Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 20-09-2019 09:17

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 106 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 58 Następna
Autor Wiadomość
Post: 17-10-2009 08:31 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
Wątek kulinarny - czyli co by tu po Łemkowsku ugotować, uwarzyć, udusić, upiec, usmażyć, zamarynować, ukisić... Zjeść?
Na pewno znacie jakieś przepisy. Podzielcie sie nimi!

Proponuje pozbierać w tym wątku przepisy typowe dla Kuchni Łemkowskiej, Rusińskiej, czy jakoś związanej z Beskidem Niskim, Rusinami i Karpatami...



:D

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 18-10-2009 13:35 
Offline

Rejestracja: 07-02-2007 18:51
Posty: 677
Drinki i napoje też?


Na górę
Post: 18-10-2009 22:01 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-09-2004 17:52
Posty: 870
Lokalizacja: Gliwice
Homiłki

1kg tłustego białego sera
łyżka masła
3 łyżeczki suszonej mięty
1 litr oliwy

Ser wyrabiamy na gładką masę dodając masło i miętę. Formujemy małe kulki i rozkładamy je na blasze. Blachę wkładamy do piekarnika rozgrzanego na 75 stopni i lekko uchylamy drzwiczki. Suszymy ser 45 minut a następnie wyciągamy z piekarnika i odstawiamy na pół dnia do suchego i ciepłego miejsca. Następnie kulki ostrożnie przekładamy do dużego słoja i zalewamy oliwą. Najlepsze po kilku dniach :-)))

BW

_________________
"Sercu bliski Beskid Niski"


Na górę
Post: 19-10-2009 11:20 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
Dzięki Bartek...
Nie ma więcej "kucharzy" na tym forum? może są jakieś gospodynie?

Humanitas - czemu nie?

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 19-10-2009 11:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11-05-2009 15:36
Posty: 79
Lokalizacja: Gorlice
no to bardzo proszę coś bardzo łatwego i prostego, jak cała kuchnia łemkowska :)

Oplacky:

mąka razowa,
żółtko jedno bądź dwa,
woda,
olej (tak trochę),
sól.

Składników na oko, ładnie zarobić. Żeby oplacki były delikatniejsze to mąkę potraktować wrzątkiem i tak zarobić wszystko.
Z ciasta formujemy szajstki wielkości orzecha włoskiego, które rozpłaszczamy ręką albo czymś i wrzucamy na wrzątek obchodząc się z nimi jak z pierogami, czyli w kilka minut po wypłynięciu łowimy.

Podawać je można najlepiej z omastą, jakąś zasmażaną cebulą, a i z mlekiem jako taka zupa mleczna też podchodzi.
Smacznego.

_________________
Tutaj wszystko się zmieniło. Przyszła po nich cisza na ludzi.


Na górę
Post: 20-10-2009 18:07 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
http://www.beskid-niski.pl/index.php?po ... ra/kuchnia
tu na dole jest kilka przepisów.

Btw. Łemkowie naprawdę potrafili zrobić ciasto na pierogi bez udziału jajka?
i używali puree pomidorowego ?

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 20-10-2009 18:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23-02-2009 15:52
Posty: 389
Jako, że wigilijne potrawy są postne, w tym bez nabiału, toteż do ciasta na pierogi wigilijne (z suszonymi śliwkami, gruszkami czy z kiszoną kapustą) nie dodaje się jajka.

O puree pomidorowym trudno mi powiedzieć :wink:

_________________
Góry, strumienie, sioła,
chciały iść z Fewroniom, Klementijom.
Zostały.
Słońce poszło.


Na górę
Post: 20-10-2009 18:32 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
acha, musze spróbować, choć boje się, że mi się bez jajka rozleci...

Dodajcie do tego coś jeszcze... może więcej przepisów na farsze?

A jakieś specyficzne przetwory, marynaty?

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 20-10-2009 19:30 
Offline

Rejestracja: 16-09-2005 06:50
Posty: 1197
Lokalizacja: kolejno z: base.7g, 8g, 9g
Cytuj:
Prostota łemkowskich dań każe pani Danucie Dziubynowej sądzić, że restauracja, która serwowałaby tylko łemkowską kuchnię, pewnie szybko by splajtowała

To cytat z artykułu do którego podajesz link - tak, że sos pomidorowy czy baranina w miodzie to hmm... owszem potrawy robione przez Łemków, nie da się ukryć, ale czy kuchnia łemkowska...

Na Słowacji podaje się powszechnie w knajpach zemiakové pirohy - taka wersja ruskich :lol: - prawie same ziemniaki i omasta ze smażonej na oleju cebulki - jak wynika z artykułu kiedyś i na Łemkowszczyźnie powszechne...

_________________
Hasło wikipedii "Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie" stanowi częsty dla tego źródła informacji przykład pilnie pielonego za pomocą cenzury prewencyjnej prywatnego folwarku mającego uchodzić za obiektywne informacje.


Na górę
Post: 20-10-2009 21:49 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-09-2004 17:52
Posty: 870
Lokalizacja: Gliwice
Jest w tym 100 % racji. Kiedyś miałem w ręku książkę z przepisami łemkowskimi (za cholerę nie mogę przypomnieć sobie tytułu, wydawnictwa a było to wydane zapewne przez jakąś niewielką oficynę w znikomym nakładzie) i faktycznie to co serwuje "gościnna..." w Wysowej nie ma nic wspólnego z tymi przepisami.

Prostota, prostota i skromność. Chyba, żaden przepis nie miał więcej niż 3-4 składniki, żadnych potraw mięsnych - większość to ziemniaki, mąka, smietana, mleko, tłuszcze, brak jakichkolwiek przypraw - powiem szczerze po wyjściu z Gościnnej po tą książkę sięgnąłem z wielkimi nadziejami a tu takie "rozczarowanie".

BW

_________________
"Sercu bliski Beskid Niski"


Na górę
Post: 21-10-2009 08:37 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
Ta sama sytuacja jest z góralszczyzną, wszelkimi chłopskimi jadłami i regionalnymi gospodami.
Żaden góral nie wpieprzał na obiad półtorakilowej golonki z zestawem surówek i wiankiem zapiekanych z boczkiem ziemniaków.
Moje pytania o kuchnie nie są zainspirowane wizytami w gościnnej chacie (choć lubie tam jeść, to nie ze względu na jej łemkowski charakter, tylko dla smacznego jedzenia)


Co do farszu z pikantnie przyprawionych ziemniaków to jest on bardzo popularny na Ukrainie. Praktycznie każdy ichni fast-food z pirożkami oferuje takie z nadzieniem ziemniaczanym.
(btw. jak się robi ciasto na pirożki?)

Mimo prostoty, kuchnia łemkowska wydaje mi się bogata w smaki i ba tyle swoista, że warto się nią zainteresować - choćby jako inspiracją do dalszych poszukiwań kulinarnych.

Szczególnie ciekawi mnie sposób sprawiania i przetwarzania produktów "pierwszego rzutu" czyli sera, kapusty, grzybów.
Choć mięso siłą rzeczy również Łemkowie jedli - i pewnie też mieli swoje sposoby na jego przetworzenie.

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 16-12-2009 09:12 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
Chyba bardziej typowe dla Ukraińskiej kuchni niż Łemkowskiej. Ale nie spotkałem się z badaniami etno opartymi na zach. granicy występowania potraw, więc w dobrej wierze polecam.

Hreczanyky

Pół kilo mięsa, 40 dag kaszy gryczanej, dwie cebule, trzy ząbki czosnku, duży kawał masła, pietruszka, dwa-trzy jajka, bułka tarta, sól, pieprz, olej do smażenia.

kasze gotujemy, czekamy, aż wystygnie i mielimy, mięso mielimy, cebule zesmażamy na złoto na masełku. To wszystko mieszamy, dodajemy pietruszke i wyciśnięty czosnek, wlewamy roztopione masło i wbijamy jajka, Wszystko doprawiamy solą i pieprzem do smaku i konkretnie mieszamy.
Formujemy nieduże kotleciki, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy.

uwagi - kasza pije dużo tłuszczu więc nie bójmy sie dać dużo masła. Podobno można dać smalec.

(z przekazu rodzinnego).

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 16-12-2009 10:09 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
A jak już zawędrowałem za San... to o Barszczu ;)

Barszcz Przez Polaków zwany Ukraińskim, przez Ukraińców po prostu Borszcz. (werja bogata, występują wersje biedniejsze. Nawet do najbiedniejszych czyli barszczu z ziemniakami/fasolą i śmietaną)

Buraki, pomidory (przecier), fasola, seler, marchewka, pietruszka, cebula, czosnek, kilka liści kapusty, kilka ziemniaków, liść laurowy, ziele, sól, pieprz, masło, śmietana, ocet.

Fasole namaczamy dzień wcześniej.
Buraki ścieramy na grubej tarce, zalewamy wodą dodajemy liść i ziele, solimy i gotujemy.
Mięso (najlepiej jakieś z kością) rozkawałkowujemy i krótko obsmażamy na maśle i wrzucamy do garnka z gotującymi się burakami.
Dodajemy kapustę, pokrojone ziemniaki i fasole.
uzupełniamy masło na patelni i zesmażamy drobno posiekaną cebule i starte na grubej tarce seler, marchewkę, pietruszkę i rozgnieciony czosnek.
Jak nam się to wszystko ładnie zarumieni, zmięknie i marchewka złapie kolorek od tłuszczu - wsypujemy wszystko do wspólnego gara.
Dodajemy obrane i pokrojone pomidory ew. przecier (ja preferuje ten w puszkach z bażantem)
Doprawiamy wszystko solą i pieprzem, żeby smakowało.
Jak już wszystko mamy miękkie i gotowe, wlewamy trochę octu i gotujemy jeszcze kilka minut na maleńkim ogniu.
Na talerzu, posypujemy posiekaną pietruszką i dodajemy solidną porcje śmietany.

(jw)

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 04-01-2010 11:19 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
A może coś na święta??

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 05-01-2010 17:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11-05-2009 15:36
Posty: 79
Lokalizacja: Gorlice
Potrawy wigilijne łemkowskie gospodynie gotują "na oko" wg swoich własnych tajnych receptur, a ponieważ jest post to przygotowywanych potraw nie próbują!! a po czym poznać taką właśnie dobrą gosposie? że dania przygotowane bez wcześniejszego próbowania są smaczne. hmm biorąc pod uwagę, że w dzień wigilii zaciekle pości się caały dzień... to wszystko smakuje wybornie ;)

na samym początku zaś jest prosfora - przaśny chleb.
a co się je dalej? ano czosnek - co by zdrowym jako ten czosnek być, jabłko z miodem też spotykane, kieselycię, zupę grzybową, groch, kapustę - musi być niedobra żeby robaki ją z daleka omijały, ziemniaki, pierogi z kapustą, suszoną śliwką, jabłkami, do popicia jucha z suszonych owoców, do zagryzienia do wszystkiego chleb.
Generalnie wszystko co postne i co "ziemia daje".
Nie ma w tradycji podawania kutii czy klusek z makiem.
Za to lokalnie mogą występować jakieś inne dodatki, np. moja babcia wypieka tzw."ruchanci" ;) - takie niby pączki (bez nadzienia) smażone na głębokim oleju o kształcie puchatych kleksów, podawane na samym końcu jako deser-dopychacz.

hmm sama sobie smaka na to wszystko narobiłam, ale to już jutro :mrgreen:

_________________
Tutaj wszystko się zmieniło. Przyszła po nich cisza na ludzi.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 106 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 58 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl