Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 18-09-2019 00:26

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: 14-09-2010 14:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23-02-2009 15:52
Posty: 389
Tutaj tej odpowiedzi nie znajdziecie. Dlaczego? Bo jej nie ma. Ale dlaczego jej nie ma??
Można natomiast się dowiedzieć, kim Łemkowie czuli się zawsze.

http://www.dzieci.kamionka.iap.pl/kultura_ludowa.html

Kultura ludowa opisywanych terenów często jest związana z kulturą połemkowską. Łemkowie zamieszkiwali te tereny (głównie Królowa Górna i Bogusza) od końca XIV - XVI w. do drugiej połowy lat czterdziestych XX w. Była to ludność pochodzenia wołoskiego trudniąca się pasterstwem.
Odrębność etnograficzna Łemków wyrażała się posiadaniem własnego dialektu, kultury i zwyczajów oraz obrządku religijnego - uprzednio greko-katolickiego, a od połowy XIX w. prawosławia. Do dziś pozostały dwie cerkiewki z obrządku grekokatolickiego, które obecnie służą jako kościoły mieszkańcom Boguszy, Królowej Polskiej i Górnej. Odprawiane są w nich msze według obrządku rzymsko-katolickiego. Oba kościoły zachowały dawny wygląd zewnętrzny i częściowo wystrój wewnętrzny.
Kościółek w Boguszy szczególną opieką otoczył ks. Mieczysław Czekaj. Obecnie prowadzi on prace nad renowacją kościółka i starych ikon.
Podjął również odbudowy zaniedbanej murowanej cerkwi z obrządku prawosławnego.

Ks. Mieczysław Czekaj w roku 2001 został laureatem konkursu "Sądeczanin Roku".
Oto co mówi o swojej pracy i o swoich doświadczeniach:

- Proszę nam powiedzieć jakie to jest uczucie, kiedy jest się wyróżnionym przez innych? Co ksiądz czuł, kiedy się dowiedział że został ksiądz Sądeczaninem roku 2000?


- Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się, że zostanę tak wyróżniony, lecz przyznaję, że nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Na pewno trochę mnie to ucieszyło, bo ukazano większemu kręgowi ludzi to, co się tu zrobiło. Jest to nie tylko moja przeszło trzydziestoletnia praca, ale tutejszych mieszkańców i to nie tylko w Boguszy, ale również na innych parafiach, w których byłem. Kiedy przyszło do głosowania, odezwali się też wierni ze wszystkich dawnych moich parafii. W radiu ECHO, w Gazecie Krakowskiej podane były numery telefonów, więc każdy mógł głosować. Nie szukam pochwał od ludzi, bo to Pan Bóg będzie nas sądził. Udało mi się z Jego pomocą wyremontować tych kilkanaście kościołów, inni natomiast księża zrobili o wiele więcej dobrego w innej dziedzinie, dlatego ja do tego zwycięstwa większej wagi nie przykładałem.

- Skąd wzięło się to zainteresowanie sztuką cerkiewną?

- Interesesują mnie nie tylko cerkwie, ale i stare kościoły zabytkowe, rzymsko-katolickie również. Jest to jakby dar Boży, zamiłowanie, umiłowanie piękna. Niemały równie na to wpływ miało to, że pochodzę z Bochni, z Parafii św. Mikołaja, gdzie tamtejszy kościół parafialny, obecnie bazylika, jest naprawdę przepiękny, przebogaty. Uchodzi on za najpiękniejszy kościół w naszej diecezji. To właśnie to od najwcześniejszej młodości wywierało na mnie ogromny wpływ. To przeświadczenie, że to co jest dla Pana Boga,a więc kościół czy cerkiew, powinno być jak napiękniejsze, jak najbogatsze. Bo w ten sposób przez sztukę człowiek wypowiada swoją wiarę. Kościół, cerkiew to jest sprawa Boża. Traktuję więc troskę o kościół jak modlitwę. Stąd właśnie wzięło się to moje zainteresowanie, upodobanie, żeby w ten sposób oddawać Panu Bogu chwałę. Tym samym starałem się mobilizować parafian do prac przy kościołach , żeby traktowali te prace jako bezpośrednią służbę Bogu, jako modlitwę. To przekonanie ogromnie łączyło ludzi, zbliżało ich do siebie. Zawsze łączyłem troskę o kościół, o jego remont, jego wyposażenie ze sprawą wiary.
Druga sprawa to to, że zabytkowe kościoły są jednocześnie dobrami kultury. Są świadkami kultury religijnej minionych pokoleń. Kiedy patrzymy na przepiękne wnętrza starych kościołów, starych cerkwi to widzimy w nich ogrom wiary minionych pokoleń, ogrom pobożności. To, że ci biedni ludzie, w Banicy, Boguszy w XVII wieku zdobyli się na to, żeby ufundować tak wspaniałe wyposażenie do cerkwi, tak wspaniałe arcydzieła sztuki: ołtarze, ikonostas, naczynia liturgiczne, świadczy o wielkiej religijności tych wiernych, o kulturze religijnej. Świadczy to o tym, że odczuwali oni potrzebę zrobienia dla Pana Boga coś jak najwspanialszego, jak najpiękniejszego. Wchodząc do kościoła mamy od razu obraz pobożności danego okresu. Jeśli jest kościół ubogi, coś jest nie tak, to znaczy, że ubogo jest też w duszach tych, którzy o ten kościół powinni zadbać. Dlatego właśnie to dziedzictwo jakie otrzymaliśmy po przodkach, w naszych kościołach, cerkwiach powinno nas mobilizować ciągle do dorównania tamtym pokoleniom, a nie do zmarnowania tego, co oni z takim trudem, z taką ofiarnością zrobili.

- Proszę nam powiedzieć jakie jest księdza zdanie na temat sztuki cerkiewnej i Łemków.

- Cerkwie są jedynymi śladami kultury łemkowskiej na naszym terenie. Nie ma już domów mieszkalnych, nie ma też innych zabytków, ale są te cudowne cerkwie i choćby nawet z punktu widzenia historycznego należałoby o nie zadbać. Trzeba pamiętać, że Łemkowie, którzy tu mieszkali byli ludźmi bardzo głębokiej wiary. Żyli w zgodzie, miłości wzajemnej nie tylko między sobą, ale także z rzymsko- katolikami. W dawnych czasach nie było żadnych sporów, najmniejszych problemów. Dlatego ci ludzie godni są, tego, aby o nich nie zapominać, żeby o ich przeszłości pamiętać i tę przeszłość jakby utrwalać. I tu trzeba pamiętać dwie rzeczy: co innego są Łemkowie mieszkający na zachodnich terenach, kresach łemkowszczyzny, gdzie obecnie mieszkamy, a zupełni co innego Ukraincy, bandy ukraińskie, które dokonywały najstraszniejszych w historii mordów na niewinnych ludziach.
Nie możemy ich kojarzyć z Łemkami. Ci, którzy mieszkali na tych terenach to ludzie spokojni. Nie mieszali się oni w żadne bandy, nikomu krzywdy nie robili. Sami często wielu krzywd doznawali od band ukraińskich.
Dlatego straszną krzywdą byłoby nazywać Łemków Ukraincami czy mordercami. Trzeba więc pamiętać i znać historię naszych poprzedników, tych którzy mieszkali w naszych wioskach. I trzeba ich religijność doceniać, religijność wyrażoną w tych wspaniałych, przepięknych cerkwiach. Od nich powinniśmy się uczyć, uczyć się prawdziwej pobożności, wzajemnej miłości, wzajemnej dobroci, która tak bardzo cechowała Łemków mieszkających na naszych terenach. Potem, już w okresie międzywojennym zaczęło się coś psuć. W okresie wojennym włączyli się do tego Niemcy, którzy chcieli poróżnić greko-katolików z rzymsko-katolikami. Wcześniej działały władze zaborcze. Im też było na rękę skłócenie mieszkańców, wiernych obu wyznań. Bo tam, gdzie są mieszkańcy skłóceni tam nie będą myśleć o ojczyźnie, o powstaniu, o odzyskaniu wolności.

Należy pamiętać, że Łemkowie zawsze czuli się Polakami. Świadczy o tym historia ich czterech czy pięciu wieków. Dopiero potem zaczęto im wmawiać, że są Rusinami i Ukraincami. Wszystko to jest tylko fałszywą propagandą, na której najwięcej strat ponieśli sami Łemkowie.

- Jakie zabytki sztuki cerkiewnej znajdują się na terenie naszej parafii i jak ksiądz je ocenia?

- U nas są dwa kościoły, parafialny w Królowej Górnej i drugi w Boguszy. Kościół parafialny jest starszy niż ten w Boguszy, ale bez porównania uboższy w zabytki. Cerkiew w Boguszy jest młodsza, bo z 1858 roku, ale całe wyposażenie jakie w niej jest, a więc ikonostas, ołtarze, ambona zostały przeniesione z poprzedniej cerkwi, która była zbudowana w 1626 lub 1627 roku. Pierwszym elementem wyposażenia były ołtarzyk Ostatniej Wieczerzy (ok. 1630 roku),
który jest po konserwacji, obecnie w starym kościele. Wyposażenie cerkwi w Boguszy było zrobione przez wybitnych artystów-fachowców, wszystko wskazuje, że byli to rzymsko-katolicy ze szkół sądeckich. Widać to po konserwacji tych właśnie dzieł sztuki.

_________________
Góry, strumienie, sioła,
chciały iść z Fewroniom, Klementijom.
Zostały.
Słońce poszło.


Na górę
Post: 15-09-2010 08:39 
Offline

Rejestracja: 07-12-2006 11:02
Posty: 117
Ks. Czekaj, jak widać, to dobry uczeń Bartoszuka i Pieradzkiej. Za dbanie o zabytki łemkowskie, jako zabytki kultury polskiej przecież :wink:, należą się słowa pochwały. Niemniej, podam tylko jeden przykład, dlaczego przy remoncie murowanej cerkwi w Boguszy, z krzyża na elewacji nad wejściem usunięto jedno ramię, to jakże charakterystyczne dla krzyży wschodnich? Jest to doskonale widoczna zmiana. I też o czymś i kimś świadczy.

_________________
romaszka


Na górę
Post: 20-11-2010 19:49 
Offline

Rejestracja: 20-11-2010 19:29
Posty: 4
Ale jak to jest z pytaniem w tytule?
Czyżby nie byli obrządku wschodniego?


Na górę
Post: 23-01-2011 19:32 
Offline

Rejestracja: 12-05-2009 21:13
Posty: 138
Lokalizacja: Beskid Niski
romaszka pisze:
Ks. Czekaj, jak widać, to dobry uczeń Bartoszuka i Pieradzkiej. Za dbanie o zabytki łemkowskie, jako zabytki kultury polskiej przecież :wink:, należą się słowa pochwały. Niemniej, podam tylko jeden przykład, dlaczego przy remoncie murowanej cerkwi w Boguszy, z krzyża na elewacji nad wejściem usunięto jedno ramię, to jakże charakterystyczne dla krzyży wschodnich? Jest to doskonale widoczna zmiana. I też o czymś i kimś świadczy.


Gdyby przerobiono meczet na cerkiew, to zatrzymałbyś półksiężyc?

_________________
Znajdź dom w Beskidzie
http://www.beskid-niski24.pl
Pomóżmy Pawłowi - rzeźbiarzowi z Beskidu Niskiego:
http://draganowa.info/Galerie%20zdjec/g ... magamy.htm


Na górę
Post: 23-01-2011 19:47 
Offline

Rejestracja: 08-05-2008 11:00
Posty: 850
Lokalizacja: Biała Chorwacja
Czegoś podstawowego nie rozumiesz. Krzyż to krzyż, niezależnie od formy - łacińskiej, wschodniej czy też innej - np. lotaryńskiej (zresztą też pochodzenia cyrylometodiańskiego). Świątynia w Boguszy była i dalej jest świątynią katolicką. Nie było potrzeby zmieniać formy krzyża. Zmiana formy krzyża oznacza nieuzasadnioną ingerencję w pierwotną formę świątyni, nieuzasadnioną ani historycznie, ani kanonicznie, ani względami ochrony zabytków (tym bardziej). Co ponadto oznacza - to ze słów ks. Czekaja można w podtekście wyczytać.


Na górę
Post: 23-01-2011 19:51 
Offline

Rejestracja: 12-05-2009 21:13
Posty: 138
Lokalizacja: Beskid Niski
Jak zwykle nie masz poczucia humoru.
Czy zawsze trzeba posługiwać się emotikonami?
:oops: :mrgreen:

_________________
Znajdź dom w Beskidzie
http://www.beskid-niski24.pl
Pomóżmy Pawłowi - rzeźbiarzowi z Beskidu Niskiego:
http://draganowa.info/Galerie%20zdjec/g ... magamy.htm


Na górę
Post: 23-01-2011 19:56 
Offline

Rejestracja: 08-05-2008 11:00
Posty: 850
Lokalizacja: Biała Chorwacja
Wybacz, ale Twoje zapytanie/porównanie było tak kuriozalne ... Owszem, w celu sprawowania liturgii rzymskokatolickiej w cerkwi przepisami kościelnymi określone są modyfikacje. Nie dotyczy to jednak krzyża.


Na górę
Post: 10-02-2013 14:20 
Offline

Rejestracja: 10-02-2013 14:12
Posty: 1
czabryk pisze:
T Łemkowie zamieszkiwali te tereny (głównie Królowa Górna i Bogusza) od końca XIV - XVI w. do drugiej połowy lat czterdziestych XX w. Była to ludność pochodzenia wołoskiego trudniąca się pasterstwem.
Odrębność etnograficzna Łemków wyrażała się posiadaniem własnego dialektu, kultury i zwyczajów oraz obrządku religijnego - uprzednio greko-katolickiego, a od połowy XIX w. prawosławia. i.


Ciekawe?
Byli obrządku greko-katolickiego na tyle lat przed jego powstaniem!

za http://dziedzictwo.ekai.pl/text.show?id=4414
"Historia Kościoła grekokatolickiego w Polsce zaczyna się w 1596 r.,
gdy na Synodzie w Brześciu większość prawosławnych władyków,
których diecezje leżały na terenie Rzeczypospolitej podpisała akt unii z Rzymem,
uznając tym samym władzę papieża. "

Poczytajcie
- Unici i
"Dyzunici – nazwa prawosławnych w Polsce, przeciwników unii brzeskiej z 1596, którzy nie podporządkowali się papieżowi."


Na górę
Post: 13-02-2013 07:47 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-10-2005 15:43
Posty: 1692
Lokalizacja: Biecz
JerzyS - pisz jaśniej :D

_________________
Na cmentarzu czujesz, że żyjesz
http://www.youtube.com/watch?v=dbP1e4Sw ... re=related


Na górę
Post: 13-02-2013 12:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05-11-2009 09:22
Posty: 262
Lokalizacja: Uście Gorlickie
JerzyS pisze:
czabryk pisze:
T Łemkowie zamieszkiwali te tereny (głównie Królowa Górna i Bogusza) od końca XIV - XVI w. do drugiej połowy lat czterdziestych XX w. Była to ludność pochodzenia wołoskiego trudniąca się pasterstwem.
Odrębność etnograficzna Łemków wyrażała się posiadaniem własnego dialektu, kultury i zwyczajów oraz obrządku religijnego - uprzednio greko-katolickiego, a od połowy XIX w. prawosławia. i.


Ciekawe?
Byli obrządku greko-katolickiego na tyle lat przed jego powstaniem!
"


To nic, że biskupi przemyscy przyjęli ustalenia unii brzeskiej dopiero w XVII w. Sama unia odbyła się po koniec XVI w (w latach 1595-96), a wiec mieści się w przedziale podanym przez Ks. Czekaja. To jest drobiazg w porównaniu do załsug Ks.

_________________
Drzewo jest mocą, która powoli wznosi się ku niebu- Antoine de Saint-Exupéry Dębowy Jar


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl