Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Galeria / Olchowiec 2006
 

Galeria zdjęć

20-21.05.2006. XVI-ty Kermesz w Olchowcu

Kolejny, XVI-ty Kermesz w Olchowcu przeszedł do historii. Dwa upalne dni, ciekawy program oraz rosnąca popularność imprezy przyciągnęły do malutkiego Olchowca rekordową ilość gości z kraju i zagranicy. Myślę, że wszyscy wyjechali zadowoleni i jeśli czas pozwoli a pogoda zachęci... róca w przyszłym roku pod Horb.
Jak co roku program podzielony był na dwa dni, które ostatnio zaczęły się znacząco różnić od siebie. Dzień pierwszy to spontaniczne rozmowy, muzyka, tańce, rozmowy i śpiew do późnych godzin nocnych. Dzień drugi - niedziela - to oficjalne przemówienia, występy i długie rozmowy.

Atmosferę sobotniego wieczoru znakomicie oddają wspomnienia stałych bywalców Kermeszu (znak rozpoznawczy - namiot na górce) Doroty i Włodka.
"...... dla nas kermesz zaczął się bardzo wcześnie rano bo żeby dotrzeć do Olchowca na piątą po południu trzeba było wstać o piątej rano. Ale było warto - bo beskidzki wiatr szybko odpędził zmęczenie i senność a gdy tylko zagrała muzyka nogi same zaczęły rwać się do tańca.
Beskid przywitał nas słońcem a mieszkańcy Olchowca przywitali nas uśmiechem i otwartymi rękami. Znajomi czy nowo poznani, stąd czy z daleka, z Polski czy z Ukrainy, wszyscy bez trudu porozumiewali się wspólnym językiem i dla wszystkich chętnych było miejsce przy watrze. Zamiast wystąpień politycznych "wykład" o łemkowskich weselach, zamiast narzekania na zły czas radość ze spotkania, głośny śmiech i głośny śpiew.
Zwłaszcza ten w wykonaniu dzieci robił wrażenie - tym bardziej, że jak się potem w nocnej przy stole rozmowie okazało, nauka trwała tylko trzy tygodnie. Przez ten krótki czas kilka dziewczynek za małych jeszcze by umieć czytać (najmłodsza wokalistka ma dopiero cztery lata) nauczyło się tekstów na pamięć jak pacierza i bezbłędnie opanowało melodię najpiękniejszych i najpopularniejszych łemkowskich piosenek. A późnym wieczorem, gdy dzieci - przynajmniej te mniejsze - już posnęły, w remizie zaczęła grać kapela a ledwie zagrała, podłoga zaraz pełna była tancerzy. Tańczyli nawet ci, co z początku tylko obserwowali z brodami podpartymi na laskach. Zatańczyła i poorana zmarszczkami staruszka, którą jeszcze chwilę wcześniej córka - a może wnuczka - podtrzymywała pod ramię. W ludowym stroju, w wyhaftowanym cekinami gorsecie śmiała się kręcąc się w kółko. My też tańczyliśmy, choć daleko nam do takiej prędkości obrotów, jakie prezentowali niektórzy.
Tańczyliśmy, śmialiśmy się, przy wódce rozmawialiśmy z ludźmi, którzy co rok się starają, by kermesz się odbył i co rok - mimo niechęci niektórych mieszkańców, mimo kłopotów z pieniędzmi i organizacją - cieszą się, że się udaje, że się podoba, że coraz więcej ludzi chce przyjeżdżać. A ludzi już w sobotę było sporo. Z tarasu naszego hotelu - rozbitego na górce namiotu - ich liczba prezentowała się całkiem okazale. Ale nie liczyliśmy, po prostu dołączyliśmy do nich..."

Niedzielny poranek przywitał nas słońcem zapowiadającym piękny dzień. O 10.30 rozpoczęła się liturgia odpustowa w cerkwi, która zgromadziła jak zwykle mieszkańców oraz licznych gości, którzy w Słowo Boże mogli wsłuchiwać się z braku miejsca w światyni wokół cerkwi. Wszyscy przybyli oczekiwali tradycyjnej procesji wokół cerkwi, która... niestety nie odbyła się. Ksiądz, który w Olchowcu odprawia msze od września, niestety zrezygnował z procesji co wywołało niemałe zdziwienie. Z nadzieją trzeba czekać przyszłorocznego Kermeszu i powrotu do tradycji.
Po krótkich rozmowach wszyscy udali się wolnym krokiem przez kamienny mostek w stronę remizy i umieszczonej za nią sceny. Przyjeżdżających gości witały dźwięki orkiestry dętej z Miejsca Piastowego. Około godziny 13-tej dokonano oficjalnego otwarcia a w krótkim słowie gości przywitali Mikołaj Gabło, Renata Gabło i Wasyl Szkymba.
Jako pierwszy wystąpił zespół "Studenka" z Borysławia. Gości przybywało, przy stoiskach handlowych kłebiły się tłumy zainteresowanych a umieszczone w remizie wystawy zdjęć Adama Krzykwy i grafik i akwarel Mirosława Ogińskiego cieszyły się sporym zainteresowaniem.
Przy pięknej pogodzie, występy, zabawa i długie rozmowy trwały do późnych godzin popołudniowych.

Zapraszamy za rok, na XVII-ty już Kermesz w Olchowcu i miejmy nadzieję, że zarówno pogoda jak i frekwencja znów dopiszą..

Na koniec należą się sczególne słowa uznania dla organizatorów, którzy poraz kolejny, mimo minimalnego wsparcia i nikłych środków finansowych, stworzyli bardzo ciekawą i udaną imprezę

Witamy na Ker...
Jako pierwsze...
Pierwsze, nie...
Kermesz w Olc...
Wieczorna zab...
... a zgromad...
... tańczyli....
... i rozmawi...
Niedzielny po...
Nie wszyscy z...
... a pogoda ...
Tradycyjne ro...
Po nabożeństw...
Może "Radio R...
Powracających...
Zaczynamy??? ...
Oficjalne roz...
Renata Gabło....
Wasyl Szkymba...
Słowo powital...
Część artysty...
"Studenka" z ...
"Studenka" z ...
Na parkingu k...
"Za chwilę my...
Przy kramach ...
Przy kramach ...
W tym roku by...
Na scenę wych...
Występ zespoł...
Strój ludowy ...
A nad wszystk...

beskid-niski.pl na Facebooku


 
313

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 7 i 6: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 7 osób
Logowanie