Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 06-07-2020 13:26

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 22-11-2004 20:25 
Chciałem spytać, czy ktoś coś wie na temat masztu (wys. ok. 30 m) stojącego przy czerwonym szlaku Kąty - Łysa Góra (641 m) - Chyrowa. Masz ten stoi dokładnie między Górą Grzywacką (567 m) a Łysą Górą (641 m) w miejscu, gdzie na mapie Compassu widnieje bezleśny szczycik o wysokości 571 m.
Dodam, że na owym maszcie zamontowane są trzy małe wiatraczki na różnych wysokościach, z których przewody doprowadzają do małej skrzynki poniżej pierwszego z nich.
Czyżby to było prawda, że mają tam stawiać wiatraki wytwarzające prąd :?: .

Darek[/quote][/code][/list][/url]


Na górę
   
 Tytuł:
Post: 22-11-2004 20:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2004 10:18
Posty: 275
Lokalizacja: Sanok
nie wiem co to jest za maszt ale postawiono go ostatnio, bo pierwszy raz widziałem go w zeszły czwartek jak jechałem do Dukli od Żmigrodu. Dwa tygodnie wcześniej chyba go jeszcze nie było. Z drogi wygladał jak chuda, wysoka tyczka, bo jest chyba wyższy, i to sporo, od krzyża na Grzywackiej. Moze to jakieś urządzenie meteo, może mierzy siły wiatru albo cos w tym stylu.


Na górę
 Tytuł: Wiatraki
Post: 23-11-2004 13:13 
To co opisujecie będzie przez najbliższe kilka lat mierzyło siłę wiatru - badania są potrzebne np. do kredytowania inwestycji siłowni wiatrowej przez banki. Jeśli są tam trzy wiatraczki na różnych wysokośćiach to jest to na 99.9% taki system pomiarowy.
Jeśli pomiary wykażą iż elektrownia będzie w stanie pokryć spłatę rat+odsetki+coś jeszcze tam to można się spodziewać całej "plantacji" wiatraków! Osobiście jestem za odnawialnymi źródłami energii ale czy akurat tam... :(


Na górę
   
Post: 23-11-2004 16:00 
Jeśli tak to fajno. Postawią wiatrownie na grzbietach i będzie jak na Semenicu w Rumunsku. :D

Jak trza będzie trzymać górkę żeby z tymi śmigiełkami nie odleciała to się zgłaszam na ochotnika :lol: :lol: :lol:


Na górę
   
Post: 27-11-2004 01:38 
baryła pisze:
Jeśli tak to fajno. Postawią wiatrownie na grzbietach i będzie jak na Semenicu w Rumunsku
Cytuj:
.

Wybacz nam - a przynajmniej mi - ale oświeć mnie, jak jest "na Semenicu w Rumunsku", bo ja nie jestem aż takim światowcem :lol: . Będę miał przynajmniej jakieś porównanie - a może i inni - co może nas czekać w Beskidzie Niskim .

Pozdr Darek


Na górę
   
 Tytuł: wiatraki
Post: 27-11-2004 09:39 
Przepraszam, ale znowu nie udało mi się poprawnie zacytować czyjeś wypowiedzi. No cóż, nie jestem z wykształcenia informatykiem, tylko humanistą :lol: . Ale jak pisał Apolinary Despinoix: Mądrzy ciągle się uczą, głupcy najczęściej umieją wszystko.

Pozdr Darek


Na górę
   
 Tytuł:
Post: 27-11-2004 11:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2004 10:18
Posty: 275
Lokalizacja: Sanok
Również nie wiem jak wyglada krajobraz w Semenicu ale domyślam sie, że jest tam pełno energopędnych wiatraków szpecących okolicę. Podobnie zresztą jak wszystkie inne maszty, wieże i krzyże stawiane na szczytach. Pamietam, że kiedyś w Płaju pisał o tym Andrzej Wielocha zastanawiajac się czy konieczne jest stawianie krzyża na każdej górce (to był artykuł pt. Poprawianie Pana Boga). Przecież krzyże psują krajobraz tak samo jak słupy energetyczne lub maszty tel. komórkowej, niczym sie od nich nie różnią. Dodatkowo zaczyna się je podświetlać jakimś upiornym, niebieskim światłem (np. na Cieklince i Ostrej Górze nad Cieklinem), jaki to ma sens, na prawdę nie rozumiem.


Na górę
 Tytuł: wiatrownie
Post: 27-11-2004 13:27 
Góry Semenic to właściwie jeden porządny - duży masyw zwieńczony od góry dosyć "plaskatymi" połoninami, bez wybitnych wierzchołków. Trudno to ukształtowanie przyrównać do czegoś w Polsce a najbliżej podobnie chyba jest na Połoninie Równej na Zakarpaciu. No, cóż wyobraź sobie Darek taką dosyć rozległą połoninę a na wierzchu kilka takich porządnych wiatrowni jak w Holandii (takich wydupnych białych wież wyskoich jak 6 pietrowy blok mieszkalny ze śmigłami jak w samolocie) - oczywiście te z Semenica są w "gorszym" stanie technicznym i jest ich tylko kilka. Połoninka (a właściwie rodzaj przełęczy) - żółtozielone połacie traw - na tym te wiatrownie , a pod nimi pomykają stada owiec. Industrial pomieszany z "karpackością", ale wygląda malowniczo szczególnie na zdjęciach - przy niebieskim niebie zdjęcia miodzio gwarantowane. :wink:

Cytuj:
Przecież krzyże psują krajobraz tak samo jak słupy energetyczne lub maszty tel. komórkowej, (...) Dodatkowo zaczyna się je podświetlać jakimś upiornym, niebieskim światłem (np. na Cieklince i Ostrej Górze nad Cieklinem), jaki to ma sens, na prawdę nie rozumiem


Bluźnisz synu

Cytuj:
...niczym sie od nich nie różnią.


Jak to czyżbyś nie wiedział że przekaźnik telefonii komórkowej nadaje fale z telefonu do telefonu a krzyż prosto od pana boga między innymi do ciebie niedowiarku :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

A tak już na poważnie to zapytaj po prostu najbliższego od danego krzyża proboszcza - stos na takich niedowiarków jest jak ty już przygotowany na zapleczu kościoła. :wink: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Na górę
   
 Tytuł:
Post: 27-11-2004 15:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2004 10:18
Posty: 275
Lokalizacja: Sanok
odnalazłem ten artykuł A. Wielochy (Płaj 21) i odpowiem cytatem z niego:

"Rodzi sie pytanie czy kilkudziesieciometrowej wysokosci betonowy lub stalowy krzyż moze zachecać do modlitwy i służyć zadumie? Czy naprawde górom potrzebne są owe monumentalne krzyze, by mogły one nas grzeszników, zbliżyć do Boga?
Czymże różni się zbudowany ze stalowej kratownicy krzyż na Tarnicy od masztów linii energetycznych na stokach Cergowej? Czym rózni się krzyż na Bandoszce od wciskających sie zewsząd w góry masztów telefonii komórkowej? Dla obserwatora patrzącego z pewnej odległości zgoła niczym. Wszystkie te dzieła rąk ludzkich są takim samym znakiem brutalnej ingerencji w górski krajobraz. (...) Przecież nie trzeba daleko sięgać do historii, aby przekonać sie, że nie każde działanie podejmowane w imieniu krzyża i w jego cieniu automatycznie staje sie dobrem. Gdy stawiając krzyż, coś niszczymy, wówczas to, co stawiamy, po prostu przestaje być krzyżem".

a co do Połoniny Równej to byłem tam kilka lat temu, ruiny bazy robiły straszne wrażenie, ciekawe jak to wygląda obecnie, może miejscowi już zwieźli na dół część złomu.


Na górę
Post: 27-11-2004 17:06 
Cytuj:
Czymże różni się zbudowany ze stalowej kratownicy krzyż na Tarnicy od masztów linii energetycznych na stokach Cergowej?


Dla mnie także niczym. :evil: No może po namyśle mogę dodać że inne wymienione przez Wielochę elementy psujące krajobraz w odróżnieniu od krzyży przynajmniej czemuś użytecznemu służą. Wyjątkowy jest dla mnie krzyż na Grzywackiej nad Kątami który dodatkowo posiada platformę widokową... Cóż wyjątek potwierdza regułę.

Co do w/w Tarnicy to w "stary" krzyż piorun strzelił co jak powszechnie wiadomo jest znakiem gniewu bożego. 8) Pomimo to postawiono drugi. Mam nadzieję że i w ten piorun strzeli. I mam nadzieję że mnie wtedy na szczycie nie będzie ... :lol:


Na górę
   
 Tytuł: Re: wiatrownie
Post: 27-11-2004 22:29 
baryła pisze:
No, cóż wyobraź sobie Darek taką dosyć rozległą połoninę a na wierzchu kilka takich porządnych wiatrowni jak w Holandii (takich wydupnych białych wież wyskoich jak 6 pietrowy blok mieszkalny ze śmigłami jak w samolocie) ...
Cytuj:

Szczerze powiedziawszy nie chcę sobie tego wyobrazić, niech w przypadku omawianym na początku, pozostanie tak jak jest, czyli bez wiatraków w paśmie Łysej Góry i Polany.

Jeśli chodzi o stawianie krzyży na szczytach górskich, to obiła mi się kiedyś o uszy pewna przepowiednia, niestety nie pamiętam kogo. A przepowiednia ta mówi, iż po wielkim kataklizmie jaki nawiedzi Ziemię, ocaleje naród, który będzie miał właśnie na szczytach górskich postawione najwięcej krzyży. Być może dlatego u nas w kraju na prawie każdej górce stoi krzyż, jesteśmy po prostu zapobiegliwi :wink: . Wygląda więc na to, że jesteśmy pretendentem do bycia tym wybranym narodem, który przetrwa.

Jeśli chodzi o psucie krajobrazu przez wszelkiego rodzaju przekaźniki itp., to jest to prawda. Ale każdy kij ma dwa końce. Przecież nie stawiano by ich, gdyby nie popyt na telefony komórkowe. Po prostu każdy ma tu swoje racje i patrzy z punktu widzenia swojego interesu. Turyści raczej nie są z tego zadowoleni, ponieważ szpeci to krajobraz, choć zapewne większość z nich używa telefonów komórkowych, nie myśląc wtedy o tym. Ponadto dla mniej doświadczonych turystów szczyty oznaczone takimi masztami służyć mogą do orientacji w terenie. Operatorzy telefoni komórkowej jak najbardziej są za, przecież jak jest popyt, to i podaż musi być. Miejscowa ludność, w pobliżu której stoi taki maszt też są podzieleni. Jedni uważają, że bliskość takiego masztu wpływa negatywnie na ich zdrowie, inni, którzy wydzierżawili pole pod budowę masztu będą raczej zadowoleni, nie przeszkadza im ponoć negatywny wpływ fal radiowych. I dogodź tu wszystkim.


Na górę
   
 Tytuł: Re: wiatraki
Post: 06-12-2004 00:07 
Offline

Rejestracja: 21-09-2004 19:22
Posty: 40
Lokalizacja: W-wa
Darek Z. pisze:
nie jestem z wykształcenia informatykiem, tylko humanistą :lol:

Zaintrygowalo mnie bardzo jak sie mozna wyuczyc na humaniste :shock:


Na górę
 Tytuł: Re: wiatraki
Post: 06-12-2004 19:10 
Adampio pisze:
Zaintrygowalo mnie bardzo jak sie mozna wyuczyc na humaniste :shock:

Nie trzeba się intrygować tylko się uczyć i to całe życie :lol: .
A tak bardziej poważnie, w skrócie, to jakoś tak: uczy się człowiek w różnych szkołach, później studiuje takie kierunki, które powszechnie uważane są za humanistyczne, no i na koniec może powiedzieć, że ma wykształcenie humanistyczne lub, że jest się absolwentem kierunku humanistycznego, ot i wszystko.

Ale jeśli Cię to nie zadowala to może inaczej.

Wiadomym jest, że nauki dziela się na humanistyczne i przyrodnicze (w tym ścisłe). Podział ten zaznaczył się już pod koniec XIX wieku. Choć z niektórymi naukami można mieć problem, aby zakwalifikować je do którejś z tych grup (ale to są jednoskowe przypadki). Nauki przyrodnicze to te, które zajmują się badaniem różnych aspektów świata materialnego, stosując przy tym cały repertuar aparatu matematycznego lub przynajmniej systematycznego podejścia do badanych zjawisk. Natomiast nauki humanistyczne to grupa nauk, które dotyczą człowieka i społeczeństwa i które nie stosują tak ścisłych kryteriów jak nauki przyrodnicze. Badają one człowieka jako istotę społeczną i jego wytwory, np. język, literaturę, sztukę, historię, kulturę itp. Nauki humanistyczne dzielą się więc na nauki związane z kulturą, sztuką, jak filozofia, oraz nauki bardziej związane ze społeczeństwem (socjologia, psychologia), z jego stroną użyteczną i praktyczną, i z jego kontaktem ze środowiskiem naturalnym jak np. archeologia.
Tak czy inaczej, ośrodkiem zainteresowania humanistów był zawsze człowiek (od łacińskiego słowa humanus = ludzki) i jego wytwory. Najlepiej oddaje to Terencjusz pisząc: "Jestem człowiekiem i nic, co ludzkie nie jest mi obce". Inaczej mówiąc przedmiotem nauk przyrodniczych jest świat natury, przedmiotem nauk humanistycznych jest świat ducha - jak pisał Dilthey, teraz powiedzielibyśmy - świat kultury. Aby nie przedłużać, bo nie jest to forum o naukach humanistycznych, w tej materii to tyle.

Jeśli i to Cię nie satysfakcjonuje, to w Wielkim słowniku języka polskiego pod hasłem humanista czytamy: specjalista w zakresie nauk humanistycznych; człowiek mający wykształcenie humanistyczne", a humanistyczny to w jednym ze znaczeń: "dotyczący humanizmu - postawy intelektualnej i moralnej; humanitarny, ludzki".

Nie wiem więc do czego się przyczepiłeś, ale nie jest błędem gdy psycholog, socjolog, filozof, archeolog itp. powie o sobie, że jest z wykształcenia humanistą, choćby z samego faktu, że tego czego uczy się na studiach jest bezpośrednio związane z człowiekiem, o człowieku i jego wytworach (czyli o kulturze). Podobnie jak fizyk, konstruktor, chemik, może powiedzieć, że ma wykształcenie z zakresu nauk ścisłych, choć wytwory ich pracy także zalicza się do kultury). Ale to znów inna bajka.
Potocznie więc, humanista, to absolwent humanistycznego kierunku
studiów, czyli np. polonista, historyk, psycholog, socjolog itp. Ja mam akurat ukończony jeden z wymienionych kierunków, a więc nic nie stoi na przeszkodzie abym mógł o sobie powiedzieć, że mam wykształcenie humanistyczne. Jeśli uważasz inaczej, to wolno Ci. Żyjemy w wolnym kraju, a przynajmniej tak nam się wszystkim zdaje.

Pozdr Darek


Na górę
   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl