Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 29-03-2020 00:52

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna
Autor Wiadomość
Post: 04-02-2013 19:18 
Offline

Rejestracja: 27-11-2011 10:54
Posty: 99
Lokalizacja: Rzeszów
Na przełęczy Majdan na pewno jest owy szlak http://www.sekowa.pl/images/content/bar ... cza_lq.jpg ponieważ w Listopadzie schodziłem nim z przełęczy do Bartnego. Na tym szlaku postawiono też dosyć WYPASIONĄ wiatę. Co do kierunku na Świerzową to opierałem się na opisie z tablicy informacyjnej, podając, że prowadzi ona też do Świątkowej. Ciekaw jestem co na to MPN? A propos, kto wyznaczał te szlaki z różyczkami i nie tylko?


Na górę
Post: 04-02-2013 20:21 
Offline

Rejestracja: 29-01-2012 15:34
Posty: 109
Sprawdziłem przed chwilą u "Źródła". Szlak legalnie prowadzi do Przełęczy Majdan. Dalsza część jest na etapie uzgodnień. Na razie tyle, aby nie zapeszyć.


Na górę
Post: 13-02-2013 09:09 
Offline

Rejestracja: 31-08-2012 20:59
Posty: 321
Właśnie dostałem odpowiedź z Parku. Mają tam Specjalistę od Udostępniania, który rzeczowo odpowiada ma maile (mogę podać namiary na priva - to chyba dość cenny kontakt):

Dostępne mapy różne zawierają informację, proszę korzystać z map wydawanych przez Magurski Park Narodowy http://www.magurskipn.pl/mapa.php.
Trasa ścieżki przez dolinę Świerzowej Ruskiej została wytyczona bez wiedzy i zgody Dyrekcji MPN, Wójt gminy Sękowa zobowiązał się do jej usunięcia. Dolina Świerzowej Ruskiej nie jest dopuszczona do ruchu turystycznego.


Wygląda, że Wójt namieszał, lub przeoczył, gdy mieszano.


Na górę
Post: 13-02-2013 12:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1987
Lokalizacja: Rabka
Nie piszcie już lepiej więcej do MPNu w tej sprawie.... Dostaną jeszcze kilka pytań o Świerżową i strażnika tam postawią ;)

Btw. Zaraza z paćkaniem drzew przyszła zza Osławy i zadomowiła się w BN na dobre. Niestety....

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 13-02-2013 12:52 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1217
HM pisze:
Btw. Zaraza z paćkaniem drzew przyszła zza Osławy i zadomowiła się w BN na dobre. Niestety....

Jak sobie przypomnę, co z Lukaszem zastaliśmy w Regietowie - brrr...


Na górę
Post: 13-02-2013 20:46 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1855
Pisałem już w tym wątku (czwarty post), iż dolina Świerzówki leży w granicach MPN i żeby ją przebyć a przy tej okazji zobaczyć pozostałości Świerzowej Ruskiej trzeba uzyskać stosowne zezwolenie. Kiedy pierwszy raz jechałem tą trasą (w 2003 r.) od Świątkowej Wielkiej do Bartnego nie było z tym problemu, bo tych terenów nie obejmował jeszcze MPN. W 2009 r., gdym ponownie zaliczał tę trasę już je miał w swym posiadaniu.
Pozwalam sobie załączyć zdjęcie z tablicą (na to cykloindywiduum nie zwracajcie uwagi) od strony Świątkowej Wielkiej, za którą nieco dalej zaczyna się Świerzowa Ruska, a właściwie to, co po niej pozostało (warto zobaczyć).
Obrazek
Natomiast przełęcz Majdan - jak można się o tym przekonać "studiując" mapę Compassu (wyd. III z 2005 r.), leży poza granicami MPN (chyba, że coś się w tzw. międzyczasie zmieniło) więc można ja zaliczać w te i nazad.


Na górę
Post: 13-02-2013 21:09 
Offline

Rejestracja: 31-08-2012 20:59
Posty: 321
Cytuj:
Nie piszcie już lepiej więcej do MPNu w tej sprawie.... Dostaną jeszcze kilka pytań o Świerżową i strażnika tam postawią ;)


Sza! Może o to właśnie chodzi.

http://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Fortitude


Na górę
Post: 14-02-2013 00:21 
Offline

Rejestracja: 19-12-2007 23:47
Posty: 1371
Lokalizacja: Jasło
stary zakapior pisze:
Kiedy pierwszy raz jechałem tą trasą (w 2003 r.) od Świątkowej Wielkiej do Bartnego nie było z tym problemu, bo tych terenów nie obejmował jeszcze MPN. W 2009 r., gdym ponownie zaliczał tę trasę już je miał w swym posiadaniu.

Stary zakapiorze, o czym Ty piszesz? Od powstania MPN-u w 1995 roku ta dolina jest w granicach parku.

stary zakapior pisze:
Natomiast przełęcz Majdan - jak można się o tym przekonać "studiując" mapę Compassu (wyd. III z 2005 r.), leży poza granicami MPN (chyba, że coś się w tzw. międzyczasie zmieniło) więc można ja zaliczać w te i nazad.

Przez Przełęcz Majdan od dawna prowadzi szlak GSB czerwony, więc nic dziwnego, że można tam chodzić, nawet jakby to był teren parku :) . Ale nic się nie zmieniło, bo to poza parkiem jest.

_________________
Szlaki Beskidu Niskiego i nie tylko...: http://www.beskid-niski-pogorze.pl
Konfederacja barska w regionie: http://www.beskid-niski-pogorze.pl/konf ... barska.php


Na górę
Post: 14-02-2013 19:46 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1855
A to mnie Darku uświadomiłeś, bo gdy jechaliśmy tamtędy w 2003 r. to żadnej tablicy nie widziałem. Ale na swoje usprawiedliwienie podaję, że za przewodnika służył wówczas mój kolega a ja za nim podążałem krok w krok a właściwie koło za kołem. Mam nawet parę zdjęć z ówczesnego przejazdu, lecz chwilowo oddalonych o 13 godzin jazdy "naszą ukochaną" PKP.


Na górę
Post: 03-11-2013 18:53 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 558
Lokalizacja: słupsk
Na początku tego wątku turpin prosi o podzielenie się informacjami o swoich spotkaniach z Parkowymi. Dołączę swoje uwagi w tym temacie. Są tu już opisane takie spotkania m.in. przez Starego Zakapiora, Dlugiego i samego turpina. W wątku "Kapliczka Paryszowska" Dlugi pisze: ...da się w pewnych sprawach z Parkiem dogadać". I takie też mam wrażenia. Chodziłem po wszystkich naszych Parkach górskich. Mieszkam też blisko Słowińskiego PN. Spotkań z Parkowymi w różnych miejscach miałem wiele. Żeby nie było wątpliwości: uważam, że Straż Parku jest potrzebna. Robią kawał dobrej roboty. Jak wyglądałby BN bez nich? Jednak, jak w każdej społeczności i w tej są ludzie i ludziska. Są betony, osobniki z klapkami na oczach, automaty, które nie myślą, tylko gorliwie wykonują polecenia. Można mieć do nich mnóstwo zastrzeżeń, do tego co wyczyniają na "swoim terenie", jak nas traktują. Ale są też ludzie mądrzy, którzy każde z przybyszem spotkanie traktują indywidualnie. Opiszę takie jedno. Siedzę sobie raz samotnie w zamyśleniu na kompletnym odludziu , nie podam miejsca i czasu z powodów chyba oczywistych, , wokół kompletna cisza, chwilo trwaj, a tu nachodzi mnie Parkowy. "Czy wie Pan, że znajduje się poza szlakiem? Czy ma Pan na to pozwolenie?" Ja: jak tu pięknie, nic nie zmieniło się przez kilkadziesiąt lat od mojego pierwszego tu pobytu. Jak ja cierpię, że nie wolno mi tu chodzić legalnie. I coś tam jeszcze w tym tonie. On: my właśnie robimy wszystko żeby to zachować w stanie nie zmienionym dla przyszłych pokoleń, a Pan to narusza. Co z Panem zrobić? Ja: proszę mnie potraktować jak takie przyszłe pokolenie, który nadeszło i zaraz minie, odejdzie opuszczając to miejsce w stanie jakim zastało. On: oj pokolenie, pokolenie, nie miałbym chyba serca abym dołożyć bólu tak cierpiącemu indywiduum, zmykaj, tylko nie wygadaj się nikomu o naszym spotkaniu, zwłaszcza moim". Było to kilka lat temu, więc tego dobrodusznego Strażnika już zwierzchnicy nie namierzą. Widać z tego, że nie możemy ich wszystkich wrzucać do wspólnego wora, mimo niemiłych z nimi spotkań. Gdyby ktoś chciał jeszcze opisać pozytywne spotkania z Parkowymi, to proszę zrobić to bez podania szczegółów czasu i miejsca - dla obustronnego dobra. O tych niemiłych spotkaniach pisać śmiało. task.


Na górę
Post: 04-11-2013 13:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2007 20:06
Posty: 365
Lokalizacja: Gorlice
W każdej profesji (nawet komornik, prokurator czy policjant, urzędnik etc), jeśli najpierw jest się człowiekiem a potem dopiero wykonującym swoje obowiązki to jest to zdrowe. Gdy taki nawet ukarze, bo musi, bo nie ma wyjścia, bo od tego jest, to i tą karę człowiek przyjmie inaczej. Mnie parkowi pod Babią raz zdybali. Wlazłem na szlak, na którego początku było jasno napisane, że "szlak chwilowo nieczynny- remont" A ja wlazłem, bo co tam, bo przecież przemknę. No i masz, nie przemknąłem. Pojawili się. Próbowałem tłumaczyć, że jakoś dam rady, że jestem dorosły i nic mi się nie stanie. Drogi panie- usłyszałem w odpowiedzi. Gdyby każdy tak chciał jak pan, to po co my szlak zamykamy? Zrobiło mi się potwornie głupio, chyba jak młodzik poczerwieniałem i ze spuszczoną głową wróciłem nazad. Nawet na zwykłe przepraszam nie miałem sił, tak mi było głupio. Nie zbeształ mnie, nie nawymyślał od imbecyli i chamów (pewnie by miał trochę racji), nie wlepił należnej kary, ale takim oczywistym tonem, grzecznie to powiedział, że co tu było więcej mówić. Jedno co byłem w stanie zrobić, to podnieść obie ręce w geście poddania się jego woli i wycofania bezwzględnego. Dobrze mi tak. A pewnie, że bym się przemknął, bo co tam remontowany szlak, żaden problem. No, ale gdyby każdy tak samo pomyślał.......... :shock:

_________________
jak biec do końca potem odpoczniesz
cudne manowce, cudne manowce


Na górę
Post: 04-11-2013 20:46 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 558
Lokalizacja: słupsk
Wspomnę o jeszcze jednym spotkaniu z Parkowym. Było to w Tatrach, w czasach, gdy zdecydowanie więcej chodziłem po górach samotnie, schodziłem na pn. z Kop Sołtysich. Kto zna te mniej popularne rejony Tatr, to wie jakie to odludzie. Zakończyło się on dla mnie miło: pouczeniem oraz swobodną wymianą poglądów nie tylko o Tatrach, czy ochronie, ogólnie przyrody. Wspominam o tym spotkaniu dlatego, że nasuwa mi się ogólniejszy wniosek: na pozytywne zakończenie takich spotkań zdecydowane większe szanse na nieukaranie będzie miał samotny delikwent,niż grupa. Prawdopodobieństwo ukarania jest wprost proporcjonalne do liczebności grupy. Tu widać jedną z licznych zalet samotnego chodzenia po górach, zwłaszcza ich rejonach z ograniczeniami Parku. Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Żeby było jasno: nikogo do takiego chodzenia nie namawiam, zwłaszcza po Parkach Narodowych. Każdy chodzący po górach powinien mieć świadomość jakie niebezpieczeństwa czyhają na samotnika.
Drugie, ogólne spostrzeżenie: szanse na miłe zakończenie każdego spotkania, nie tylko z Parkowym, bez względu na profesję spotykających się, wzrastają, gdy obie strony nadają i odbierają na tych samych lub zbliżonych falach. Łatwiej wówczas na zrozumienie drugiej strony. Gdy częstotliwości fal różnią się, nigdy nie dojdzie do porozumienia.
Nasuwa mi się analogia z "naszym" forum (utożsamiam się z tym forum, myślę, że twórcy i właściciele portalu zezwolą mi na taką zuchwałość). Otóż pewna osoba, która była bardzo aktywna na forum, nazwijmy ją L, a od BN bardziej preferuje to co leży na wschód, za Osławą i Osławicą, nadaje na częstotliwości różnej od bazowej (tej obowiązującej na b-n.pl) i trudno jej było nawiązać pełny kontakt. Często coś zgrzytało, nie potrafiła przestroić się. Była przeważnie grzecznie, wielokrotnie pouczana jak tego dokonać, ale nie wiem, czy do końca wszystko zrozumiała. Trudno wymagać od bazy, aby dostroiła się do próbujących się z nią połączyć.
Drugi, świeży przykład z forum. Niedawno Alan założył wątek "Z Hańczowej na Lackową...". Również tu coś zgrzyta. A to dlatego, że Alan nadaje na falach obowiązujących na innym forum, Miłośników Turystyki i Podróżowania, gdzie jest on chyba Admin. Stali bywalcy forum b-n.pl , próbują Alana naprowadzić na właściwą częstotliwość. Życzę obu stronom zestrojenia. Takiego, jakie mnie i innym udało się nawiązać podczas spotkań z Parkowymi - tak zawiłą drogą powróciłem do tematu wątku. task.


Na górę
Post: 04-11-2013 22:19 
Offline

Rejestracja: 31-08-2012 20:59
Posty: 321
task pisze:
Niedawno Alan założył wątek "Z Hańczowej na Lackową...". Również tu coś zgrzyta. A to dlatego, że Alan nadaje na falach obowiązujących na innym forum, Miłośników Turystyki i Podróżowania, gdzie jest on chyba Admin. Stali bywalcy forum b-n.pl , próbują Alana naprowadzić na właściwą częstotliwość. Życzę obu stronom zestrojenia.


- też mnie to zastanowiło... Nie jestem jednak pewien, czy rzeczy te można wytłumaczyć prostą teorią falowej natury kontaktów międzyludzkich.

Zaś w odniesieniu do Przedstawicieli Władzy Mogących Wlepić Mandat stosuję przeważnie proste socjotechniki:

- uśmiecham się (acz nie od ucha do ucha, tak raczej melancholijnie; broń Boże uśmiech asymetryczny jednym kącikiem ust! - natychmiast zostanie wyczuty jako fałszywy);
- lekko się garbię (przeważnie Władzę przewyższam wzrostem, to wszak peszy);
- natychmiast przyznaję się do winy - i Władza wie, com zbroił, i ja dobrze wiem, i wiem też, że Władza wie, nie ma co zatem iść w zaparte - to nie sąd, tu rzeczy dzieją się szybko,
- delikatnie (bardzo delikatnie) bagatelizuję skutki mego postępowania - inni są wszak niepomiernie gorsi;
- unikam spoufalania się, przestrzegam tytulatury, w miarę możliwości rozpoznaję stopnie służbowe, chyba, że są z tych dziwacznych, ergo mogących ośmieszyć posiadacza, zwłaszcza w jego mniemaniu ('starszy plutonowy');
- ściągam plecak/ kask motocyklowy & rękawice, oczywiście wyłączam silnik, zrzucam żagle;
- w Małopolsce (ale tylko tam) używam regionalizmów, jednak bez przesady - choć-żem z chłopów, i tak widać po mnie te dwa fakultety;
- broń Boże nie steruję w stronę jakichś lewych wziątków - jakby co, stać mnie na mandat i nie zawaham się go zapłacić;

Przeważnie więc nie płacę. Choć i okazji raczej za wiele nie daję. Władzę trza szanować - robotę ma nielekką, zwierzchnictwo często kapryśne, a płacę zwykle lichą.


Na górę
Post: 04-11-2013 22:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 518
Lokalizacja: Galicja
Cytuj:
Poza szlakiem zimą w Parku Narodowym...

task pisze:
Niedawno Alan założył wątek "Z Hańczowej na Lackową...". Również tu coś zgrzyta. A to dlatego, że Alan nadaje na falach obowiązujących na innym forum, Miłośników Turystyki i Podróżowania, gdzie jest on chyba Admin. Stali bywalcy forum b-n.pl , próbują Alana naprowadzić na właściwą częstotliwość.

W sumie na temat. :wink:
Tak trochę wbrew ogólnonarodowej zasadzie (przyjętej, jak wiemy, przez każdego forumowicza): "trzymaj się tego samego loginu gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz".

P.S:
Niech próbują nadal, może coś z tego będzie. :)

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 04-11-2013 22:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-04-2012 22:44
Posty: 307
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
task pisze:
Siedzę sobie raz samotnie w zamyśleniu na kompletnym odludziu , nie podam miejsca i czasu z powodów chyba oczywistych, , wokół kompletna cisza, chwilo trwaj, a tu nachodzi mnie Parkowy. "Czy wie Pan, że znajduje się poza szlakiem? Czy ma Pan na to pozwolenie?" Ja: jak tu pięknie, nic nie zmieniło się przez kilkadziesiąt lat od mojego pierwszego tu pobytu. Jak ja cierpię, że nie wolno mi tu chodzić legalnie. I coś tam jeszcze w tym tonie.

Jestem na 90% pewien, że to "spotkanie z Parkowym" było Nad Tysowym względnie w nieistniejącej wsi Ciechania, gdzie dawniej prowadził niebieski szlak (Nad Tysowym było punktem pośrednim w dużym GOT-cie, sam go przechodziłem). A te OSOBY, o których wspominasz - może się same wykruszą ? :lol:

_________________
"... Jeszcze nie czas swe marzenia do walizek kłaść,
jeszcze nie czas, by piosenki nasze śpiewał tylko wiatr..."


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl