Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 30-05-2020 15:56

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 562 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 129 30 31 32 3338 Następna
Autor Wiadomość
Post: 20-06-2012 06:44 
Offline

Rejestracja: 15-03-2007 08:41
Posty: 223
pazuzu pisze:
no i czesciowo potwierdzasz to, o czym pisałem

A Ty, to co ja pisałem. Nie za dużo wyjątków od reguły ?
Uzupełnienie w sprawie Grabia: ten przy drodze na słowacką stronę (4) – w kwietniu 1916 i uzupełnienia w maju 1917, ten we wsi (5) – w maju 1917. Efektowne założenie i konstrukcja (4) najpierw, prosty obiekt (5) – gdy to było konieczne ze względu na rytm pracy wykonawców.

Zresztą, piszemy o różnych sprawach – ja o powstawaniu koncepcji, Ty o fazie realizacyjnej. Chyba we wszystkich przypadkach (a na pewno w zdecydowanej większości) podawałem okresy zaawansowanych bądź pełnych dokumentacji. Potem były jeszcze zmiany/uzupełnienia.
Tak więc, wg. mnie najintensywniejsza praca koncepcyjna to 1916 rok. W Krakowie znalazł się przypuszczalnie w styczniu. Dana Bořutová cytuje listy Jurkoviča - o zajęcie intensywnie się starał, działo się to „w chwili wielkiej depresji z powodu bezczynności”, praca była satysfakcjonująca („radosna praca”) i samodzielna („w swojej funkcji architekta-projektanta byłem całkowicie niezależny”), wypracował sobie mocną, niezależną pozycję w krakowskim dowództwie (może tu pasuje Twoja informacja o dużej odległości od stacji kolejowej).
pazuzu pisze:
czyzbys odwiedził już to archiwum

Tak, ostatnio miałem (a raczej mieliśmy, bo były to 4 pary oczu) okazję przejrzeć interesujące zasoby w Bratysławie. Cenne uzupełnienie do krakowskiego zasobu. Wiele materiałów przyda się przy remontach.


Na górę
Post: 20-06-2012 11:30 
Offline

Rejestracja: 23-10-2004 17:49
Posty: 704
Lokalizacja: D29 - 110
no to z papierami z Bratysławy dyskutował nie będę, bo ich nie widziałem :|

dwa pytania: 1) czy na projekcie Koniecznej 47 na mogile były ułożone krzyże z kamienia czy czegostam?
2) czy w zbiorach SNA są też zdjęcia, które pokazują pierwotny wygląd obiektór, co do których teraz nie było pewności?

_________________
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - nieważne, jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, narobi na szachownicę i będzie dumny z wygranej


Na górę
Post: 20-06-2012 17:09 
Offline

Rejestracja: 15-03-2007 08:41
Posty: 223
Z tym, że argumenty do naszej dyskusji są przede wszystkim w AP w Krakowie.
Zasób w Bratysławie to nie jest ziemia nieznana – materiały były wykorzystywane w opracowaniach poświęconych DJ już przed wojną - Žakavec ( 1929), a potem Bořutová, Zajková, Dulla (1994), Dulla (2002), Bořutová (2009).

ad 1. Konieczna - wystarczający projekt jest. Krzyże z kamienia. W razie czego – wymiary też. A czy były i pod warstwą ziemi coś się zachowało – nie wiem.
Przy okazji - mała zmiana:
http://imageshack.us/photo/my-images/32 ... 0x480.jpg/
ad 2. Trochę ogólne pytanie. Ciekawych, niepublikowanych zdjęć jest niewiele. Jeśli masz coś konkretnego na myśli – napisz na maila, może będę mógł pomóc.


Na górę
Post: 20-06-2012 17:45 
Offline

Rejestracja: 23-10-2004 17:49
Posty: 704
Lokalizacja: D29 - 110
1) nie przypominam sobie, zeby w Krakowie byla duza czesc projektów, o których mówisz - szczególnie te jasielskie, moze niespecjalnie dobrze pamietam, a te ktore mam, kopiowalem na potrzeby artykulu
2) w Koniecznej krzyże raczej byly - vide szkic powykonawczy, ale raczej sie nie zachowaly, poziom mogiły wg tego szkicu był podniesiony w stosunku do korony obramówki kamiennej
3) interesuja mnie trzy rzeczy: Czarne, Długie i Żmigród. ten ostatni dlatego, że Dulla zamieszcza zdjecie pomnika pochodzące jakoby z 1918 (bodajze) roku, tymczasem z powojennej inwentaryzacji wynika, że jeszcze w momencie utworzenia WUOnGW pomnik leżał w częściach w Straconce

_________________
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - nieważne, jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, narobi na szachownicę i będzie dumny z wygranej


Na górę
Post: 21-06-2012 07:39 
Offline

Rejestracja: 15-03-2007 08:41
Posty: 223
Żmigród - Bořutová, Zajková, Dulla (1994) - to zdjęcie jest z archiwum z Bratysławy, ale z całą pewnością wykonane jest grubo po zakończeniu wojny.
Czarne, Długie - nic.


Na górę
Post: 03-07-2012 18:00 
Offline

Rejestracja: 23-10-2004 17:49
Posty: 704
Lokalizacja: D29 - 110
Krzysztof, widziałeś projekt 5, zachował sie może projekt macewy dla żołnierza wyznania mojżeszowego z tego cmentarza?

_________________
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - nieważne, jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, narobi na szachownicę i będzie dumny z wygranej


Na górę
Post: 03-07-2012 19:53 
Offline

Rejestracja: 23-10-2004 17:49
Posty: 704
Lokalizacja: D29 - 110
i jeszcze jedno (bo to zupelnie nie moje rejony, a Ty tam troszke jezdziles): kojarzysz jakis Bayernfriedhof Żurawica??

_________________
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - nieważne, jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, narobi na szachownicę i będzie dumny z wygranej


Na górę
Post: 03-07-2012 20:17 
Offline

Rejestracja: 15-02-2007 19:40
Posty: 116
Lokalizacja: Poręba Radlna
22-24 Sprzątanie cmentarzy wojennych.

22.06 piątek:

Pomimo obietnic Kreta cały piatek deszczowy.
Jedziemy uzbrojeni w sprzęt i narzędzia dla plutonu ludzi.
Skład się przekręcił w środę wieczorem. Za Panie misieli jechać koledzy z zaciągu.

W Gładyszowie przepakowanie sprzętu, pozostawienie przyczepy i jazda.
49 - Blechnarka. Nie tknięty kosą od trzech lat. Urosły drzewka wysokości ok 1,2m.
Niestety bezwartościowe. Jakby było coś iglastego to może by lepiej zostawić i zalesić żeby
nie było tej dżungli.
Prawy dolny róg zarośnięty jakimiś prętami żelaznymii nic się tego nie ima.
Wykoszona połowa cmentarza, reszcie kosiarki nie dały rady.
Jedno ramię małego krzyża leży zgnite na ziemi. To smutne bo mam kilka oryginalnych krzyży które przetrwały
w lepszym stanie prawie sto lat.

Kolegę wysłałem z reklamówką i szkicem w ręce po prawdziwki a sam pojechałem dalej w górę i zaatakowałem
Wysotę od wschodu.
Wyjazd na sam szczyt jest całkiem przyzwoity. Tam żółtka zostawiłem i w dół do cmentarza.
Choć topograficznie przygotowałem się dość dobrze, to mi trochę zeszło.
Jak przemokłem całkowicie to mi było super bo już nie mogło być gorzej.
Powrót do Blechnarki po kolegów i prawdziwki (16 duzych).
Powrót do Gładyszowa i do wieczora suszenie szmat i prawdziwki smażone na maśle z cebulą - pycha.

23.06 sobota:

Pobudka wczesnym rankiem.
Wykoszenie cm, nr. 55 i zawieszenie na szczycie dużej flagi.
To dla Prezesa stadniny i wójta bo od dwóch lat nie mogą się spotkać i porozmawiać o odsłonieciu cmentarza.
Obaj chcą lecz im jakoś nie wychodzi.

Następne 61 Wirchne i tylko rekonesans z obcięciem gałęzi wiszących nad drogą. wcześniejszy zabieg jednak coś dał.

Powrót do bazy z nadzieją że ktoś na nas czeka..
Niestety pusto.

Uzupełniłem skład o dwóch miejscowych ochotników i na Rotundę.
Po drodze oczywiście zgodnie z obietnicą zboczylismy do Skwirtnego z kosiarkami, widłami, grabiami.
Cicho, głucho, smutno. Nikt nie widział, nikt nie słyszał.

Zawracamy i na górę.

W bazie namiotowej nieplanowane posiłki. Marta, Darek i Andrzej.
Chcą na górę i są specjalistami od prac na wysokościach.
Jesteśmy uratowani!

Na górę żółtek jakoś się wyspinał tylko dzięki temu że najbardziej strome podjazdy są kamieniste, bo reszta to tylko woda.

Na szczycie w pozycji Jezusa Frasobliwego siedzi Darek Z.
Tak od godzinki na nas czekał.

Na cmentarzu koszenie i flaga na maszt. Tym razem dla Pana Wojewody w dziesiątą rocznicę rozpoczęcia remontu.
Jak tak dalej pójdzie to drzewo na pozostałe dwie wieże zgnije na szczycie.

Bez poznanej na dole trójki flaga by nie zawisła. Nie obyło się też bez zjazdu do Gładyszowa i przerobienia konstrukcji pod flagę.
Po robocie zjazd w dół i odwiedziny cm, 48.
Mozolne mieszanie błota na łące ale jakoś się udało.
Byle do lasu a tam zbawienne kamienie.

Na nowych znajomych cmentarz robi wrażenie ale jeszcze większe na trójce Gładyszowian którzy na tych cmentarzach są pierwszy raz w życiu.

Jakoś nie miałem sumienia żeby proponować koszenie więc wsiadamy i płyniemy w dół.
Pod bazą namiotową pożegnanie z Darkiem Z. /DZIĘKI/ i z nowymi znajomymi do Gładyszowa żeby się odstresować po nerwowym dniu.

Tu muszę wspomnieć że drogę na cm, 48 od pięciu lat mam na stanie i każdą robotę zaczynam od kopania spustów wody i koszenia.
Każdego roku proszę gminę żeby to za mnie zrobiła - bez skutku.

24.06 niedziela:

Wstało się nam jakoś późno. To pewnie zasługa zdrowego górskiego powietrza :)
Pożegnanie z gospodarzami i poznanymi alpinistami.
Później Zdynia, Radocyna, obejrzenie roboty Szymona i Spółki w Długim, Krępna, Żmigród i skrótami w kierunku Tarnowa.

Plan nie został wykonany bo dużo czasu zajmowało nam przewalanie stosów sprzętu przywiezionego dla potencjalnych współuczestników.
Nic to - poznałem realia i teraz będę mądrzejszy.
Jednak nie warto marzyć.


Na górę
Post: 04-07-2012 06:37 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
TadeuszKnapik pisze:
Nic to - poznałem realia i teraz będę mądrzejszy.
Jednak nie warto marzyć.

Warto, może kiedyś się coś wreszcie zmieni?
Czy osoby uczestniczące w pracach wiedziały o nich tylko z tego forum czy może był ktoś, kto informację dostał inną drogą?


Na górę
Post: 04-07-2012 16:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23-02-2009 15:52
Posty: 389
Panie Tadeuszu, cmentarz w Skwirtnem jeszcze nie jest wykoszony. Mam nadzieję, że tego lata będzie, albo chociaż tego roku. Podziękowałam Panu za okazaną chęć użyczenia sprzętu ( pisałam o kosiarkach, bo z grabiami, widłami nie było kłopotu), gdyż osoby, które udało mi się załatwić w ostatniej chwili, miały kosiarki. Ucieszyłam się, że nie będę musiała Pana kłopotać.
Wysyłałam maila w tej sprawie do Pana, 21.06 przed południem. Nie otrzymał Pan?
Niestety, przez piątkową poranną burzę i całodzienny deszcz, plan prac spełz na niczym.
Poza tym, nawet Pana kosiarki, kosy same by nie kosiły:(
Niemniej, jeszcze raz serdecznie dziękuję.

W Czarnym zaś nie powiodło się koszenie przez czyjąś niefrasobliwość. Dobrze, że nie przyjechało nas tam dużo (dwie osoby) do porządkowania cmentarza przed i po koszeniu (deklarowało się więcej osób). Skończyło się na pozbieraniu zniczy, śmieci, gałęzi i "podziwianiu" porządków jakie zostawiają po sobie zwierzęta z bacówki (tak na cmentarzu łemkowskim, jak i wojennym; ale o tym już pisałam).

_________________
Góry, strumienie, sioła,
chciały iść z Fewroniom, Klementijom.
Zostały.
Słońce poszło.


Na górę
Post: 04-07-2012 17:12 
Offline

Rejestracja: 15-02-2007 19:40
Posty: 116
Lokalizacja: Poręba Radlna
Długi napisał:
"Czy uczestniczące" itd..

Z forum zareagował tylko Darek Z.

Kilka osób - między nimi Ty zgłosiło niemożliwość udziału.
Ci co uczestniczyli w ogóle nie wiedzieli wcześniej że jest taka akcja i nie przeglądali do tej pory forum.

Skład grupy:

Moi koledzy z wiochy - Staszek + Staszek
Znajomi z Gładyszowa - Bogdan + Bogdan + Mariusz
Napotkani alpiniści - Andrzej + Darek + Marta
Do tego nasz Darek Z. + Ja i Było 10 osób.

Trochę zdjęć z ekspedycji:
(Pierwsze cztery są moje reszta to robota Darka).

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Rotunda
Jeszcze cisza i spokój ale zaczyna się cios dziać:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Biało czerwona powoli na maszt:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Jeszcze tylko jupitery i gotowe:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Dwie małe kosiarki pracują, trzy duże na wczasach, żółtek się przygląda:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Następnie rajd na cm. 48:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

I na koniec inspekcja Darkowa w drodze powrotnej do domu:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


Na górę
Post: 04-07-2012 18:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23-02-2009 15:52
Posty: 389
to jeszcze dodam informację, jaki był odzew osób z forum BN:
- z pomocą spieszył TadeuszKnapik
- natomiast Dlugi informował, że nie będzie

_________________
Góry, strumienie, sioła,
chciały iść z Fewroniom, Klementijom.
Zostały.
Słońce poszło.


Na górę
Post: 04-07-2012 22:40 
Offline

Rejestracja: 19-07-2010 12:16
Posty: 347
Wybaczcie, że się wtrącam, choć w akcji udziału nie wziąłem, ale... te flagi to "se tak bedą wisieć" aż spadną, czy jak?

_________________
Prihovárajte sa medveďovi pokojným hlasom - toto môže upokojiť medveďa aj vás


Na górę
Post: 05-07-2012 06:46 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
TadeuszKnapik pisze:
Trochę zdjęć z ekspedycji:
(Pierwsze cztery są moje reszta to robota Darka).

Szkoda że człowiek nie może się rozdwoić by część została pracować a część mogła iść poodpoczywać w Beskid. Wygląda że nieźle się bawiliście ;) Tachać taką drabinę po górkach (mimo że nie na własnych plecach) to już tylko Twój pomysł mógł być - zaczynam Twój styl rozpoznawać ;) Ale napisz co te jupitery tam robią i z której strony prąd zaczniecie ciągnąć - z Ługu czy Regietowa :?:


Na górę
Post: 05-07-2012 17:41 
Offline

Rejestracja: 15-02-2007 19:40
Posty: 116
Lokalizacja: Poręba Radlna
Te flagi nie są aktem patriotycznego uniesienia lecz konkretną dedykacją, o czym pisałem wcześniej i więcej takich akcji nie będzie.

Cmentarz nr, 55 leży za łąką w lasku z rachitycznych sosen które się nadaja jedynie na opał.
Łąka i las są własnością stadniny - czyli królestwa Pana Ciuby.
Z Królikiem widziałem się trzy razy.
Pierwszy raz jakieś dwa lata temu w wolna sobotę po południu jak zjeżdżałem po robocie do domu.
Myslałem że będzie miał czas żeby wysłuchać paru zdań.
Niestety - kazał się stawić we wtorek ok, 10.00.

Drugi raz udało mi się stanąć przed obliczem za pośrednictwem koniuszego Michalaka.

Wydukałem że chodzi o odsłonięcie o histori, atrakcję i korzyści dla niego i regionu. Wspomniałem też o Rotundzie.
Zapytał kim jestem i co robię a następnie stwierdził:
"To pan poprostu chce na tym zarobić".

Wstałem i wyszedłem bo rozmowa nie miała sensu.
Na odchodne rzucił mi że porozmawia z wójtem.

Trzecie spotkanie było tylko przelotne w karczmie.
Byłem na żurku z kolegą który był również jego znajomym. Wyszedłem do samochodu a gdy wróciłem Królika nie było
a kolega powiedział że się go pytał czy się nie boi jeździć z tym pijakiem.

U wójta w sprawie wycinki byłem też kilka razy i albo on albo pracownik odpowiadali że prezesa nie zmuszą.
Wójt chce, Prezes chce, cmentarza nie widać a ten który ich chce skojarzyć to tylko zwykły pijak.

Ta flaga powinna być wyższa jeszcze o ok. 3,5 metra czyli o brakujący segment wieży żeby ją Królik widział z fotela w sali tronowej.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 562 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 129 30 31 32 3338 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl