Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 15-09-2019 19:40

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
Post: 18-06-2009 20:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24-10-2007 11:03
Posty: 224
Jeśli nie, to w jakich nie było ?

_________________
www.besko.pl


Na górę
Post: 18-06-2009 21:55 
Offline

Rejestracja: 19-12-2007 23:47
Posty: 1371
Lokalizacja: Jasło
Cerkwi nie było we Foluszu, ludność chodziła do cerkwi w Woli Cieklińskiej.

_________________
Szlaki Beskidu Niskiego i nie tylko...: http://www.beskid-niski-pogorze.pl
Konfederacja barska w regionie: http://www.beskid-niski-pogorze.pl/konf ... barska.php


Na górę
Post: 18-06-2009 22:04 
Offline

Rejestracja: 19-12-2007 23:47
Posty: 1371
Lokalizacja: Jasło
Nie było też cerkwi w Jaworzu i Hałbowie, chodzono do cerkwi w Desznicy.

_________________
Szlaki Beskidu Niskiego i nie tylko...: http://www.beskid-niski-pogorze.pl
Konfederacja barska w regionie: http://www.beskid-niski-pogorze.pl/konf ... barska.php


Na górę
Post: 18-06-2009 22:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31-05-2007 16:55
Posty: 642
Lokalizacja: Gdańsk
Cerkwi nigdy nie było jeszcze w kilkunastu innych łemkowskich wsiach i przysiółkach: Czarna Woda i Biała Woda na Rusi Szlachtowskiej; Wierchomla Mała, Krzyżówka, Uhryń, Łabowiec, Roztoka Mała, Składziste w Beskidzie Sądeckim; w Brunarach Niżnych i Jaszkowej, które dziś stanowią część Brunar; w Pstrążnem, Dragaszowie i Przegoninie (to dziś Bodaki); wierni z Jasionki chodzili "od zawsze" do cerkwi w Krywej; Kłopotnica i Wałaskie należały do parafii g-k w Woli Cieklińskiej (tam cerkiew); w Wólce i Rudawce Jaśliskiej; w Ropiance i w Smerecznem, a do 1935 roku w Wilszni, kiedy to ludność miejscowa przeszła na prawosławie i pobudowała czasownię; z tego samego powodu cerkiew pojawiła się dopiero w 1937 roku w Wawrzce, a w 1933 roku w Banicy (k. Krywej); nie wspomnę o polskich enklawach na Łemkowszczyźnie, gdzie nigdy nie było cerkwi, ani nawet kaplicy łacińskiej (Huta Krempska, Posada Jaśliska - wieś mieszana). Chyba wszystko :idea:

_________________
"Swięty Mikołaju, opowiedz jak to było, jakie pieśni śpiewano, gdzie się pasły konie"


Na górę
Post: 19-06-2009 06:44 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1961
Lokalizacja: Rabka
Jeszcze Królik Polski i Radów.

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 19-06-2009 07:24 
Offline

Rejestracja: 19-12-2007 23:47
Posty: 1371
Lokalizacja: Jasło
A we Wapiennym była? Chyba nie...

_________________
Szlaki Beskidu Niskiego i nie tylko...: http://www.beskid-niski-pogorze.pl
Konfederacja barska w regionie: http://www.beskid-niski-pogorze.pl/konf ... barska.php


Na górę
Post: 19-06-2009 08:11 
Offline

Rejestracja: 07-12-2006 11:02
Posty: 117
W Jaszkowej była prawosławna !!!

_________________
romaszka


Na górę
Post: 19-06-2009 09:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24-10-2007 11:03
Posty: 224
Wieś łemkowska, mam tu na myśli (inni chyba też) wieś zamieszkaną w większości przez Łemków, oczywiście przed wojną.
Nie chodzi tu o polskie wsie leżące na terenie Łemkowszczyzny.

_________________
www.besko.pl


Na górę
Post: 19-06-2009 09:47 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1961
Lokalizacja: Rabka
Jedyną wsią z wymienionych, która była czysto polska jest Huta Krempska. Posada była częściowo łemkowska, Królik Polski prawie w połowie, reszta w zdecydowanej większości.

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 19-06-2009 17:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31-05-2007 16:55
Posty: 642
Lokalizacja: Gdańsk
Rzeczywiście w Jaszkowej zbudowano w latach 30. czasownię prawosławną (na miejscu, gdzie stoi/stał? po wojnie sklep), która rozebrana została po wysiedleniach. Z uzyskanego drewna pobudowano świetlicę w Brunarach, zaś blachę wykorzystano do pokrycia dachu szkoły w Ropie (zob. "Magury" 2007). W Wapiennem też nie było cerkwi, ale w latach 30. tutejsi Łemkowie-baptyści zbudowali dom modlitwy (może i nazywano go wtedy po łemkowsku церков :?:) , który również rozebrano po wysiedleniach.

_________________
"Swięty Mikołaju, opowiedz jak to było, jakie pieśni śpiewano, gdzie się pasły konie"


Na górę
Post: 20-06-2009 22:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23-02-2009 15:52
Posty: 389
Będąc w Czarnej Wodzie k. Szczawnicy w poszukiwaniu m.in cmentarza łemkowskiego, starsza mieszkanka wsi informowała mnie, iż w Czarnej Wodzie była cerkiew, tylko została rozebrana. (??)
Zaś mieszkanka Szlachtowej, oponowała jakoby cerkiew w Szlachtowej była kiedykolwiek cerkwią, cytuję: "to nigdy nie była cerkiew".
I jeszcze a propos cerkwi w Jaworkach i Szlachtowej - na żal, po remoncie zmieniły swój wygląd :(

_________________
Góry, strumienie, sioła,
chciały iść z Fewroniom, Klementijom.
Zostały.
Słońce poszło.


Na górę
Post: 21-06-2009 08:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31-05-2007 16:55
Posty: 642
Lokalizacja: Gdańsk
Ja rozmawiałem z P. Filipem Ikoniakiem z Białej Wody (ostatni dom w Jaworkach), który wyremontował wszystkie łemkowskie nagrobki na tamtejszym cmentarzu. Nie krył on żalu po tym, co zrobili ("konserwatorzy" za przyzwoleniem ks. proboszcza) z wystrojem cerkwi w Jaworkach. Według niego doszło do tego, że po tych „przeróbkach” „święci patrzą z dołu na nas”. „Jak można, jak można – mówił. Nie mogę tam wejść – wejdę i wychodzę…”.

_________________
"Swięty Mikołaju, opowiedz jak to było, jakie pieśni śpiewano, gdzie się pasły konie"


Na górę
Post: 22-01-2011 23:30 
Offline

Rejestracja: 22-01-2011 23:01
Posty: 5
Witam.
Przyznam, że odkąd zacząłem śledzić losy i pochodzenie mojej rodziny coraz bardziej mnie one zaskakują.
Pochodzimy z Dolnego Śląska i choć zawsze wiedziałem, że mój dziadek przyjechał w te strony po wojnie, to dopiero teraz odkrywam jego prawdziwe losy.
Ani on, ani mój ojciec nigdy nie mówili otwarcie o prawdziwym pochodzeniu dziadka. "Góral" - tak zwykło się o nim mówić. Zastanawiam się, czy ojciec w ogóle się orientował w tym wszystkim. W każdym bądź razie, ja stwierdziłem ze warto powęszyć! Niestety dziadek już nie żyje, ojciec poważnie zachorował a w Pieninach byłem już tak dawno, że... Znikąd bezpośredniej informacji...
Nawiązując do poprzedniego wpisu (którego autorem jest "as"), muszę nadmienić, iż Filip Ikoniak to brat mojego dziadka. Właściwie to moje śledztwo zaczęło się od natknięcia się na informację o odrestaurowaniu ikonostasu w Jaworkach, w co Filip był zaangażowany. Nie chcę się zbytnio rozpisywać ale odniosę się jeszcze to jednej informacji z Tygodnika Podhalańskiego, cytuję:
"Rusnak nie jest Ukraińcem – mówi z pełnym przekonaniem Filip Ikoniak, który urodził się w Jaworkach, w rodzinie rusnackiej. W 1945 roku zostali wypędzeni do Związku Radzieckiego. Ikoniakowie wrócili do Polski w 1957 roku, ale na ziemie zachodnie. Po jakimś czasie ojciec pana Filipa przyjechał w rodzime strony, wybudował dom w Białej Wodzie."

Będę wdzięczny jeśli ktoś z państwa dysponuje jakimiś szerszymi źródłami dot. Rusnaków. Może ktoś zna lepiej los ludzi z tamtych stron.
Za pomoc, z góry, serdecznie dziękuję.
G.Ikoniak


Na górę
Post: 23-01-2011 12:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-12-2010 23:12
Posty: 12
Lokalizacja: Sam już nie wiem...
Temat rzeka, Przyjacielu. Jeśli jest faktycznie tak, jak piszesz, to zaczyna się dla Ciebie długa przygoda. :)
Nie jesteś sam. :)
To forum Ci z pewnością pomoże, bo jest tu wiele osób, które poświęciły swoje życie "temu tematowi". Zapowiada Ci się długa lektura. ;)
Tylko trzymaj się z dala od "polityków" i ludzi, którzy będą mówili, że wiedzą o Twoim pochodzeniu więcej, niż to, co przekazali Ci najstarsi z Twojej rodziny. Ja się tego trzymam i dobrze na tym wychodzę.

Буд здорив! ;)

_________________
...лем тіхо...


Na górę
Post: 23-01-2011 12:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10-11-2010 09:26
Posty: 1007
Lokalizacja: Bieszczady
Bunk pisze:
Tylko trzymaj się z dala od "polityków" i ludzi, którzy będą mówili, że wiedzą o Twoim pochodzeniu więcej, niż to, co przekazali Ci najstarsi z Twojej rodziny. J

Chylę czoło, rzadko można w internecie przeczytać tak mądre słowa. :)

Wracając do tematu. To, że cerkiew najpierw prawosławna, a potem grek. była w każdej wsi było związane z dwoma kwestiami. Po pierwsze i najważniejsze to lokacja wsi na prawie wołoskim. Czym było prawo wołoskie? Błagam tylko, nie czytajcie wikipedii.
W naszym regionie pierwsze wsie były lokowane na prawie polskim, a w części należącym do Rusi na prawie ruskim. Potem pojawiło się prawo niemieckie, a tam, gdzie nie można było założyć wsi na prawie niemieckim, czyli w terenach górskich i pagórzastych (okolice Krosna) lokowano wsie na prawie wołoskim. Prawo wołoskie to rodzaj syntezy prawa niemieckiego i norm prawno-ekonomicznych związanych z gospodarką pasterską. Od początku były to osady o charakterze rolniczo-pasterkim, a nie tylko pasterskim - taka informacja pojawia się w starszych opracowaniach. Organizacja wsi była podobna do prawa niemieckiego, na jej czele stawał kniaź (podobnie jak sołtys miał uprawnienia sądownicze, wykonawcze i wojskowe). Osady były grupowane w tzw. krainy na czele których stawał krajnik. Część wsi była lokowana na tzw. surowym korzeniu i tu była przyznawana tzw. wolnizna, max 24 letnia, zaś część wsi przenoszono na prawo wołoskie jako bardziej przystosowane do warunków prowadzonej w regionie gospodarki. Bywało, że na ternach wcześniej zagospodarowanych przez inną wieś zakładano nowa, tu wolnizna była kilkuletnia. Charakterystyczne dla lokacji wsi na prawie wołoskim był układ przestrzenny, na jego podstawie powstały tzw. łańcuchówki.Ziemia była dzielona w sposób charakterystyczny, dolinę dzielono na podobne, podłużne łany, każdy łan biegł od szczytu jednej góry poprzez dolinę do szczytu drugiej góry. Osada była lokowana w obrębie doliny, tuż obok rzeki, jedna zagroda obok drugiej. W prawie wołoskim zawsze była przewidziana cerkiew i tzw. łan popowski należący do księdza. Była to planowa działalność gospodarcza więc w akcie lokacyjnym zawarte były wszystkie postanowienia, prawa i obowiązki zasadźcy i osadników. Kniaź sam dobierał osadników. Czynsz był płacony w dużej mierze w naturze, przeważnie w dniu ś. Piotra i Pawła. Czynsz był oczywiście różny, mogło to być: wieprz, ser wołoski, popręg, 5 owiec od setki, , co 10 wieprz wypasany na buczynie, po 2 jarząbki na Wielkanoc, Zielone Świątki, Boże Narodzenie, miód z barci. Kniaź oczywiście otrzymywał znacznie większy przydział ziemi, 2,5 łana, 2 obszary do wypasu po 300 owiec, karczmę, młyn, i 1/6 czynszu płaconego właścicielowi.
Każdy w osadników musiał odrabiać 1 dzień przy sianokosach i 1 przy żniwach. Charakterystyczne dla prawa wołoskiego było: brak obowiązku pańszczyzny, wychodne, wolnizna, poczucie wolności osobistej tutejszej ludności.

Andrzeja Potockiego "Od źródeł Sanu do Otrytu" str 32.
To cześć przywileju dotyczącego wójtostw w Dwerniku i Polanie z 1533 r.
"My, Piotr Kmita, hrabia na Wiśniczu, dziedzic Sobienia, kasztelan sandomierski, marszałek wielki koronny, a także starosta krakowski, przemyski, spiski i kolski, oznajmiamy niniejszym wszystkim i każdemu, kogo treść niniejszego dokumentu może dotyczyć, że My, mając pełną świadomość stanu i kondycji Szlachetnego Iwana Tarnowskiego, jemu wraz z synami i krewnymi jego oddajemy najchętniej za ochoczo świadczone Nam usługi, powiększając wartość dziedzicznych dóbr wsi Tarnowa, którą Nam ze szlachetnym Michałem alias Melkiem, bratem swoim ustąpił: przed to temuż Szlachetnemu Iwanowi Tarnowskiemu i synom jego Piotrowi i Łukaszowi dajemy i darowujemy na zawsze dwa wójtostwa we wsiach Naszych Polanie i Dwerniku, przypisując onym wraz z sukcesorami ich na wspomnianych wójtostwach sumę trzechset grzywien polskich zwyczajowych, licząc w każdej po czterdzieści osiem groszy. Kmiecie owych wsi Polany i Dwernika mają pozostać na prawie wołoskim, pod zarządem onych i im posłuszni: od których trzecia część wszystkich świadczeń corocznie Nam oddawanych, jak też kar sądowych oraz robocizn i posług na wzór innych, przyległych wsi Naszych odtąd ich wójtom należeć ma, to jest onym Tarnowskim. Do których to wsi dołączamy i przyłączamy niniejszym posiadłości Skorodne i Lubozew wraz z górami i lasami zwanymi Ostre i Otrit, między wspomnianymi wsiami Polaną i Dwernikiem leżące wraz z prawem wolnego użytkowania i pasania w okolicznych górach zwanych Połoninami. Dajemy i odstępujemy wójtom i ich spadkobiercom ich cztery łany wołoskie w Polanie i cztery w Dwerniku jako nadział wójtowski, a także przybytki albo obszary. Także pod synagogę w Polanie jeden łan wołoski i podobnie w Dwerniku pod świątynię jeden łan. Pozwalamy też rzeczonym wójtom i sukcesorom ich mieć wolny młyn we wspomnianej wsi Polana oraz drugi w Dwerniku, a także folusz, karczmy, stawy rybne, ogrody i rzemiosła jakiekolwiek bądź specjalności, jak barcie w lasach Naszych przyległych, ile tylko ich w stanie mieć będą we wspomnianych wsiach, wedle życzenia swego. Wójtostwo rzeczone Szlachetny iwan Tarnowski z Piotrem i Łukaszem, synami swymi, mogą dzierżyć, mieć i posiadać, sprzedawać, darować, wymieniać, przekazywać i na ich pożytek obracać tak jak im i ich sukcesorom wyda się najgodniejsze, wszelako za zgodą Naszą i sukcesorów naszych".
Wójtostwo=kniaziostwo
synagoga=cerkiew

Druga kwestia. Na naszym ternie powstawały tzw. dynastie popowskie. Księżą obrządku wschodniego bardzo często sami dążyli do powstawania w każdej wsi cerkwi lub dążyli do podziału parafii. Związane to było z tym, że swoich potomków obsadzali na nowopowstałych parafiach.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl