszym dziełem Jurkoviča. Okrągły mur szańcowy z kamienia otaczał pięć monumentalnych wież-gontyn, zwieńczonych zadaszonymi krzyżami. Z daleka widok cmentarza położonego na szczycie góry przywodził na myśl prasłowiański gród z gąszczem świątynnych wież-stołpów, okolony obronnym murem. Sąsiedztwo dzikiej, nieokiełznanej natury przydawało tej przestrzeni znamion niedostępności. Święty okrąg stawał się metaforycznym królestwem duchów mężnych wojowników. Choć to odległe kulturowo porównanie, w jakimś ogólniejszym sensie cmentarz na Rotundzie przypomina skandynawską Walhallę (halę wojów), królestwo najdzielniejszych z dzielnych, raj zmarłych bohaterów oczekujących na ostateczny bój 607.
Inny cmentarz Jurkoviča, zbudowany na Przełęczy Małastowskiej, na planie dwunastoboku wpisanego w elipsę (forma bliska koła), za pomnik centralny ma drewnianą kaplicę-ołtarz z obrazem Matki Boskiej namalowanym na desce przez Adolfa Kaspara. Czarna Madonna Polakom nieodparcie kojarzy się z Częstochową, ale może być również czczoną przez Łemków i Ukrainców Hodegetrią czy świętą dla Słowaków i Węgrów Wałaską Madonną z góry Radhost. Wizerunek Matki Boskiej ponad grobami łączy tu różne nacje w jednej modlitwie 608.
Z kolei na rzucie nekropolii w Woli Cieklińskiej Jurkovič wykorzystał dwa połączone ze sobą okręgi. Opisywany wcześniej łuk bramny, dwa ciągi wachlarzowych schodów oraz przypominający rotundę pomnik-krypta, umieszczony wewnątrz drugiego okręgu, potęgują wrażenie przebywania w sferze sacrum. Podobne zadanie - sakralizację miejsca, mają dwie kamienne kolumny zwieńczone neorenesansowymi kapitelami ze stylizowanymi liśćmi akantu. Ten sam motyw liści akantu zastosował Jurkovič w dekoracji krzyży na tym cmentarzu 609, 610.
Cmentarz nr 6 w Krempnej zbudował Jurkovič na planie zbliżonym do okręgu. Pomnikiem głównym jest wsparty na sześciu podporach olbrzymi wieniec z liści dębowych. W swej architekturze pomnik nawiązuje do świętych kręgów (np. Stonehange), greckich tolosów czy świątyń pod gołym niebem, jakie spotykamy w różnych kręgach kulturowych. Olbrzymi wieniec dębowy symbolicznie wieńczy ofiarę krwi 611. Paweł Pencakowski wskazuje na podobieństwo podpór dźwigających okrąg do przypór średniowiecznych katedr 612. W takiej interpretacji symbolika sakralności zostaje dodatkowo wzmocniona. Cztery z przypór ozdobione są płaskorzeźbą z wizerunkiem antycznego wojownika. Nawiązanie przez architekta do różnych tradycji, łączenie ich w jednym dziele sprawia, że całe założenie podkreśla na wielu płaszczyznach męstwo i niezwykłość czynów poległych żołnierzy, uświęca ich śmierć 613.
Gustav Ludwig zastosował plan półokręgu w pięknym dziele, cmentarzu nr 144 w Królowej Polskiej. Położone na dwu półkolistych tarasach groby żołnierzy "wspinając" się coraz wyżej, opasują niewielki pagórek, na którym umieszczony jest cmentarz. Na najwyższym tarasie stoi kamienny pomnik zwieńczony krzyżem wspartym na dwóch kolumnach 614.
W kompozycji przestrzennej nekropolii nr 14 w Cieklinie odbija się echo ideologii Blut und Boden - krwi i ziemi, próby podkreślenia związków miedzy poległymi, a tradycją miejsca i tradycją ludu. Należy zaznaczyć, że kaplica tegoż cmentarza miała spełniać rolę mrocznego przejścia przez otchłanie pozagrobowe w światłość dnia 615.
Cmentarze komponowane na planie krzyża odwołują się do formy świątyni. Niektóre, jak np. Konieczna-Beskidek nr 46, dokładnie odwzorowują założenia kościoła rzymskokatolickiego. Zastosowanie w cmentarnej planistyce kształtu chrześcijańskiej świątyni nie dziwi. Również w ten sposób architekci pragnęli wyrazić świętość miejsca ostatniego spoczynku. Podkreślając łączność żołnierskiej ofiary z największą ofiara złożona za ludzi przez Chrystusa, pragnęli uwznioślić ich śmierć, a miejscu, w którym leżą, nadać wymiar metafizyczny 616.
Hans Mayr w nie w pełni zrealizowanym projekcie cmentarza nr 80 w Sękowej posunął się jeszcze dalej. Jego plan przywodzi na myśl układ świątyni egipskiej. Wydawać by się mogło, że to bardzo dalekie porównanie, ale jeśli przyjrzymy się bliżej, zobaczymy z czego ono wynika. Nekropolia w Sękowej, tak jak egipska świątynia pierwotnie składać się miała z trzech wydzielonych elementów. Położona na wysokim wzgórzu opasana jest masywnym murem, a wejścia do niej strzegą cztery wysokie pylony. Świątynne pylony były wynalazkiem Egipcjan i integralną częścią ich świątyń, które zawsze otaczał wysoki, monumentalny mur. Za bramą naprzeciw wejścia stoi w Sękowej masywny betonowy krzyż. Po bokach umieszczone są pola grobowe z nagrobkami. Do następnego poziomu, nad którym góruje potężna betonowa pergola, prowadzą dwa ciągi schodów. Pergolę także otaczają rzędy nagrobków. Dalej, według planów architekta, miała powstać ogromna neorenesansowa kaplica, zwieńczona złotą kopułą. I znów wskazać można wiele podobieństw. Świątynie egipskie miały trójdzielną kompozycję, w środkowej części znajdowała się zwykle kolumnada (tu: pergola), najświętsze miejsce - sala świętej barki lub posągu boga zawsze znajdowało się na końcu. Do wybudowania świątyni w Sękowej nie doszło, ale z planów wynika, iż mogła posiadać imponujący rozmiar. Mayr, mając w pamięci wiedeńskie kościoły i budowle wznoszone przez Otto Wagnera, zaprojektował potężną 30-metrową kaplicę, którą przykrył złotą kopułą, a pod nią umieścił taras widokowy, z którego można byłoby podziwiać urokliwą panoramę Beskidu Niskiego. Do świątyni egipskiej upodabnia projekt cmentarza w Sękowej narastająca wertykalizacja. Pionowe linie pylonów, smukłość krzyża, wreszcie pergola, której konstrukcja nieco przytłacza cmentarz, i na koniec bryła kaplicy-wieży widokowej. Wszystko to wynosi nekropolię ponad poziom - ku niebu. Inne nawiązania do architektury Egiptu to masywne mury z kamiennych ciosów, potęgujące wrażenie monumentalizmu budowli i umieszczenie kaplicy na wzgórzu, co symbolizuje wieczne trwanie 617.
Oprócz nawiązań do odległych kulturowo tradycji, różnych okresów historycznych i artystycznych, wszyscy artyści działający w Kriegsgräberabteilung Krakau odwoływali się w sposób mniej lub bardziej świadomy do elementów znanych im ze świeckich cmentarzy. Używali więc form krzyży, obelisków, piramid, urn, kopców, sarkofagów, balustrad, które były znane i powszechne w XIX-wiecznej sztuce sepulkralnej 618.
Najczęściej stosowanymi formami pomnika głównego na zachodniogalicyjskich cmentarzach wojennych były krzyże. Powstawały z drewna, kamienia lub z betonu, a ich wysokość i wielkość uzależniano od charakteru nekropolii. W warstwie symbolicznej, co już wcześniej wspomniano, nawiązywały oczywiście do tradycji chrześcijańskich. Krzyż umieszczony na cmentarzu stawał się ostatnim znakiem dla zmarłego, symbolem Męki Pańskiej, a poprzez Zmartwychwstanie nawiązywał do życia wiecznego. Krzyż pojawił się także na grobach wojennych jako znak tryumfu życia nad śmiercią 619.
Duszan Jurkovič, spod którego ręki wychodziły nastrojowo zespolone z krajobrazem budowle drewniane, dość rzadko stosował wolno stojące krzyże jako pomniki centralne. Chętnie natomiast umieszczał je jako elementy wieńczące wieże, stołpy, czy gontyny. Pięknym przykładem krzyża centralnego może być ten z cmentarza nr 56 w Smerekowcu. Wysmukły, rzeźbiony w drewnie krzyż z promienistą glorią, nakryty jest spływającym ku ziemi, zakręconym spiralnie po bokach ochronnym daszkiem. Pomniki i ściany pomnikowe Jurkoviča wieńczą natomiast krzyże kamienne o dość przysadzistych, geometrycznych bryłach 620.
Charakterystyczne krzyże o regularnych proporcjach stosował Hans Mayr. Nawiązują one do tradycji stawianych w epoce napoleońskiej na polach bitewnych krzyży dziękczynnych - Denkmalskreuze 621. Drewniany krzyż Mayra otoczony był blaszanym daszkiem, tzw. obdasznicą ze specyficznymi zdobieniami w postaci wolut, umieszczonych w szczycie i po bokach, oraz koronkowej blaszanej wycinanki . Dekoracje te, nawiązujące do sztuki ludowej i tradycji sepulkralnych starożytności, architekt wykorzystywał już wcześniej. Mayr stworzył także prawosławny typ krzyża centralnego o podwójnych belkach poprzecznych i trójkątnym daszku okalającym. Krzyże te ustawiano na cmentarzach zakładanych dla żołnierzy rosyjskich. W Beskidzie Niskim spotkamy go na cmentarzu nr 83 w Wapiennem.
I tak dochodzimy do kolejnego częstego motywu akcentu centralnego, jakim była kolumna, czy zespół kolumn. W starożytności kolumna była najczęściej stosowanym typem pomnika kultowego. Wierzono, że jej wierzchołek jest siedzibą bóstwa, a struktura podtrzymuje niebo przed upadkiem na ziemię. Często stawiano kolumny na pamiątkę zwycięstwa i jako pomniki chwały. W tym kontekście kolumny pojawiają się również na zachodniogalicyjskich nekropoliach wojennych w Beskidzie Niskim (i nie tylko tu). Kolumny wkomponowywał w swe projekty Duszan Jurkovič. W Nowym Żmigrodzie, na obiekcie nr 8, jest ich pięć, każda zwieńczona neorenesansowym, "toskańskim" kapitelem. W Woli Cieklińskiej (nr 11) dwie symetrycznie ustawione kolumny zdają się być filarami całego założenia. Na kolumnie cmentarza nr 126 we Florynce umieszczono podrywającego się do lotu sokoła.
Zdecydowanie najliczniejszą grupą form pomnikowych są różnego rodzaju obeliski, piramidy, kamienne kopce i tumulusy. Obelisk czczony był w Egipcie jako siedziba boga-słońca. Późniejsza jego funkcja sprowadzała się do upamiętnienia zmarłych lub ich wielkich czynów. Piramida, grobowiec faraona, była w przeszłości uważana za miejsce łączności ziemi z niebem. Pierwsze schodkowe piramidy były wręcz "schodami do nieba" dla tych, którym były dedykowane. Tumulusy, kamienne kopce były natomiast charakterystyczne dla grobowego budownictwa Etrusków 622. Podobna forma występuje na cmentarzu nr 49 w Blechnarce 623.
Innym często stosowanym rozwiązaniem architektonicznym są ściany pomnikowe, tzw. Denkmalswald. Zastanawia tu bogactwo form w zależności od zastosowanego materiału i charakteru cmentarza. W ścianach tych umieszczano tablice inskrypcyjne, uwieczniające czyny żołnierskie. Pomnikowe ściany na cmentarzach w Beskidzie Niskim w większości mają trójkątne zwieńczenie. Ten kształt nawiązuje nie tylko do starych form sztuki sepulkralnej - kopca, piramidy, ale także do złożonych w geście modlitwy dłoni. Tak więc ich forma z jednej strony jest głęboko zakorzeniona w tradycji, z drugiej przypomina również o duchowej, metafizycznej stronie pamięci o poległych, skłaniając do modlitwy za nich. Przykładami takich rozwiązań komemoratywnych mogą być założenia cmentarne nr 61 w Wirchnem i nr 68 w Ropicy Ruskiej 624.
Wiemy już, że cmentarze były często lokowane przy istniejących wcześniej kapliczkach przydrożnych. Umieszczanie mogił przy miejscach kultu oprócz wymiaru sakralnego miało cel ideologiczny. Zakładano, że groby i pomniki bohaterów powinny być związane z ziemią, o którą walczyli, z jej kulturą, historią, mieszkańcami i przyrodą 625626.
Nowo budowane kapliczki i kaplice albo nawiązywały formą do kapliczek przydrożnych, albo przystosowane były do sprawowania liturgii i wyposażane w ołtarze, albo nie posiadały tej funkcji, będąc raczej symbolem uświęcenia niż budowlą o charakterze sakralnym. Projektanci bardzo wnikliwie obserwowali cechy architektury lokalnej, włączając je do swych projektów lub przeszczepiali na małopolski grunt cechy architektury innych obszarów Monarchii 627.
Najpiękniejsze budowle w typie kaplic, słowiańskich gontyn, kącin albo wież drewnianych stworzył Duszan Jurkovič. Słusznie zwany był "poetą drewna", choć okazywał się także niezrównanym twórcą nekropolii z kamienia. W jego koncepcjach pobrzmiewało nie tylko echo dalekiej słowiańszczyzny, ale również niezwykła wrażliwość na architekturę karpacką. W drewnianych ciosach wież potrafił odtworzyć piękno architektury cerkiewnej, z finezją i lekkością bawić się formą i konstrukcją. Ta łatwość w planowaniu i trafność w stosowaniu określonych form wynikała być może z faktu, że architekt wnikliwie przygotowywał się do budowy cmentarzy. Posługiwał się albumem-szkicownikiem, zawierającym wykonane przez siebie rysunki i fotografie okolicy, drewnianych kościołów, cerkwi, różnych motywów i symboli używanych w lokalnej architekturze. W gontynach, kącinach, stołpach odnalazł narodowy symbolizm, prasłowiańskie impulsy, umożliwiające mu swobodne wyrażenie egzystencjalnych treści. Jurkovič nadawał swym budowlom charakter antropomorficzny i często porównuje się je do samotnie stojących ludzkich figur 628.
Do antycznych form nagrobnych nawiązywały często wykorzystywane w zachodniogalicyjskim grobownictwie wojennym sarkofagi i urny. Sarkofag, jako kamienne schronienie doczesnych szczątków człowieka, powstał w starożytnym Egipcie. Taki kształt grobowca rozwinął się później w Grecji, stając się swoistą świątynią zmarłego. Sarkofag jako pomnik chwały - mauzoleum zaczęto stosować w wieku XIX na cmentarzach cywilnych i w tym symbolicznym znaczeniu pojawia się on na żołnierskich grobach. Sięgało po niego wielu wojennych projektantów 629. W Beskidzie Niskim Duszan Jurkovič nobilitował poległych, stawiając im sarkofagowe pomniki na cmentarzu nr 10 w Woli Cieklińskiej. Niestety nie dotrwały do naszych czasów, gdyż zostały zniszczone przy budowie drogi. Dziś możemy je podziwiać jedynie na zachowanych fotografiach archiwalnych .
Nagrobne krzyże drewniane projektowali przede wszystkim Duszan Jurkovič oraz Johann Jäger i możemy je spotkać właściwie tylko w ich okręgach cmentarnych. Najliczniej i najczęściej spotykane są żeliwne krzyże Gustava Ludwiga. Artysta stworzył trzy typy takich krzyży na mogiły pojedyncze i trzy typy na mogiły masowe. Dla żołnierzy armii austro-węgierskiej powstały trzy wersje w formie krzyża okolonego girlandą liści laurowych. W zależności od roku śmierci na środkowej okrągłej tarczy wypisana była data 1914 lub 1915. Czasem na krzyżach tych nie było daty. Nawiązywały one swym kształtem do austriackiego odznaczenia - Wojskowego Krzyża Zasługi, przy czym liście laurowe symbolizują chwałę należną zwycięzcom. Postawienie takiego krzyża na nagrobku było także symbolicznym, pośmiertnym odznaczeniem żołnierzy za zasługi na polu chwały i oddane Ojczyźnie życie 630.
Krzyż przeznaczony dla żołnierzy niemieckich miał również podobną formę tyle, że bez środkowego, okrągłego pola. U jego podstawy widniała data 1914 lub 1915 (czasem jej nie było), na górnym ramieniu korona cesarska, a w środku litera W (od imienia cesarza Wilhelma). Krzyż ten okolony był gałązką liści dębowych, symbolizujących zarówno męstwo, jak i nieśmiertelność. Dąb od wieków uważany był za święte drzewo Germanów, był oznaką bohaterstwa, męstwa i niezłomności. Ta forma krzyża nawiązywała do zaprojektowanego przez Karla Friedricha Schinkla najwyższego odznaczenia niemieckiego - Eisernen Kreuz, Żelaznego Krzyża, ustanowionego przez cesarza Fryderyka Wielkiego. Była to wierna kopia odznaczenia nadawanego w czasie I wojny za szczególne zasługi wojskowe. Podobnie jak w przypadku żołnierzy austro-węgierskich Ludwig pragnął w symboliczny sposób podkreślić ofiarę żołnierskiej śmierci, za którą poległy otrzymuje najwyższe odznaczenie 631.
Groby Rosjan zaznaczone zostały podwójnym, nawiązującym do prawosławnego, krzyżem ozdobionym siatką geometrycznego wypukłego wzoru z kwadratów i trójkątów (echo wiedeńskiego Quadratstil) oraz girlandą liści lipowych z zawiązkami owoców. Skąd wybór lipy, jako oznaczenia rosyjskich grobów? Lipa w tradycji była świętym drzewem Słowian. Z punktu widzenia botaniki jest drzewem posiadającym zdolność do ciągłego odradzania się dzięki tzw. pączkom śpiącym. Można więc to drzewo uważać za nieśmiertelne. Być może Ludwig znał tę symboliczną właściwość lipy i utożsamił ją z nieśmiertelnością? Niektórzy twierdzą jednak, że na rosyjskim krzyżu widnieje bluszcz lub inne pnącze, a mianowicie dławisz, znany budowniczym grobów, bo sadzony przez niektórych z nich dla ozdoby wojennych cmentarzy. Obydwie rośliny, podobnie jak lipa, symbolizują nieśmiertelność, odradzanie się, bujność, masę, przy czym dławisz ma jeszcze inne konotacje. Wspinając się na drzewa i oplatając je, potrafi w końcu uśmiercić, zadławić. Śmiercionośna siła dławisza, jeśli to on przedstawiony jest na "rosyjskim" krzyżu, w sposób symboliczny odwoływać się może do masy ludzkiej, jaką stanowili Rosjanie, i zaciętej, dławiącej siły podejmowanej przez nich walki 632. Krzyże te występowały w wersjach z datą 1914 lub bez daty.
Na grobach masowych instalowano wielkie, ażurowe krzyże żeliwne, także projektu Gustava Ludwiga, które były rozwinięciem wyżej opisanych motywów. I tak wielki krzyż żeliwny dla Austriaków i Węgrów zbudowany był ze stylizowanego, obosiecznego miecza, którego ramiona tworzyły dwie rękojeści mieczy. W przecięciu ramion umieszczony był wspomniany wcześniej Wojskowy Krzyż Zasługi z laurem i datą 1914, 1915 lub bez niej. U podnóża krzyża rozpościerał się wachlarz palmety - starożytne zwieńczenie greckich stel nagrobnych, nawiązujące do odrodzenia, zmartwych-wstania. Żeliwną koronkę tego krzyża tworzyły układane w przeciwnych kierunkach łuki, podobne tym wieńczącym łuki bramne czy ściany pomnikowe 633.
Krzyż zaprojektowany na masowe groby żołnierzy niemieckich posiadał w przecięciu miecza i rękojeści Krzyż Żelazny z liśćmi dębu, natomiast forma krzyża rosyjskiego była rozwinięciem wzoru z grobów pojedynczych. Składał się z podwójnego krzyża utworzonego z geometrycznych kwadratów okolonego żeliwnym ażurem, u podstawy zaś zaopatrzonego w tarczę wspartą na dwóch wolutach z napisem 1914 lub bez 634.
Obok krzyży Ludwiga w szerszym użyciu były również cztery typy krzyży projektu Hansa Mayra. Pierwszy, to solidny, pełny krzyż z datą 1915 lub bez daty i o lekko rozszerzających się ramionach, powszechnie stosowany w wielu okręgach cmentarnych na mogiłach pojedynczych, grobach szeregowych i masowych. Ten surowy krzyż nawiązujący do form, które architekt stosował wcześniej w sztuce cmentarnej, niemal zupełnie pozbawiony był ozdób, za wyjątkiem podwójnego okalającego fryzu i rowkowych nacięć na obwodzie. Do jego kształtu nawiązywał inny krzyż zaprojektowany przez Mayra i często spotykany w okręgu gorlickim. Jest to krzyż wygięty z płaskiej blachy, z rozszerzającymi się lekko brzegami ramion i dekoracją z metalowych obręczy i kulek. Krzyż ten w dolnej części posiadał miejsce na okrągłą emaliowaną tabliczkę imienną. W Beskidzie Niskim spotkamy go m. in. na cmentarzach nr 63 w Pętnej i nr 70 w Owczarach. Mayr zaprojektował także rosyjską wersję tego krzyża. Innym wartym uwagi projektem Mayra jest metalowy krzyż łaciński z okrągłym środkiem, w którym umieszczano żeliwne lub emaliowane tabliczki imienne. Tarcza okolona była tu czterema zakończonymi spiralnie falistymi liniami, które symbolizować mogą nieskończoność 635.
Drewniane krzyże Jurkoviča zasługują na odrębne studium, na które nie ma tu, niestety, miejsca. Wycinane z grubych, surowych bali, rzeźbione, ozdabiane nacięciami, ludowymi wzorami, delikatną ornamentyką równoramiennych krzyży i rozet w kunsztowny sposób łączą tradycję ludową i starosłowiańską. Jurkovič nie lubił się powtarzać. Prawie na każdym projektowanym przez siebie cmentarzu stawiał inne wzory krzyży. Do najciekawszych należą zapewne krzyże z grobów pojedynczych w Gładyszowie nr 55, ozdobione motywem równoramiennych krzyżyków wpisanych w okrąg czy masywne, surowe krzyże z Krempnej nr 6, których jedyną dekoracją są ryzality nacięć. Swojskiego uroku przydają także cmentarzowi na Przełęczy Małastowskiej nr 60 drewniane krzyże z daszkiem, w których prześwicie artysta umieścił promienistą glorię 636.
Symbolika detali wystroju pomników, wejść, krzyży i nagrobków jest skromniejsza w porównaniu cmentarzami cywilnymi, nie mniej również godna uwagi 637. Z różnych powodów projektanci w dość delikatny i zawoalowany sposób pragnęli wyrazić treści symboliczne. Trzeba pamiętać, że język znaków, jakimi się posługiwali, był w tamtej epoce znany i czytelny. Dziś jednak zapomniana symbolika wymaga odkurzenia i przypomnienia 638. Najczęściej reprezentuje ją:
- laur (wawrzyn) oznaczający w symbolice chrześcijańskiej tryumf męczenników nad śmiercią, był też dawnym atrybutem prawdy, wytrwałości i stałości, występuje w formie wieńców i festonów;
- gałązki palmowe, w dekoracji krzyży i nagrobków komponowane na ogół w wiązkach, są tradycyjnym symbolem zwycięstwa, prawości i cnoty;
- liść dębu, bardzo popularny symbol siły, prawości i wiary występuje w wieńcach, festonach bądź pojedynczo;
- liczne motywy roślinne (liście, kwiaty, gałązki, pąki) oraz motywy geometryczne np. często występujące na żeliwnych krzyżach elementy dekoracyjne o motywach rombowych o niejasnej symbolice - raczej o znaczeniu dekoracyjnym;
- wazy, wazony, urny i czary, symbolizujące znikomość spraw doczesnych;
- czasze przystosowane do rozpalania ognia, symbolizujące pamięć o poległych, a być może także modlitwę za nich;
- miecz i sztylet - symbole wojny ale i sprawiedliwości;
- hełmy antyczne i szyszaki;
- kraty lub kratownice o niejasnej symbolice;
- orzeł lub sokół odpoczywający bądź zrywający się do lotu - klasyczny symbol męstwa 639.

Częstym elementem galicyjskich cmentarzy są betonowe ławy i ławeczki. Umieszczano je przy wejściu, w bocznych zakątkach założeń, w bezpośrednim sąsiedztwie grobów, w cieniu drzew, wzdłuż alejek, wreszcie jako integralną część pomnika głównego czy ściany pomnikowej. Ławy te nie były tylko miejscem odpoczynku dla zdrożonych wędrowców. Symbolicznie nawiązywały do romantycznej idei odwiedzania starych, zapomnianych cmentarzysk lub ruin i przysiadania na kamieniach. Kamień spełniał bowiem rolę łącznika między wędrowcem odwiedzającym historyczne miejsce, a ideą trwania ponad czasem. Siadanie w sentymentalnym parku, wreszcie wśród grobów, stało się jednym ze stereotypów romantycznych zachowań. Te zachowania, z całym towarzyszącym im anturażem romantycznych uczuć, pragnęli wskrzesić twórcy wojennych cmentarzy. Dla odwiedzających wizyta na cmentarzu stać się miała przeżyciem duchowej więzi z pogrzebanymi tam członkami rodziny lub narodu 640.
Symbole wzbogaca bluszcz, wprowadzony na cmentarze, jako żywa wiecznie zielona roślina dekoracyjna, w symbolice religijnej ściśle związana ze śmiercią i nieśmiertelnością. Oplecione bluszczem mury, bramy pomniki są nastrojowym uzupełnieniem kompozycji i wystroju nekropolii 641.
Charakterystycznym jest, że na omawianych cmentarzach nie spotykamy typowych symboli śmierci jak czaszki i piszczele, natomiast symbole z grupy klasycznych "armisticiów", jak trofea, zbroje, sztandary czy armatnie lufy (oprócz opisanych wcześniej, wkomponowanych w krzyże mieczy i rękojeści) występują bardzo rzadko. Jak widać artyści skłonili się raczej ku archetypowi cichej żołnierskiej mogiły odznaczającej się ascezą i uporządkowaniem 642643.
Odmienna jest symbolika nagrobków na cmentarzach lub w kwaterach żołnierzy Żydów. Projektowano je i budowano według wszelkich kanonów i tradycji kultury żydowskiej. Najbardziej charakterystyczne są kamienne stele nagrobne typu macewa (lub maceba). Ustawiony pionowo kamień macewy zamknięty jest półkoliście lub odcinkiem łuku. Motyw sześcioramiennej gwiazdy ułożonej z dwu trójkątów, zwany Magen David, czyli Tarcza Dawida, znany już w starożytności ornament i znak magiczny, nie tylko żydowski, tłumaczony jest jako kabalistyczny znak przenikania światła widzialnego z niewidzialnym 644.
Epitafia są niezwykle cennym dopełnieniem Gesamtkunstwerk, jakim są galicyjskie cmentarze wojenne. Strofy te przydały bowiem mogiłom poezji, uczucia, zadumy, humanizując śmierć. Odwołując się do duchowych pokładów społecznej świadomości, mówią o przemijaniu i ofierze, czasem ją uwznioślając. Są swego rodzaju świadectwem stosunku ocalonych do poległych i próbą wytłumaczenia sensu poniesionych strat. Większość sentencji napisana została w sposób bardzo uniwersalny, aktualny dla każdego czasu historycznego i każdego narodu 645.
Na zakończenie tych rozważań warto podkreślić, że prawie wszyscy twórcy cmentarzy wojennych bardzo umiejętnie kojarzyli symbolikę śmierci z symbolami życia, jakimi są światło i żywa zieleń - co tak korzystnie wyróżnia cmentarze wojenne spośród wielu współczesnych kamienno-betonowych cmentarzy, pozbawionych zieleni i bezstylowych 646.



Przypisy
594 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 72.
595 Ibidem, s. 76.
596 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op.cit., s. 62.
597 Ibidem.
598 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 78.
599 J. CHEVALIER & A. GHEERBRANDT, Dictionnaire des symboles - Tom IV, Paris 1974, s. 50 - 55.
600 H. BIEDERMAN, Leksykon symboli, MUZA S.A., Warszawa 2003.
601 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 78.
602 Ibidem, s. 81.
603 Ibidem, s. 82.
604 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 59 - 60.
605 Ibidem, s. 60, 64.
606 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 94.
607 Ibidem, s. 94, 100.
608 Jest to hipoteza wysunięta przez A. PIECUCHA w artykule Cmentarze wojenne Duszana Jurkoviča w Beskidzie Niskim, [w:] MAGURY '01, SKPB, Warszawa 2001, s. 42.
609 Identyczną dekorację zastosował Jurkovič na cmentarzu wojennym nr 8 w Nowym Żmigrodzie.
610 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 104.
611 Ibidem.
612 P. PENCAKOWSKI, Zapomniane pomniki niczyich bohaterów, [w:] katalog wystawy "Wobec Thanatosa", MCK, Kraków 1996, s. 16.
613 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 105.
614 Ibidem, s. 106.
615 Ibidem.
616 Ibidem, s. 108, 110.
617 Ibidem, s. 110 - 111.
618 Ibidem, s. 119.
619 Ibidem.
620 Ibidem.
621 Ibidem.
622 Ibidem, s. 134.
623 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 64.
624 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 140.
625 Ibidem, s. 143.
626 J. SCHUBERT, Austro-Węgierskie cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej w Krakowie i okolicy, [w:] Cemetery art. - Sztuka cmentarna - L'art. de cimeterie, red. O. CZERNER & J. JUSZKIEWICZ, Wrocław 1995, s. 150.
627 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 149.
628 Ibidem.
629 Ibidem, s. 154.
630 Ibidem, s. 162.
631 Ibidem, s. 164.
632 Ibidem.
633 Ibidem, s. 164, 168.
634 Ibidem, s. 168.
635 Ibidem, s. 168, 172.
636 Ibidem, s. 175, 178.
637 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 63.
638 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 194.
639 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 63.
640 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 78.
641 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 63.
642 Ibidem, s. 64.
643 A. PARTRIDGE, op.cit., s. 194.
644 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 64.
645 A. PARTRIDGE, op. cit., s. 219.
646 O. DUDA, Cmentarze I Wojny..., op. cit., s. 65.

beskid-niski.pl na Facebooku


 
686

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 4 i 7: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 14 osób
Logowanie