Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 14-11-2018 23:15

Strefa czasowa UTC+01:00





Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 02-01-2008 08:00 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Przecież wiesz, że jedyne źródło to opowieść wiejskiego bajarza (bardzo ładna zresztą :D) przytoczona w formie anegdotki przez znanego popularyzatora (to bez jakiejkolwiek ironii, ale za to z wielkim szacunkiem :!:) Beskidu Niskiego Romana Frodymę :D


Na górę
Post: 18-11-2009 07:51 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
"Kapitan Dobnik wyprowadził swój batalion do ataku na Rosjan we wczesnych godzinach porannych 14 grudnia 1914 roku. Był o 20 kroków od nieprzyjaciela, kiedy został ranny. Nastepnego dnia został przewieziony do miasta (Nowy Żmigród, gdzie znajdował się szpital polowy - inf. wł.) ale po drodze zmarł. Został pochowany z całym ceremoniałem wojskowym w obecności dowódcy pułku. Był bardzo popularny wśród żołnierzy, a jego ordynans otrzymał polecenie przetransportowania konia kapitana Dobnika do Goricy, gdzie miaszka żona kapitana wraz z dwojgiem dzieci". Taka informacja ukazała się w gazecie "Ilustirani Glasnik". Jako ciekawostkę mogę podać, że kapitan Dobnik prowadził dziennik w którym zapisywał wydarzenia od lipca 1914 roku do dnia swej śmierci. Dziennik znajduje się w Kriegsarchiv w Wiedniu i może kiedyś uda mi się go zdobyć. Jeżeli kolega HM udzieli mi pomocy, to zamieszczę zdjęcie kpt. Dobnika, które znajduje się w moim posiadaniu. Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić okoliczności śmierci kpt. Dobnika, które - jak się okazuje - mają mało wspólnego z opowieściami chłopskiego kronikarza. :D

Obrazek

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.

Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 18-11-2009 19:01 
Offline

Rejestracja: 24-11-2006 19:28
Posty: 138
Prawdopodobnie wyjaśniłeś.....
Ale z drugiej strony, trudno sobie wyobrazić aby gazeta w czasie wojny podała "Kapitan Dobnik zabity przez pomyłkę przez własnego żołnierza"
A tak: ...prowadził atak... pochowany z honorami.... i wszyscy zadowoleni.
Dla mnie, taka notatka prasowa, w cenzurowanej wojennej gazecie, ma taka samą wartość jak miejscowa legenda.
Teraz nazywają to eufemistycznie "fakt medialny"
I może lepiej niech zostanie niewyjaśniona.....

P.S. W Szwejku takie piękne opisy śmierci hurtowo produkował jednoroczny ochotnik Marek


Na górę
Post: 18-11-2009 20:10 
Offline

Rejestracja: 16-09-2005 06:50
Posty: 1197
Lokalizacja: kolejno z: base.7g, 8g, 9g
Powiem tak lis: ręce i nogi mi opadły jak przeczytałem twój komentarz. Oczywiście, gazeta z epoki to nie źródło natomiast opowieść przekazana z ust gawędziarza innemu gawędziarzowi ma moc. I tak, zgadzam się z tobą - może jednak nie wyjaśniać bo jak narazie cokolwiek w sprawie cmentarzy wojennych zacznie się wyjaśniać wychodzi, że w najlepszym przypadku było tylko "trochę" inaczej.

Beskidnik: czuję gdzieś z tyłu głowy, że palce maczał w tym co wynalazłeś Klemen Lużar. Mylę się ?

_________________
Hasło wikipedii "Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie" stanowi częsty dla tego źródła informacji przykład pilnie pielonego za pomocą cenzury prewencyjnej prywatnego folwarku mającego uchodzić za obiektywne informacje.


Na górę
Post: 19-11-2009 07:15 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Pomogli oczwiście koledzy ze Słowenii; info o pamiętniku pochodzi od Klemena :D

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.



Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 19-11-2009 09:06 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Zamieszczam dwie mapki sytuacyjne dotyczące położenia wojsk austro-węgierskich w grudniu 1914 roku w oklicy Nowego Żmigrodu. Jak wynika z jednej z mapek Słoweńcy z 27 LIR walczyli parę kilometrów od Nowego Żmigrodu, co czyni opowieść "wiejskiego kronikarza" bardzo mało prawdopodobną. Moim zdaniem, od początku do końca jest to legenda, której bohaterem kpt. Dobnik został tylko i wyłącznie dlatego, że był najwyższym rangą oficerem pochowanym na cmentarzu w Żmigrodzie.

Obrazek

Obrazek

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.



Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 26-10-2010 17:41 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Kapitan Franz Dobnik został ranny w brzuch rankiem 15 grudnia 1914 roku koło Skołyszyna i zmarł w drodze do szpitala w Nowym Żmigrodzie, gdzie został pochowany. W pamiętniku F. Dobnika, obejmującym okres od 15 sierpnia 1914 roku do 15 grudnia 1914 roku włącznie, znajduje się list z 25 maja 1930 roku w którym porucznik Pleśko opisał córce kapitana Olly Dobnik okoliczności Jego śmierci. Pamiętnik składa się z 56 stron A4 zapisanych w języku niemieckim i znajduje się w moim posiadaniu. Mam wrażenie, że po 3 latach udało mi się wyjaśnić okoliczności Jego śmierci...

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.



Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 27-10-2010 15:46 
Offline

Rejestracja: 16-09-2005 06:50
Posty: 1197
Lokalizacja: kolejno z: base.7g, 8g, 9g
Oryginał pamiętnika :shock: :?:
Czy kopia "made by Klemen" ?

_________________
Hasło wikipedii "Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie" stanowi częsty dla tego źródła informacji przykład pilnie pielonego za pomocą cenzury prewencyjnej prywatnego folwarku mającego uchodzić za obiektywne informacje.


Na górę
Post: 27-10-2010 15:52 
Offline

Rejestracja: 16-09-2005 06:50
Posty: 1197
Lokalizacja: kolejno z: base.7g, 8g, 9g
Przepraszam, oczywiście kopia. Niedoczytałem.

_________________
Hasło wikipedii "Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie" stanowi częsty dla tego źródła informacji przykład pilnie pielonego za pomocą cenzury prewencyjnej prywatnego folwarku mającego uchodzić za obiektywne informacje.


Na górę
Post: 27-10-2010 16:47 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Tym razem nie Klemen a David Erik Pipan ze Słowenii. Pamiętnik został z rękopisu przetłumaczony na język niemiecki w 1930 roku i teraz otrzymałem to tłumaczenie. Teraz jeszcze muszę znaleźć kogoś, kto to ładnie przetłumaczy na język polski i już będzie super :D

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.



Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 24-12-2016 00:07 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Witam! Jako, że już więcej mi się nie chciało szukać, postanowiłem opublikować efekt swoich poszukiwań w lokalnej prasie...

https://biuletyn.net/nowyzmigrod/fls/bip_pliki/2016_12/BIPF543FDAE59D37FZ/grudzien_2016.pdf

str. 15...

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.



Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 25-12-2016 10:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09-04-2007 15:28
Posty: 258
Lokalizacja: Wrocław
Beskidnik pisze:
Witam! Jako, że już więcej mi się nie chciało szukać, postanowiłem opublikować efekt swoich poszukiwań w lokalnej prasie...

https://biuletyn.net/nowyzmigrod/fls/bip_pliki/2016_12/BIPF543FDAE59D37FZ/grudzien_2016.pdf

str. 15...

Przeczytałem artykuł z dużym zainteresowaniem i polecam jego lekturę wszystkim forumowiczom (nie tylko miłośnikom zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych).

Tak w nawiązaniu do treści Twego tekstu - Roman Frodyma, który puścił w obieg wersję z prześcieradłem, zrobił to już w I tomie swego przewodnika "Galicyjskie cmentarze wojenne" (Warszawa-Pruszków 1995). Na stronie 35, przy opisie cm. woj. nr 8 w Nowym Żmigrodzie, czytamy m.in.: "Inny przekaz mówi, że pochowany na cmentarzu oficer Dobnik został zastrzelony przez własnego żołnierza, gdy przebrany w prześcieradło udawał ducha, chcąc sprawdzić czujność warty". Tego typu opowiastek (zwanych w pewnym kręgu osób "frodymizmami") jest w tym przewodniku więcej. Ciekawie się ich usłucha, natomiast nie ma to żadnego potwierdzenia w faktach. Zakorzeniają się one jednak - ze względu na swą barwność - głęboko w ludzkich umysłach. Bardzo dobrze, że postanowiłeś przybliżyć sylwetkę rzeczonego oficera i opisach faktyczne okoliczności jego śmierci (sam wiem o nich od od kilku - bodajże czterech - lat). Ale nie mam złudzeń co do mocy sprawczej Twego artykułu. Sam niegdyś pisząc artykuł o "Riese", skończyłem go takimi słowami: "Niewdzięczna i właściwie niemal beznadziejna, w warunkach polskich, jest rola mitodestruktora, bowiem polemizowanie z rozpowszechnionymi i utrwalonymi mniemaniami społecznymi, legendarnymi opowieściami czy przesądami, z reguły skazane jest na niepowodzenie. Obalone mity odżywają wciąż na nowo, niezależnie od tego, czy dotyczą zdarzeń historycznych, czy zachowań pewnych zwierząt [...], czy też właściwości przedstawicieli pewnych ras czy narodów [...]".

PS Wspomnienia kapitana Dobnika, na które się powołujesz, były już wykorzystywane w przeszłości (m.in. w monografii CK-7 pułku piechoty przy opisie walk na górze Tokarnia niedaleko Przeł. Dukielskiej w trzeciej dekadzie listopada 1914 r.).

_________________
"Historia to świadek czasów, światło prawdy, żywa pamięć, zwiastunka przyszłości" (Tytus Liwiusz)


Na górę
Post: 26-12-2016 10:44 
Offline

Rejestracja: 25-06-2007 07:08
Posty: 479
Lokalizacja: z Beskidu Niskiego
Witam! Jest gdzieś dostępna ta monografia o której wspominasz? Chętnie bym ją przeczytał...

_________________
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna.



Cyprian Kamil Norwid


Na górę
Post: 27-12-2016 14:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09-04-2007 15:28
Posty: 258
Lokalizacja: Wrocław
Beskidnik pisze:
Jest gdzieś dostępna ta monografia o której wspominasz?

Na początek podam dane bibliograficzne: Hubert Frankhauser, Regimentsgeschichte des k.u.k. Infanterieregimentes Graf von Khevenhüller Nr. 7 1914-1918, rok wydania: 2007. Opis walk na Tokarni i w jej rejonie jest na str. 74-77.
Książką tą dysponuje co najmniej dwóch forumowiczów: tom1915 oraz KG. Ja jej nie mam, choć robiłem kiedyś tłumaczenie ww. fragmentu (częściowo jest w rękopisie, częściowo na starym laptopie - gdzie w domu mam rękopis, pojęcia nie mam, a stary laptop chwilowo - tj. od maja - nie działa).

_________________
"Historia to świadek czasów, światło prawdy, żywa pamięć, zwiastunka przyszłości" (Tytus Liwiusz)


Na górę
Post: 27-12-2016 18:35 
Offline

Rejestracja: 15-03-2007 08:41
Posty: 222
Hubert Frankhauser na str. 75 w kilkuwierszowym przypisie cytuje fragment pamiętnika z 24.11.1914.
Poniżej trochę szersza wersja. Część nie zamieszczoną w monografii Frankhausera i część pominiętą (bez zaznaczenia) – podaję kursywą.
Po południu obserwujemy atak przeciwko 43. brygadzie Landwehry na Tokarni. Nagle zaskakuje nas rozkaz, iż część grupy Zahradnička [w książce literówka – „Zarahdnicek”, w maszynopisie "Zahradniczek"] ma oczyścić z wroga Lipowiec, gdzie już wczoraj przybyły dwa wrogie pułki. Komendant Oberstleutnant Brückner z jednym batalionem z LIR.26, z jednym batalionem z LIR. 27 i połową batalionu z IR. 7. Także ten rozkaz jest poronionym pomysłem. Nasi żołnierze w obecnej kondycji są po prostu całkiem niezdolni do walki.”

A co do ludowej opowieści, to Roman Frodyma podał ją po raz pierwszy w publikacji „Cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej w rejonie Beskidu Niskiego i Pogórza” (SKPB Warszawa 1985):
„Poległy tu oficer Dobnik został zastrzelony na moście przez własnego żołnierza dlatego, że przebrawszy się w prześcieradło udawał ducha, chcąc w ten sposób sprawdzić jego czujność (relacja ludności ze wsi Kąty).”
Powtórzył potem w prawie takiej samej wersji w wydaniu z 1989, a w pierwszym z trzech tomików „Galicyjskich cmentarzy wojennych” napisał już ostrożniej: „przekaz mówi”.
W sumie zawsze takie opowieści należy traktować z dystansem. A jeśli krążą, to należy je przecież zapisywać. Inaczej żadna legenda nie zostałaby utrwalona.
O śmierci Franza Dobnika dość obszernie pisała ówczesna prasa. Pierwszą informację znalazłem z 5 stycznia 1915, szerszy opis pojawia się 15 kwietnia. Nic o prześcieradle, ale to może krecia robota cenzury…
Oczywiście, relacje te nie są tak dokładne, jak opis w liście France Pleško z Bledu.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl