Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 22-06-2018 06:14

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
Post: 16-06-2013 20:07 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 468
Lokalizacja: słupsk
Czy ktoś z forumowiczów miał nieprzyjemne przygody, incydenty, lub o takowych słyszał, z pozostawianiem bez dozoru samochodu w B.N. w miejscach mniej lub całkiem odludnych? Interesuje mnie również słowacka strona. W temacie tym posiadam jedynie informację o niemiłym incydencie z cyganami w Cigelce.

_________________
BESKID NISKI TO JEST LEKARSTWO, KTÓRE OD CZASU DO CZASU MUSZĘ ZAŻYĆ, ABY ORGANIZM MÓJ MÓGŁ PRAWIDŁOWO FUNKCJONOWAĆ.


Na górę
Post: 26-06-2013 13:13 
Offline

Rejestracja: 20-10-2010 14:46
Posty: 58
Lokalizacja: Pogórze Karpackie, sercem zawsze B i BN
Brak problemów i informacji o takowych (parkingi "leśne" głównie w szeroko pojętych okolicach Magurskiego Parku), ale fakt- wolę tego nie robić i rzadko mi się zdarza.

Rozwiniesz temat tego incydentu? Bo nie słyszałem nic o nim, a chętnie się czegoś dowiem.


Na górę
Post: 26-06-2013 15:37 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 468
Lokalizacja: słupsk
Info z kwietnia 2011, usłyszane w Wysowej przy piwie od przypadkowych turystów: latem 2010, idąc na Busov, zostawili auto w Cigelce gdzieś (?) blisko jakiegoś ośrodka (pensjonatu?). Podeszło do nich kilku miejscowych, ok.10-14 ? lat, zaoferowali przypilnowanie auta. Na odzew, że przybysze zmienią miejsce parkowania, padła odpowiedź, że wszędzie w okolicy może spotkać ich niemiła przygoda. 1 euro ich nie zadowoliło. Skończyło się na tym, że dostali 1 na wyjściu, a 1 euro obiecane po powrocie, po 4 godz., na, które dwóch czekało. Samochód nienaruszony, karoseria i szyby umyte z błota.

_________________
BESKID NISKI TO JEST LEKARSTWO, KTÓRE OD CZASU DO CZASU MUSZĘ ZAŻYĆ, ABY ORGANIZM MÓJ MÓGŁ PRAWIDŁOWO FUNKCJONOWAĆ.


Na górę
Post: 26-06-2013 18:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-05-2011 15:05
Posty: 315
Ja zostawiałem w Uściu, Regetowie i Świątkowej. I jeszcze na przełeczy Małastowskiej. Z tym, że jeżdżę starą meganą (potrzaskaną i poobijaną) :)


Na górę
Post: 27-06-2013 07:27 
Offline

Rejestracja: 02-12-2005 15:10
Posty: 325
Lokalizacja: Krosno
Moim zdaniem to był jednak miły incydent. Za niecałe 8 złotych samochodowi nic sie nie stało. Mogli nie chcieć pieniedzy i zniszczyć auto do cna :)


Na górę
Post: 27-06-2013 19:29 
Offline

Rejestracja: 22-05-2007 18:48
Posty: 245
Lokalizacja: KRK
Ja zostawiałam w Wołowcu, na skręcie w Rostajnem na Nieznajową , na "rogatkach" Jaślisk, na Magurze w Izbach i odpukać nic się nigdy nie stało. A na tablicy mam literę W na początku :-) choć nie przyjeżdżam z "tamtąd"

C.

_________________
Carolla


Na górę
Post: 05-07-2013 19:49 
Offline

Rejestracja: 20-10-2010 14:46
Posty: 58
Lokalizacja: Pogórze Karpackie, sercem zawsze B i BN
Uf, bo już myślałem, że np auto na cegłach, czy tylko ślad z niego pozostał.

Kiedyś, po całym dniu stania w okolicach Folusza na maluchu znalazłem drzewo :) ale nic mu się nie stało.


Na górę
Post: 08-07-2013 10:26 
Offline

Rejestracja: 01-07-2013 15:47
Posty: 4
wg mnie w takich miejscach za parking strzeżony warto zapłacić, obcy teren, potem lepiej nie mieć żadnych przykrych wspomnien z samochodem :)


Na górę
Post: 08-07-2013 22:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-05-2011 15:05
Posty: 315
Najlepiej jeździć poobijanym złomem :D


Na górę
Post: 11-07-2013 19:59 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 468
Lokalizacja: słupsk
To co pisze Baker jest istotnym ogniwem pewnej filozofii (chyba średnio popularnej), pewnego sposobu postępowania, nie tylko w górach, który w pewnych sytuacjach sprowadza się do tego, aby nie prowokować nie szpanować, nie rzucać się w oczy, nie być zbyt wylewnym, itp. W dużym stopniu tak postępuję i dzięki temu nie okradziono mnie w nocnym pociągu, tylko eleganckich gości w sąsiednim przedziale, nie okradli mnie "Rodacy" na taborisku w Tatranskych Matlarach, tylko ziomków trzy namioty obok. Współczuję im i czasem podpowiadam.

_________________
BESKID NISKI TO JEST LEKARSTWO, KTÓRE OD CZASU DO CZASU MUSZĘ ZAŻYĆ, ABY ORGANIZM MÓJ MÓGŁ PRAWIDŁOWO FUNKCJONOWAĆ.


Na górę
Post: 02-08-2013 15:23 
Offline

Rejestracja: 21-02-2011 21:58
Posty: 54
Lokalizacja: Rzeszów/Rymanów
Podepnę się pod temat. Czy ma ktoś doświadczenia z dłuższym (kilkudniowym) parkowaniem na parkingu przy przejściu w Barwinku? Miejsce to wydaje się bezpiecznym aczkolwiek widziałem kiedyś plątających się tam Romów.


Na górę
Post: 02-08-2013 23:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-05-2011 15:05
Posty: 315
Tydzień temu przez tydzień dwa auta zostawiliśmy w Dukli. Koło rynku. Przyjechały na Śląsk całe:)


Na górę
Post: 02-06-2014 19:14 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 468
Lokalizacja: słupsk
Byłem. Pochodziłem, pojeździłem, pozwiedzałem i...
POPARKOWAŁEM - przez 9 dni w końcu maja.
Tegoroczne moje spotkanie z BN było w nie moim stylu. Skład ekipy spowodował, że tegoroczny mój sposób poruszania po BN miał w przewadze formę podjazdową, chociaż trochę samotnie też pochodziłem.
Przez ten czas- policzyłem- parkowałem w 45 miejscach!
Dlatego piszę o tym w tym wątku. W tej liczbie nie uwzględniam parkowań w celach gastronomicznych oraz dla zakupów. Nie jest to powód do dumy, pierwszy raz tak intensywnie korzystałem z samochodu w BN. Przyznaję, jednak, że dzięki takiej formie mogłem dużo zobaczyć i pokazać. Nie zrobię nudnej wyliczanki, przedstawię tylko parę spostrzeżeń zgodnych z tytułem wątku. Z czasem coś jeszcze w innych wątkach po-dorzucam.

Parkowanie w okolicach cm.w.
Tuchów: przy cm.w.161 nie można zaparkować. Pokrążyłem trochę i zaparkowałem na niedalekim dworcu autobusowym.
Chojnik cm.w. 150, jadąc od Tuchowa, tuż za tym cm. jest mała zatoczka nad rowem.
Bogoniowice cm.w.138, jest miejsce tuż za cm. na wjeździe do zabudowań. Zastanowiły mnie na tym cm.daty śmierci na mogiłach, od 16 I do 8 V. 1915r.- ich rozpiętość.
Ciężkowice :137 i inne cm.w. stanowiące część cmentarzy komunalnych lub innych dużych nie ma problemu z parkowaniem. W Ciężkowicach daszek na cmentarzu kompletnie rozsypany, wymaga kapitalnego remontu.
Ostrusza 143, parkowanie jedną stroną na poboczu, drugą na jezdni. Cmentarz kompletnie zarośnięty, zaniedbany. Nie znalazłem kierunkowskazu, jak dojść do cm.w.142, a chciałem.
Staszkówka razy3. Cm.w.117. Zaparkowałem na jezdni, nadjechała śmieciarka, opróżniająca kosze z zabudowań po drugiej stronie jezdni i zrobił się zator. Można jednak zaparkować tuż za cm. na wjeździe do budujących tam domów- dojazd był zarośnięty, brak śladów ruchu. Cm.w.119: jest zatoczka przy drodze. Cm.w.118:oddalony trochę od głównej drogi. Wąską dróżką można jednak podjechać pod sam cm. A warto! Wspaniała forma, stan i do tego widoki na 4 strony świata!
Owczary cm.w.70: podjechać można całkiem do góry pod sam cm, parkując jedną stroną na trawie. Musiałem przepuścić wyjeżdżającego z niedalekiego gospodarstwa.
Męcina cm.w. 81, tuż za cm jest prywatny parking należący do posesji leżącej za cm. Na wjeździe dostrzec można resztki tablicy parkingowej.
Wola Cieklińska "11". Zdecydowałem podjechać pod sam cm. Głębokie koleiny spowodowały, że zahaczałem podwoziem osobówki i zmieniłem tor: jednymi kołami środkiem, drugimi poboczem. Cmentarz cacko. Stąd chyba mam jedyną nieprzyjemną pamiątkę: rysę na karoserii od krzaka. Piszę "chyba", bo zauważyłem po dwóch dniach. Ten cm.w. zrobił największe wrażenie na mojej żonie.
O parkowaniu pod innymi cm.w., chociażby 122 i 123 Łużna, Biecz, itp, nie piszę bo nie ma potrzeby. Chociaż o samych cm. coś jeszcze napiszę w innych wątkach.

Cerkwie i kościoły. Nie ma problemu z parkowaniem. Chyba, że trafi się tak jak ja w Binarowej- na mszę odpustową (25V). Przy drodze mnóstwo straganów, samochody parkują daleko za kościół.
Wspomnę jeszcze o Owczarach. Przy samej cerkwi jest pętla/parking? na której stał autobus. Kierowca nieciekawie mnie obserwował. Nie wnikałem czy można tam parkować, czy autobusiarz złośliwie mnie nie zastawi? Zaparkowałem tuż za pętlą, jest tam jedno miejsce wyasfaltowane.
Myślę, że sporadycznie można parkować na niedługi czas na jezdniach. Prawdopodobieństwo uszkodzenia przypadkowego, czy złośliwego jakieś tam istnieje. Można mieć pecha jak ja w Staszkówce ze śmieciarką.

Muszę przerwać pisanie. Do wątku powrócę.


Na górę
Post: 02-06-2014 21:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10-01-2014 18:38
Posty: 19
Lokalizacja: Wrocław
Witam.
Napędziliście mi troszkę strachu z tym parkowaniem. Czy to w BN czy gdzie indziej to sobie myślę że nie ma różnicy.
Po okolicach jeździłem VW T4 z przyczepką Niewiadów N126e. Stałem w Uściu Gorlickim w wielu miejscach, stałem w tartaku [jakoś tam pilnowanym] stałem nad Klimówką i nigdy nie przyszło mi na myśl że zastanę pobojowisko.
Stałem w Powrożniku w nieczynnej na ten czas Bacówce.Stałem na Czarnym Potoku na nie czynnym prywatnym wyciągu i zawsze wracałem do nienaruszonych pojazdów.
Nawet miałem inną przygodę z aparatem foto. Rozglądając się za miejscówkami odwiedziłem nowo powstały ośrodek między Tyliczem a Powrożnikiem. Nie pamiętam nazwy. Przed ośrodkiem było małe źródełko. Zatrzymaliśmy się na odpoczynek.Aparat położyłem obok na ławce.Po chwili wjechaliśmy na ośrodek, porozmawialiśmy z obsługą i jedziemy w dalszą drogę.
W pewnym momencie był potrzebny aparat i wówczas okazało się że nie mamy go przy sobie. Powrót na ośrodek, szukanie aparatu, głowa spuszczona i jedziemy dalej. Coś mnie tknęło aby spojrzeć na ławkę przy źródełku. Aparat leżał i odpoczywał.
Zwiedzaliśmy wiele miejsc i nigdy nie trafiła nam się zła przygoda. Nabierając sympatii do Beskidu w tym roku jedziemy tam z powrotem.
I oby nam i Wam nic nie przytrafiło się nie miłego w tym i innym miejscu.

_________________
Najlepiej to nic nie robić a potem odpocząć.


Na górę
Post: 03-06-2014 22:18 
Offline

Rejestracja: 20-11-2013 21:50
Posty: 41
Nigdy nie miałem żadnych problemów z parkowaniem i "miejscowymi" w BN. Anie w okolicach Magurskiego Parku, ani w Olchowcu, ani w Zdyni, ani w Kątach itd. A nieraz auto stało grubo ponad pół dnia i to na kompletnym odludziu. Inna sprawa, że rzeczony pojazd nie pierwszej klasy więc może dlatego. Generalnie chyba jednak nie ma z tym problemów, nigdy nie słyszałem żeby ktoś z moich znajomych miał gdzieś jakieś nieprzyjemności. A co do Cigelki to tam akurat proponuję wybrać się pieszo, bałbym się zostawić tam auto. Chociaż jak byłem w tamtym roku w maju to widziałem sporo samochodów na polskich blachach i wyglądały na nienaruszone przez tubylców :)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl