Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 06-12-2019 05:35

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3
Autor Wiadomość
Post: 07-11-2018 22:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 505
Lokalizacja: Galicja
Z tym drzewem to coś jest na rzeczy. Gdy wychodziliśmy na Busov, nieco powyżej osady i po sprytnej kradzieży mojej prawie pełnej butelki Coli ukazała się nam kolejna, kilkuosobowa grupka rzeczonych hultajów trzymających w rękach piły do cięcia drzewa. Może zarżnęli tam już wcześniej w lesie kilka osób, a opał to tylko pretekst? :lol:

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 09-11-2018 20:57 
Offline

Rejestracja: 19-09-2018 15:18
Posty: 30
madikam pisze:
Mam wrażenie, że wszystkie przygraniczne słowackie wsie napawają smutkiem, przynajmniej mnie. Za każdym razem gdy wjechałam do Fricki, Regietovki panowała tam przygnębiająca cisza. I te puste ulice... :?


la vita di provincia.... [Drupi]


Na górę
Post: 09-11-2018 21:13 
Offline

Rejestracja: 19-09-2018 15:18
Posty: 30
task pisze:
Wątek ten, uśpiony od 2,5 roku, uznałem za najwłaściwszy na podzielenie się uwagami, refleksjami z przejścia przez osadę cygańską w Cigelce w drodze na Busov. Relacji takich na forum, rozrzuconych w różnych wątkach, a także na innych forach jest sporo. Postaram się nie powtarzać, jedynie dorzucić coś nowego od siebie. A więc 05.10 2013r. schodząc od granicy do centrum Cigelki minął nas jadąc do góry, a za chwilę w dół policyjny samochód. Gdy dochodziliśmy do osady romskiej, zauważyliśmy, że stoi on przy pierwszym wjeździe, oddalony od drogi o ok. 10-15m, otoczony wianuszkiem miejscowych w różnym wieku. Grzecznie wymieniliśmy pozdrowienia i spokojnie minęliśmy ich. Żona maja zadowolona, że obędzie się bez bezpośredniego, *** spotkania, ja zaś trochę zawiedziony, bo jak to: być w Rzymie i papieża nie widzieć (zachowując odpowiedni stosunek i szacunek w porównaniu), albo przy wymianie wrażeń z wejścia na Busov z innym miłośnikiem BN, na zapytanie: jak przeżyłeś atak cyganów w Cigelce, odpowiedziałbym: ataku nie było. Czułbym się jakoś dziwnie malutki, nieswojo. Ale gdy opuściliśmy pole widzenia stróży prawa, zaczęło się. Z ostatnich podwórek wysypała się gromada cyganiątek. Byliśmy na to przygotowani,ale pojedynczymi cukierkami nie zadowolili się. Gdy zaczęli z kilku stron ciągnąć za kieszenie plecaka, Danusia bardzo, bardzo głośno i stanowczo, że chyba słychać było w drugim końcu osady, albo i dalej, krzyknęła: CISZA!!! Stadko zamarło, stop-klatka! Tego nie mieliśmy w scenariuszu, a więc potwierdziło się, ze w BN można podczas wędrówek improwizować. Zapytała: który najstarszy? Jeden podniósł rękę; Podzielisz na wszystkich? Potwierdził. Dostał torebkę, ok. 20dkg cukierków, a my odeszliśmy dalej. Tylko dwójka, chyba najmniejszych, w krótkich rękawkach (temp. ok.3-4 stopnie) szła grzecznie za nami próbując prosić i tłumaczyć coś w sensie: on nas nie lubi, on mam nie da. Gdy uznaliśmy, że odległość od osady jest bezpieczna, otrzymali z żelaznej rezerwy po lepszym cukierku. Wówczas zawrócili. Z perspektywy czasu zastanawiam się, czy takie dobroduszne zachowanie było właściwe wobec tych dwojga maluszków, czy nie będą tego sposobu powtarzać przy następnych spotkaniach. A może już ten sposób praktykowali wcześniej, a teraz go powtórzyli? My ich taktyką, a oni nas strategią. Wspaniale jest w górach, nie zawsze schematycznie. Wrażenia, te bardziej turystyczne, z dalszej drogi opiszę w wątku "Z Wysowej na Busov- pytanie" , tam bardziej pasują.
Reasumując:Osadę cygańską można ominąć na kilka sposobów. Opisane to już było przez innych. Każdą górę można zdobyć różnymi drogami, łatwiejszymi, trudniejszymi, czy o trudnościach nietypowych, jak w tym przypadku. Uważam jednak, że każdy szanujący się miłośnik BN powinien przynajmniej raz w życiu wejść na Busov przez osadę cygańską, poznać tą górę z innej perspektywy, mieć pełniejsze poznanie. Później można wchodzić i schodzić dowolnie. Jedną z dróg, której opisu na forum nie znalazłem, a jest opisów sporo, przedstawię w wątku wskazanym parę wersów wyżej. task.


Może kiedyś odważę sie przejść przez tą cygańką wioskę, ale na pewno nie w pojedynke, tylko wieksza grupa, mam złe wspomnienia z Słowackiego Raju i wioski Letanovce, tam szedłem w dwie osoby ale natarczywość cyganów sięgneła zenitu wiec musiałem sie wycofac i wręcz uciec stamtąd. Wraz z żona przezyliśmy traumę i boję sie powtarzeć takich "spotkań".

A czy do mineralnych zródeł Cigel'ka przechodzi sie obok tych cygańskich slumsów ? Czy wcześniej sie skręca i nie ma możliwosci spotkania w 4 oczy ? Czy do tych zrodel daleko jest od murowanej grekokatolickiej cerkwi ? Czy koło tej cerkwi jest coś ciekawego - jakis sklepik lub gospoda ?


Na górę
Post: 24-11-2018 09:21 
Offline

Rejestracja: 19-09-2018 15:18
Posty: 30
samotniczek jeden pisze:
Czy ja jakąś inna Cigelkę widziałem? :shock: Najwyraźniej chyba tak, a na pewno nie widziałem wszystkiego....Doszedłem tam spod Lackowej (nie szlakiem) przeszedłem obok Cerkwii, minąłem kilka zabudowań (moim zdaniem wcale nie zaniedbanych), doszedłem do pomnika ofiar faszyzmu, rozejrzalem się, nawet ładnie i cicho było. Przyjrzałem się tym, którzy i mi się przyglądali i...wróciłem, początkowo nienajgorszym asfaltem, a potem żółtym do Wysowej.....Wrażenia mam więc bardzo sympatyczne....Ubogość (nie koniecznie umysłowa, bo tą trudno okreslić na pierwszy rzut oka)) też przecież tworzy swoisty klimat BN.....Myślałem, że ci co łażą po onym, są już doń przyzwyczajeni....a tu samo oburzenie :( . Zresztą może i słuszne....Trzeba to będzie chyba sprawdzić jeszcze raz i poszukać tego co tak oburza....... :?


Zgadza się - wiekszosc wiosek w BN sa ciut zaniedbane ale ti tez tworzy ich niepowtarzalny klimat. Stare rozwalajace sie lemkowskie chyże z calym dobytkiem pod jednym dachem tworzy coś czego nie zobaczmy w innych rejonach Polski, chyba ze w skansenie budownictwa drewnianego. I raczej specjalnie tam jedziemy by zobaczyc tą "bide", pobyc kilka dni w takiej wiosce zeby sie odstresowac. Osobna sprawa to niesamowite bloto na przejsciach pieszych miedzy wioskami z uwagi na gliniaste podloze ale to tez jest domena tego regionu i powinnismy odbierac to z usmiechem na twarzy jako swoisty folkloryzm i nie narzekac na niewygody.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl