Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 26-02-2021 05:23

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
Post: 15-10-2007 18:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2007 20:06
Posty: 365
Lokalizacja: Gorlice
Mam taką prośbę-propozycję aby każdy(kto chce oczywiście) napisał jak się zaczęła jego przygoda z Beskidem Niskim,co spowodowało że został jego miłośnikiem i czy od razu BN go urzekł,czym najbardziej.

Ja trochę w myśl zasady-cudze chwalicie...swoją przygodę z BN rozpocząłem stosunkowo późno. Górami to dla mnie były Pienin,potem przyszły Tatry,Gorce w końcu Bieszczady.
Ale tu na miejscu?!Eee, po co?Aż wreszcie skończyły się "dobre" czasy,założyłem rodzinę i doszły pewne nieistniejące wcześniej obowiązki,nie powiem że się źle porobiło przez to :D , ale wyjazdy i wędrówki stawały się coraz rzadsze jak i moje włosy na głowie. No to sobie pomyślałem że zawsze na ten jeden dzień choć, gdzieś tu bliżej,żeby połazić.I tak to, kupiłem mapę Beskidu Niskiego i ruszyłem na pierwszy mój szlak.Było to z Magury Małastowskiej do Bartnego i dalej na Magurę Wątkowską i do Wapiennego.No i tak wsiąknąłem.Ta cisza i krajobrazy i atmosfera niepowtarzalna jakaś taka nie dawały potem już o sobie zapomnieć.

_________________
jak biec do końca potem odpoczniesz
cudne manowce, cudne manowce


Na górę
Post: 16-10-2007 11:04 
Offline

Rejestracja: 02-10-2007 10:47
Posty: 11
Lokalizacja: kATOWICE
Bardzo podoba mi się pomysł na tak fajny temat:)
więc i ja napisze jak to u mnie się zaczęło...............

Moja największą miłosc odkryłam mając lat 19 czyli jakies 8 lat temu...
Będzie troszke romantycznie ale tak to właśnie się zaczęło..:)

Były to nasze pierwsze wakacje pod namiotem.Miejsce naszego bytowania znajdowało sie w Ropkach, na polance obok Siwejki..piękne miejsce..:)codziennie wędrowki,kilka razy naznaczałam swoimi śladami te same miejsca,zbieranie grzybow,zapach sosny,piękne widoki,śliczne łąki...nawet deszcz.ktory lał przez całe trzy tygodnie nie zmusił nas do wyjazdu:)kto raz odwiedzi Ropki ten wroci na pewno ..ja wracam już tam 8 lat i ciągle odkrywam nowe miejsca.Beskid Niski urzekł mnie swoją dzikoscią,to dla mnie całkiem inny świat,w ktorym sie odnalazłam...wędrowki po gorch,ktore sprawiają mi niesamowita radosc wtedy wiem,że ŻYJE!!!,namacalne obcowanie z przyrodą.,rzadkie gatunki roslin i zwierząt i ten niesamowity zapach zioł rano i wieczorem..:)Beskidy dają mi wolnosc ,tam czuje sie szczęsliwa!!
Moim marzeniem jest osiedlenie się w B.N....może kiedys uda mi sie to marzenie zrealizować
ciężko tak na prawde napisac czym mnie urzekł Beskid.....
to była MIŁOSC OD PIERWSZEGO WEJRZENIA :oops: :oops: :oops: :oops: :P

_________________
Ropki..to moje miejsce na ziemi..moja Arkadia..
tutaj sie wszystko zaczyna i ..kończy..


Na górę
 Tytuł:
Post: 16-10-2007 18:59 
Offline

Rejestracja: 12-02-2007 15:13
Posty: 52
no więc.... urodziłem się tu ;)


Na górę
 Tytuł:
Post: 16-10-2007 19:27 
Offline

Rejestracja: 16-09-2005 06:50
Posty: 1197
Lokalizacja: kolejno z: base.7g, 8g, 9g
U mnie tak samo 8)

_________________
Hasło wikipedii "Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie" stanowi częsty dla tego źródła informacji przykład pilnie pielonego za pomocą cenzury prewencyjnej prywatnego folwarku mającego uchodzić za obiektywne informacje.


Na górę
 Tytuł:
Post: 16-10-2007 20:28 
Offline

Rejestracja: 23-10-2004 17:49
Posty: 705
Lokalizacja: D29 - 110
y yo tambien 8)


Na górę
 Tytuł:
Post: 18-10-2007 16:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-05-2007 17:10
Posty: 123
Lokalizacja: Mielec
Mając jakieś 5 lub 6 lat pojechałem z moją mamą na dwa tygodnie na wypoczynek do Wapiennego.
Dojazd autobusami PKS, to było coś. Był to mój pierwszy górski teren który odwiedziłem. A wówczas nie było tam szosy asfaltowej tylko szutrówka. Organizowano tam jakieś wyścigi samochodowe.
Pamiętam domki na zboczu w których mieszkaliśmy (obecnie są rozbierane) i widoki na okoliczne wzgórza. I pamiętam doskonale jak "niedzwiedzie warzyły piwo" po ulewnej gwałtownej burzy.
A jakie niesamowite wrażenie zrobił na mnie ikonostas w cerkwi w Męcinie - tego nie potrafię opisać. Nigdy wczesniej nie widziałem takiego "kościoła".
Po wielu latach już sam, jako nastolatek wybrałem się w tamte strony z plecakiem. I tak każdego roku.

_________________
od halnego
....niech cię zawsze na szlak trafi !!!


Na górę
 Tytuł:
Post: 20-10-2007 15:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03-01-2007 23:49
Posty: 9
Lokalizacja: Gliwice
Hej ;)
A kilka lata temu bo w roku 1984...rodzice zabrali dzieci -w tym paszczaka, i ruszyli na urlop bolidem Zastava 750. Potem odkryłem, że po zdobyciu Przeł.Hałbowskiej (pamiętam serpentyny za Kątami, przystanek PKS na "górce" i to, że wiele ówczesnych wozów miało tam problemy, nasz, chłodzony cieczą, żadnych :)) wylądowaliśmy w ośrodku Gamrat-Erg w Krempnej. Z tego co pamiętam były to super wakacje, na miejscu utworzyła się grupka odkrywcza złożona z urzędujących na wczasowisku rówieśników, penetrowaliśmy okolice Wisłoki,szczególnie te dzikie,powyżej zalewu, rejon w stronę Żydowskiego, rejon cerkwi itd.
Pierwszy raz miałem tam okazję zobaczyć bociana czarnego. Cerkiew też była czymś innym, na Śląsku raczej niespotykanym.
Ale najbardziej utkwiło w pamięci odkrycie cmentarza wojennego nr 6, gdzieś podsłuchaliśmy, że coś takiego jest we wsi i mniej wiecej w którą stronę :)
Zdobyliśmy wzgórze od południa, pokonując rzekę, kilka 'elektrycznych pastuchów', myląc dzikie zwierzęta=krowy czy coś ;), dalej przez nieprzebyty las, totalnie zakrzaczony jeżynami i malinami dotarliśmy na szczyt gdzie istotnie był kompletnie zarośnięty cmentarz, stare, zniszczone drewniane krzyże z emaliowanymi tabliczkami...obcojęzyczne nazwiska podnosiły ważność znaleziska. Był to wielki, letni sukces jak na nasz wiek, brak map, brak ścieżek, brak wsparcia dorosłych, brak czegokolwiek...dopisywała głównie ciekawość ;)
I tak to wyglądały początki, od tamtego czasu wracałem w Beskid wiele razy, wracam z przyjemnością i mam nadzieję, że zawsze tak będzie ;)
Przepraszam za powyższe, przydługie dzieło i pozdrawiam,
paszczak


Na górę
 Tytuł:
Post: 24-10-2007 22:43 
Offline

Rejestracja: 19-10-2007 06:51
Posty: 22
Lokalizacja: Kraków
Witam Wszystkich (bom Tu po raz pierwszy) Serdecznie,
w 1986 roku Rodzice wypuścili mnie na pierwsze samodzielne wakacje. Uwolnionieni z łańcucha wybralismy się w "Bieszczady" czyli nad Solinę;-) Traf chciał, ze w pociągu relacji Katowice-Zagórz (kto pamieta, ten wie, iż były naonczas dwa - koło południa i ok. 2 nad ranem) spotkaliśmy Człowieka (inż. Kaj Romeyko-Hurko) który pełnił wówczas jakąś funkcję w LOP w Krakowie. To On powiedział, że jeśli chcemy mało uczęszczanych szlaków i miejsc, warto skierowac się na południe (jechaliśmy wtedy koleją od Stróż do Zagórza). Nie rozmumiałem. Przeciez dzikie to sa Bieszczady... Szczęściem w autobusie z Leska spotkalismu cybernetyka ze Szeczecina (cybernetyk - kiedyś: informatyk), któren zakomunikował, że Solina to nie Bieszczady. Uwierzy;liśmy, trafiając z Terki do Tworylnego (kiedyś była tam SBN). Od tamtej pory trafiałem już samodzielnie do Tworylnego i okolic, i na niebieski szlak graniczny Beskidu Niskiego. W 1987 roku przeszliśmy (z kumplem) granicą z Krynicy do Komańczy. Dwa lata później (gdy w Krakowie były może ze dwa "górale") wybraliśmy się na wycieczke rowerową po BN. Na początku lat dziewiędziesiątych przejechaliśmy w Przeł. Regetowskiej do Komańczy.
Podczas pierwszego wyjazdu rowerowego (kumpel strasznie się struł pomarańczką zakupioną w Grybowie) trafiliśmy do domu PP Ciuryków z Gładyszowa (przysiółek Wirchne). Od tamtej pory bywaliśmy u tych łemkowskich Gospodarzy wielokrotnie. W latach dziewiędziesiatych odwiedzałem BN (głownie Ciuryków) wielokrotnie - rowerem, samochodem, pieszo. W końcu ostatniej dekady XX w. poznałem Tomka Nowaka, który przejął schronisko w Banicy (i po pożarze budował je przez dobrych kilka lat - teraz jest to pensjonat). Trafiłem na Polany Surowiczne ("Styki") i do Ropianki ("Maluch"), do Józka Kuśnierza w Lipowcu, i do Andrzeja Zbrożka do Nieznajowej, tudzież w wiele innych miejsc (mile wspominam SBN w BN). Pamiętam napis : "Ch...j w dupę złodziejom", który Andrzej Stasiuk vel "Świnia" wystawił nad drzwiami w dzierżawionym przez się domostwie w Czarnem (potem juz tylko mogłem Go obtrąbic w Wołowcu).
Bywałem w Beskidzie pieszo, rowerem i samochodem. Samochodem już nie jeżdżę (kiedyś było inaczej, choc Leśniczy z Radocyny miał mnie kiedys "na oku"). Wracam w Beskid kiedy tylko mogę. Do znajonych Znajomych, znajomych Miejsc, znajomych Klimatów i Smaków.
Cieszę się, że istnieje to Forum; słowa uznania dla Bartka za ogrom pracy dla BN.
Pozdrawiam serdecznie;-)
Konik


Na górę
 Tytuł:
Post: 25-10-2007 09:09 
Offline

Rejestracja: 02-12-2005 15:10
Posty: 325
Lokalizacja: Krosno
Podobno to było "H... w d...", a nie "Ch... w d...". Czy to prawda?


Na górę
 Tytuł:
Post: 25-10-2007 10:47 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-10-2005 15:43
Posty: 1693
Lokalizacja: Biecz
buber_krosno pisze:
Podobno to było "H... w d...", a nie "Ch... w d...". Czy to prawda?


prawda

_________________
Na cmentarzu czujesz, że żyjesz
http://www.youtube.com/watch?v=dbP1e4Sw ... re=related


Na górę
 Tytuł:
Post: 25-10-2007 10:59 
Offline

Rejestracja: 02-12-2005 15:10
Posty: 325
Lokalizacja: Krosno
Dzięki :)


Na górę
 Tytuł:
Post: 25-10-2007 21:56 
Offline

Rejestracja: 19-10-2007 06:51
Posty: 22
Lokalizacja: Kraków
jarek surowiczny pisze:
buber_krosno pisze:
Podobno to było "H... w d...", a nie "Ch... w d...". Czy to prawda?

prawda


Całe szczęście - sens ten sam :roll:


Na górę
 Tytuł:
Post: 25-10-2007 22:39 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-10-2005 15:43
Posty: 1693
Lokalizacja: Biecz
Konik pisze:
Całe szczęście - sens ten sam :roll:


no nie do końca.... napis ten się pojawił gdy Świnia już tam nie mieszkał

_________________
Na cmentarzu czujesz, że żyjesz
http://www.youtube.com/watch?v=dbP1e4Sw ... re=related


Na górę
 Tytuł:
Post: 26-10-2007 08:49 
Offline

Rejestracja: 19-10-2007 06:51
Posty: 22
Lokalizacja: Kraków
jarek surowiczny pisze:
Konik pisze:
Całe szczęście - sens ten sam :roll:


no nie do końca.... napis ten się pojawił gdy Świnia już tam nie mieszkał


Jesteś pewien? OIDP to dopiero budował sie w Wołowcu... Aro i Muscel stały w obejściu...


Na górę
 Tytuł:
Post: 26-10-2007 10:09 
Offline

Rejestracja: 19-08-2005 10:57
Posty: 79
Lokalizacja: Węgrzce
Do Konika.

Mówisz, ze sie już autem nie zapuszczasz?
A zdjęcia DEFA2007 przy chatce w Nieznajowej chyba we wrześniowym nieregularniku to Twoje?

RAV


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl