Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 15-10-2019 15:05

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna
Autor Wiadomość
Post: 18-12-2014 19:10 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1970
Lokalizacja: Rabka
W Komańczy i okolicach nie było wtedy jednostek polskich. Załogi strażnic uległy rozbiciu albo się ewakuowały.
Więc z Komańczy nikt nie mógł wyruszyć.
Chodzi jak mniemam o bój pod Kożusznym. Tam ekspedycja złożona z WOPistów i 3 batalionu 34 pp wpadła w zasadzkę i została rozbita. Trudno mówić o zabitych 60 WOPistach, Bo w oddziale było i niewiele ponad 60. Trudno sądzić, że zgineli sami WOPiści i ani jeden Żołnierz.
W/w ekspedycja szła z Zagórza na pomoc okrążonym i pozbawionym łączności strażnicom. Gen. Grażewicz wysyłając ekspedycję w celu ewakuacji strażnic do Zagórza nie wiedział, że strażnice już się ewakuowały na Słowację.

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 21-12-2014 16:10 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
To zrodlo ktore podal Dlugi zawiera jakies kompilacje roznych zdarzen.
Co do 26 marca 46 - to tylko Kozuszne.Straty WOP w tej potyczce mialy miejsce - chociaz nie w takiej wysokosci i wynikly glownie z marudzenia WOP istow z Komendy Zagorskiej (kucharze , pisarze , magazynierzy i rusznikarze) ktorzy nie nadazyli za pododdzialem 34 pp skladajacym sie z 3 niepelnych plutonow.
Kiedy wiec doszlo do atakow zgrupowania Chrina z zasadzki na rozczlonkowane zgrupowanie pod Kozusznem, WOP- isci poszli w rozsypke na wskutek wielokrotnej przewagi UPA .Natomiast niepelna kompania 34pp nie dala sie ani zaskoczyc , ani rozbic kilkukrotnie liczniejszemu nieprzyjacielowi i z malymi stratami dotarla do Komanczy.
Jest wiele relacji z tej akcji. Ostatnia jaka znam publikowal Cieslak w GB. Calosc miala wyjsc w formie ksiazki - ale ponoc klopoty rodzinne autora zachamowaly te prace.

Ostatnio zakupilem w internecie pewna pozycje napisana przez naocznego obsewatora tamtych zdarzen.Z recenzli wynika ze jest interesujaca.Co bedzie w srodku - zobacze jak otrzymam.
Jest tam ponoc relacja naocznego swiadka i uczestnika walki w samym Jasielu , ktory zostal tam ciezko ranny i nie przeszedl golgoty Wisloka Wyznego i gory Berdo. Rzucic to moze nowe swiatlo na wydarzenia jakis sie tam rozegraly.
Autor osobiscie rozmawial z Pawlem Sudnikiem oraz z Jozefem Waratem - rannym w Jasielu , a relacje jego pochodza z tamtych czasow i zrobionych wtedy zapiskow - nie zas na potrzeby ksiazki ktora napisal wiele lat pozniej.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 21-12-2014 20:17 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1216
Janie - podaj tytul, jesli mozesz?


Na górę
Post: 29-12-2014 15:47 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
(...) Straznica Nr.174, Jasiel.Zaloga straznicy zakwaterowana w czterech chlopskich domach.Ze wzgledu na bezpieczenstwo sluzby, jest to niedopuszczalne.W domach tych w jednej polowie mieszkaja chlopi , a w drugiej zolnierze.Warunki zakwaterowania zolnierzy fatalne.Pomieszczenia ciasne i brudne.Zupelnie brak odpowiednich pomieszczen na kuchnie , magazyny itp. Dwa budynki mozliwe do zakwaterowania stanu osobowego zostaly spalone celowo przez nacjonalistow ukrainskich jeszcze w czasie kiedy sluzbe graniczna pelnily pododdzialy 34 pp 8 dywizji(...)
Proponuje przeniesc straznice Jasiel do 173 straznicy w Lupkowie.
Cytat z meldunku d-cy 9 Oddzialu WOP w Nowym Saczu Nr.0182 z dnia 9 stycznia 1946r do Szefa Wydzialu WOP przy DOW Krakow.

Czyli wiemy juz co sie stalo i kiedy z budynkami przedwojennej straznicy SG w Jasielu.34pp 8 DP odpowiadal za ochrone granicy panstwowej od czerwca do grudnia 1945 roku.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 30-12-2014 15:14 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
HM pisze:
W/w ekspedycja szła z Zagórza na pomoc okrążonym i pozbawionym łączności strażnicom. Gen. Grażewicz wysyłając ekspedycję w celu ewakuacji strażnic do Zagórza nie wiedział, że strażnice już się ewakuowały na Słowację


Gen.Grazewicz nie mial w tej materii wiele do powiedzenia.W tym czasie Bataliony WOP nie podlegaly operacyjnie dowodcy 9DP i samodzielnie nie mial on mozliwosci podejmowania takich dzialan.
Rozkaz o sformowaniu grupy majacej isc na pomoc napadnietym straznicom podjal Szef Sztabu DOW Krakow gen.Waclaw Daszkiewicz bedacy akurat na inspekcji w Sanoku.
W wyniku tych przedsiewziec wydzielono z III Batalionu 34 pp grupe zolnierzy w liczbie okolo 100 i pod dowodztwem kpt. Seweryna Kozyry wyslano do Nowego Zagorza gdzie mial sie polaczyc z napredce montowana tam grupa WOP.

Archiwum WOP Sygn.20/14/57 str.264

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 30-12-2014 18:11 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
W tym czasie Bataliony WOP nie podlegaly operacyjnie dowodcy 9DP

Oczywiscie chodzilo mi w tym wypadku o 8 DP .

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 05-01-2015 15:47 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
Rownoczesnie szef Wydzialu WOP przy DOW Krakow , pplk.Nowakowski wydal dowodcy 36 Batalionu WOP rozkaz wydzielenia i skierowania do dyspozycji dowodcy 38 Batalionu, mjr Jana Frolowa grupy zolnierzy celem stworzenia w Nowym Zagorzu zgrupowania majacego isc na rozpoznanie w kierunku Komanczy.
W dniu 26 marca do Nowego Zagorza przybyla grupa zolnierzy WOP z 162 straznicy i zalogi GPK w Olszanicy pod dowodztwem ppor.Franciszka Gajdemskiego i wraz z kilkunastoma zolnierzani 38 Batalionu utworzyla grupe pod dowodztwem mjr Frolowa w liczbie 49 zolnierzy. Obie grupy liczace w sumie okolo 150 zolnierzy w godzinach przedpoludniowych 26 marca wyruszyly marszem ubezpieczonym w kierunku Komanczy.

Archiwum WOP sygn.20/60/57 str.343.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 09-01-2015 18:39 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
W trakcie marszu zgrupowania w strone Komanczy , na wysokosci wsi Wysoczany zostalo ono zaatakowane przez wielokrotnie liczniejsze zgrupowanie UPA.
Atak nastapil w sytuacji kiedy maszerujaca kolumna podzielila sie na dwie grupy nie majace ze soba kontaktu.

Grupa kpt. Kozyry przy ktorej znajdowal sie rowniez mjr Frolow wraz z zolnierzami 38 Batalionu zajela pozycje w dolinie rzeki Oslawica.Natomiast grupa ppor.Gajdemskiego na wzniesieniu 500m od toru kolejowego.

Rownoczesnie w rece UPA doslalo sie 6 wozow konnych z zaopatrzeniem dla straznic jadacych na koncu kolumny. Powozacy nimi zolnierze WOP zostali zabici lub zagineli bez wiesci.

Ppor. Gajdemski podjal decyzje o przebijaniu sie pozostalych przy zyciu zolnierzy swojej grupy w kierunku wsi Polonna i nastepnie dalej w kierunku Nowego Zagorza.

Straty grupy ppor.Gajdemskiego to 1 podoficer i 5 szeregowcow ze 162 straznicy zabitych , oraz 3 szeregowcow zaginionych bez wiesci( w tym jeden z GPK Olszanica.

Archiwum WOP, Sygn.20/17/57 s.852;35/8/57 str.43;35/15/57 str.22.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 10-01-2015 15:39 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
Grupa kpt. Kozyry po kilkukrotnych atakach i przerwaniu pierscienia okrazajacych ja sotni UPA kontynuowala marsz w kierunku Komanczy.

W potyczce w okolicach wsi Wysoczany i Kozuszne, a nastepnie w przelamaniu pierscienia okrazenia zginelo 30 zolnierzy III Batalionu 34 pp 8 Dywizji, w tym 3 oficerow.

Juchniewicz/Rzepski , Szlakiem 34 Budziszynskiego pp.Warszawa 1961, str.346.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 12-01-2015 09:11 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
W potyczkach pod Wysoczanami i Kozusznem straty poniosl takze pluton lacznosci i pluton gospodarczy 38 Batalionu WOP z Nowego Zagorza. Zginal dowodca plutonu lacznosci ppor Tadeusz Luszczak i trzech zolnierzy.

Dlugi pisze:
Zginęło 60 wopistów i 5 milicjantów


Na podstawie wyzej cytowanych zrodel straty WP wynosily 30 zolnierzy zabitych. W tym 3 oficerow.
Straty WOP to 6 zabitych i 3 zaginionych z 36 Batalionu , oraz 4 zabitych(w tym 1 oficer) z 38 Batalionu.

Ogolne zatem straty wyniosly 43 zolnierzy , w tym 4 oficerow.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 01-04-2015 08:03 
Offline

Rejestracja: 01-04-2015 07:49
Posty: 11
Jeszcze jeden materiał, który coś wnosi do sprawy:

http://www.mysl-polska.pl/node/141

Czy Pan Jan Rajchel mógłby jescze raz wrzucić foto mogiły zza pomnika wopistów? Bo link się już nie otwiera, a późno trafiłem na ten temat. Byłbym wdzięczny.


Na górę
Post: 01-04-2015 10:43 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
Nie pamiętam już które to zdjęcie mogiły zamieszczałem poprzednio.Mam ich bardzo wiele. Załączam więc ostatnie jakie zrobiłem 20 marca br.- w 69 rocznicę tragicznych wydarzeń.

https://picasaweb.google.com/1060825127 ... directlink

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 02-04-2015 08:26 
Offline

Rejestracja: 01-04-2015 07:49
Posty: 11
Dziękuję bardzo.
Zastanawia mnie, że skoro teren jest oznaczony krzyżem, to dlaczego ani słowa o tym miejscu w żadnym przewodniku itp. Jeśli tam spoczywają brakujący wopiści, to wobec tego jaka jest geneza mogił wokół ruin dawnej strażnicy (tej po 1946 r.) i tego kto tam spoczywa?

Jeszcze dużo do ustalenia zostało, ale najwięcej dałaby ekshumacja.


Na górę
Post: 02-04-2015 11:34 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
W niektórych dawnych przewodnikach można było o tym przeczytać.
Natomiast dzisiejsze przewodniki powielaja jedynie to co juz krąży w sieci.Przynajmniej jeżeli chodzi o Jasiel.

Co się tyczy poszukiwań i ekshumacji - to czynione sa działania w tym kierunku.Jakie jednak będą tego rezultaty - trudno powiedziec.
Sprawy upamiętnienia czy też ekshumacji żołnierzy z tzw. "wroną" na czapce są bardzo niepopularne w dzisiejszych czasach.
Gdyby to chodziło o zbrodnie stalinowskie lub komunistyczne albo dajmy na to banderowców lub żołnierzy Wehrmachtu - to co innego.Juz dawno prawdopodobnie byłoby po ekshumacji. A tak - jest jak jest.

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 02-04-2015 20:24 
Offline

Rejestracja: 01-04-2015 07:49
Posty: 11
W ówczesnym WOP-ie, KBW-u czy MO służyły w zdecydowanej większości zwykłe, polskie chłopaki, którzy nie inspirowali się tu komunizmem czy innymi ideologiami. Należy im się szacunek i upamiętnienie. Jakoś nie ma problemów z upamiętnieniem w Polsce agresorów z września 1939.

Ale ad rem, największy problem przy ustaleniu faktów z 20 i 21 marca 1946 r. związany jest z liczebnością sił polskich - ilu zostało zabitych w walce, ilu zamordowanych po wzięciu do niewoli, ilu uwięzionych (w tym rannych; a potem wypuszczonych), ilu przeszło na stronę czechosłowacką,a następnie wróciło do macierzystego oddziału, a ilu z nich nie wróciło (czyli dezerterów); ilu ukryło się w Jasielu podczas walki.

Np. liczba ekshumowanych pod Wisłokiem nie zgadza się z liczba pochowanych w Zagórzu, jak również inna jest liczba na pomniku WOP-istów w Jasielu. Skąd te rozbieżności?


Najlepiej by było zacząć od personaliów, które są pewne i stopniowo ustalać po nazwiskach los kolejnych żołnierzy, milicjantów (począwszy od tych którzy wymienieni są przy wszystkich tych miejscach: stok Jeleniej Góry, Zagórz, pomnik w Jasielu).

Po ustaleniu zestawienia osób, których los jest znany, będzie można się wziąć w miarę posiadanych źródeł i przekazów za weryfikowanie personaliów, przy których są znaki zapytania.

A na końcu odtworzyć w miarę najbliższy faktom przebieg walk

Ważne pytanie dla naszych poszukiwań (niestety gdzieś mi się zapodziała płytka m.in. z publikacjami dotyczącymi wysiedleń 1944-1946 np."Deportacja czy repatriacja" Missiły i "Przesiedlenie ludności ukraińskiej" Pisulińskiego): kiedy dokładnie Jasiel został wysiedlony? a co za tym idzie: czy podczas walki w Jasielu byli tam jeszcze mieszkańcy?

I kolejne pytanie: jak wyglądała strażnica, na której miejscu stoi pomnik WOPistów? Drewniana na murowanych fundamentach, kryta strzechą?

I pytania bliższe naszym czasom: w którym z tych dwóch budynków (ruin stojących do dziś) w Jasielu znajdowała się strażnica WOP? a jaką rolę pełnił drugi budynek? W którym z nich znajdowało się schronisko PTTK? ( a co wówczas było w drugim?) Czy po schronisku funkcjonował tam schron (czy może występujące w literaturze określenia schronisko i schron to to samo?)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl