• Epifan Drowniak-Nikifor
  • Relacja z planu filmowego
  • Wywiad z Krzysztofem Krauze
  • Fotosy z filmu "Mój Nikifor" !!

 

/ Łemkowie / Kultura i etnografia / "Mój Nikifor" - film Krzysztofa Krauze / Relacja z planu filmowego
 

Relacja z planu zdjęciowego filmu fabularnego
Krzysztofa Krauze pt. "Mój Nikifor"

Przygoda z Nikiforem dla ekipy filmowej rozpoczęła się już w styczniu 2004 roku podczas zdjęć próbnych w Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie. Nie był to typowy casting do filmu, gdyż w malutkiej hali Agencji Aktorskiej Jerzego Gudejki zastaliśmy tylko jednego aktora - Krystynę Feldman, wybraną i zaakceptowaną przez reżysera dużo wcześniej. Zdjęcia próbne były więc czysta formalnością, aczkolwiek niezbędną dla pionu charakteryzacji, kostiumów, dźwięku a zwłaszcza operatora Krzysztofa Ptaka - autora zdjęć. Pozwoliły zobaczyć jak na twarzy aktora układa się światło, jak taśma filmowa oddaje niuanse ucharakteryzowanego zarostu, refleksy w okularach, kolorystykę kostiumów, gesty i ruchy aktora, wypowiedziane dialogi oraz wiele innych elementów, które mogły być sprawdzone i ewentualnie skorygowane przed właściwym plenerem w Krynicy. Podczas tych zdjęć próbnych zdarzyła się zabawna sytuacja, która tylko utwierdziła reżysera i pozostałych członków ekipy o słuszności wyboru Krystyny Feldman do roli Nikifora. Otóż w sąsiedniej hali zdjęciowej odbywał się casting do zupełnie innego filmu. Dwie oczekujące na swoją kolej aktorki z Krakowa, widząc przechodzącą w pełnej charakteryzacji i kostiumie Krystynę Feldman, wymieniły się dość głośno opiniami, ze przecież w rolę Nikifora miała się wcielić Krystyna Feldman - a wybrano kogoś innego. Lepszej rekomendacji trafnego wyboru i włożonej pracy nie było potrzeba.

Natchniona optymizmem ekipa, rozpoczęła przygotowania do właściwych zdjęć. był to okres wytężonej pracy, zwłaszcza dla scenografów i osób odpowiedzialnych za budowę dekoracji. W lutym na dokumentację i wybór obiektów w Krynicy i okolicach udali się oprócz scenografa również pion reżyserski, operatorski oraz przedstawiciel producenta filmu. Pod koniec lutego, w Nowym Sączu, tuż przed rozpoczęciem zdjęć doszło do bardzo uroczystego i rodzinnego epizodu - ślubu reżysera - Krzysztofa Krauze i drugiej reżyser, współautorki scenariusza - Joanny Kos. To w sumie bardzo osobiste wydarzenie w życiu tych dwojga ludzi, zwiastowało, że praca na planie będzie przebiegała w miłej i rodzinnej atmosferze. I tak też się stało. Trzeciego marca, w spowitej śniegiem Czyrnej, tuz obok cerkwi padł pierwszy klaps do filmu. Choć nie było łatwo, to śnieżyca, zimno i wiatr zahartowały ekipę i aktorów na następne tygodnie wytężonej pracy.

Akcja filmu rozgrywa się w 1960 roku, u schyłku życie Epifana Drowniaka. W zasadzie poza tym okresem, w filmie są jeszcze dwie sceny retrospektywne: wystawa obrazów Nikifora w warszawskiej "Zachęcie" w roku 1967 oraz scena śmierci Nikifora w 1968 roku.
Na taką wersję scenariusza, zdecydował się reżyser po wielokrotnych zmianach. W sumie powstało kilka scenariuszy, które obejmowały różne okresy życia artysty. Jeden z nich, składał się z pięciu nowel, które opowiadały nie tyle o samym Nikiforze ale o pięciu przypadkowych osobach dla których posiadanie obrazów Nikifora, miało wpływ na ich życie.
Scenariusz, który został użyty w filmie opowiada o przyjaźni, oddaniu i opiece jaką nad Drowniakiem roztoczył krynicki plastyk i malarz Marian Włosiński, absolwent krakowskiej ASP. Poznajemy wzajemne relacje między tymi ludźmi a także wpływ Nikifora i jego choroby (zaawansowana gruźlica) na życie osobiste, rodzinne i zawodowe Mariana Włosińskiego w realiach gomułkowskiej rzeczywistości lat 60-tych.
Oprócz pracy z aktorami, układania odpowiedniego napięcia i emocji w poszczególnych scenach, reżyser bardzo dbał o szczegóły historyczne, detale, odpowiedni dobór rekwizytów i ich autentyczność. Oczywiście nie wszystkie sceny udało się nakręcić w ich prawdziwej lokalizacji, Krynica i okolice jednak zmieniły się bardzo przez te 40 lat z okładem aczkolwiek zdecydowana większość obiektów odpowiada prawdzie historycznej. Wyjątkiem od tej reguły jest na pewno wzruszająca scena śmierci Nikifora, która była kręcona na sali Nowych Łazienek w Krynicy, choć naprawdę Epifan Drowniak zmarł po długich cierpieniach w sanatorium w Foluszu, 10 października 1968 roku.
Sam przyjazd do szpitala był z kolei kręcony przed sanatorium w Żegiestowie ale niestety takie są prawa filmu fabularnego i wymogi produkcyjne, jednak mimo tych zabiegów nie ucierpiała autentyczność i dramaturgia scen filmowych. również scena przesłuchania Drowniaka na posterunku milicji, nagrywana w Nowych Łazienkach niesie za sobą olbrzymi ładunek emocjonalny i jest bardzo wzruszająca.

Krystyna Feldman znakomicie wypadła w swojej (jak sama mówiła) życiowej roli. Nie jeden raz, oprócz wspaniałej gry aktorskiej, zaskakiwała ekipę humorem, żywotnością, wigorem i fizyczną sprawnością. pomimo swojego wieku. Podczas pracy z Krystyną Feldman zdarzały się też sytuacje nieoczekiwane i zabawne. Podczas kręcenia bardzo poważnej sceny, sceny śmierci malarza, przy łożu przy którym czuwał Roman Gancarczyk grający Mariana Włosińskiego panowała "grobowa" cisza, która nagle została przerwana cichutkim... chrapaniem Krystyny Feldman, która leżąc w łóżku po prostu usnęła. Krzysztof Krauze, ze stoickim spokojem przykrył unoszący się rytmicznie brzuch aktorki kołdrą, który zdradzał, że Nikifor nie umarł i nakazał kręcenia dubla z nieświadoma niczego Panią Krystyną. Innym razem, wczesnym rankiem, przygotowując sceny plenerowe w okolicach Starego Domu Zdrojowego, rozwieszono transparenty z pustymi sloganami oraz olbrzymi portret Lenina. Nieświadomi niczego mieszkańcy Krynicy i kuracjusze, patrzyli z niedowierzaniem; "... oto Lenin powrócił jak czarny sen... ".

Duża ilość scen do filmu rozgrywała się w pracowni Mariana Włosińskiego urządzonej w Starym Domu Zdrojowym. Podczas kręcenia jednej ze scen przed pracownią, ucharakteryzowana Krystyna Feldman usiadła na schodach jedząc bułkę. Obecny wówczas na planie, "prawdziwy" Marian Włosiński, widząc tą scenę stwierdził dobitnie: "...To Nikifor jak żywy, takim go zapamiętałem i mam wrażenie jakby czas cofnął się o 40 lat... ".

Po zakończeniu zimowego pleneru pod koniec marca, ekipa powróciła jeszcze do Krynicy na dwa dni zdjęciowe w maju aby "dokręcić" materiał do wielu scen dziejących się latem, głównie plenerowych w okolicach Domu Zdrojowego i na dworcu PKP w Krynicy.
Na ostatnie dwa dni zdjęciowe ekipa udała się w czerwcu do Warszawy, gdzie były kręcone sceny przyjazdu Nikifora na wystawę jego obrazów w "Zachęcie".

Aktualnie materiał jest w tzw. postprodukcji i po zmontowaniu, udźwiękowieniu przechodzi ostatnie szlify.
Premiera filmu planowana jest na 24 września, jednak nie jest jeszcze znane miejsce premiery ogólnopolskiej. Krzysztof Krauze bardzo by chciał aby odbyła się ona w Krynicy jednak standard techniczny miejscowego kina nie jest do tego zbyt odpowiedni. Być może więc premiera odbędzie się w Warszawie choć ostateczną decyzję w tej kwestii podejmie dystrybutor i producent filmu.
Film będzie pokazywany również na tegorocznym Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni a jego projekcji będzie w Gdyni towarzyszyć wystawa prac Nikifora, które były już wystawiane w warszawskiej "Zachęcie" w 1967 roku.

Czekamy więc na spotkanie z Epifanem Drowniakiem, człowiekiem XX-go wieku, postacią tak barwną jak jego akwarele.

Andrzej Kiełbasiński
beskid-niski.pl na Facebooku


 
269

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 9 i 5: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 11 osób
Logowanie