Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 20-04-2019 21:42

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 58 Następna
Autor Wiadomość
Post: 09-05-2012 18:44 
Offline

Rejestracja: 14-01-2011 17:43
Posty: 282
Ocho , zdaje sie ze juz mozna jechac z wolna amerykanka.
Znak to ze niedlugo zaczna zamykac......

_________________
"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
prawdę mówiąc, świnia." Gogol M.W.


Na górę
Post: 10-05-2012 08:54 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1708
Oczywiste jest, że mam rację w tym zupełnie niepotrzebnym sporze. Lecz skoro adwersarze (w zasadzie już tylko jeden) nie przyjmują argumentów rzeczowych to zaczyna się "pyskówka", zresztą nie przeze mnie sprowokowana i to nie o istotę tego wątku tj. cerkwisko w Lipnej, a o sprawy poboczne. Zapewniam Cię, że i z tym sobie poradzę. Parę dodatkowych fotografii wystarczy, ponieważ przez pewien czas nie mam do nich dostępu (jestem od nich dość daleko tj. ok. 650 km) to i nie mogę ich użyć. Ale wszystko w swoim czasie.
I o innych cerkwiskach, mam nadzieję, jeszcze będzie.
Ale dziękuję, janrajchel, za "troskę Beskidnika" o ten wątek (dawniej pewnie należałoby napisać "obywatelską troskę").
I pozdrawiam serdecznie.


Na górę
Post: 10-05-2012 14:00 
Offline

Rejestracja: 07-12-2006 11:02
Posty: 117
Wspominasz starzyzakapiorze o cerkwisku (l.p). Kilka osób zwróciło Ci uwagę, że w Lipnej były dwie cerkwie (l.m). W takim razie konkretne pytanie przywoływane przez Ciebie cerkwisko jest miejscem po cerkwi greckokatolickiej czy prawosławnej? I w końcu gdzie jest to drugie?

_________________
romaszka


Na górę
Post: 11-05-2012 18:59 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1708
Romaszka, mam cały czas przeświadczenie, że to forum służy m.in. wzajemnej wymianie informacji i kierując się tą zasadą dzielę się tymi wieściami, które są mi znane. Jeśli kilku forumowiczów twierdzi - a ja tego nie neguję - że w Lipnej były dwie cerkwie to niech podzieli się bliższymi informacjami w tejże sprawie z innymi. Wszak nie obowiązuje tu żadna cenzura. Ja wiem o tej jednej, której cerkwisko zaprezentowałem. Czy to była cerkiew greckokatolicka czy prawosławna? Sprawdzę w materiałach, którymi dysponuję. Ale tego mogę dokonać najwcześniej w połowie następnego tygodnia, gdy będę miał do nich dostęp. Tak jak od zdjęć, o których w poprzednim poście, tak i od moich zasobów książkowych dzieli mnie odległość co najmniej 650 km.
Skłonny byłbym stwierdzić, że to cerkwisko po cerkwi greckokatolickiej ale póki tego nie sprawdzę proszę nie traktować moich przypuszczeń jako pewnik. W porównaniu z materiałami dotyczącymi nieistniejących cerkwi w woj. podkarpackim, których mam nieco więcej, tych o byłych cerkwiach w woj. małopolskim mam znacznie mniej, choć mam nadzieję, że coś w tej sprawie mam.
Zwróć uwagę, że informacji o Lipnej, nie mówiąc o cerkwiach w Lipnej w tym forum niewiele, jeśli wcale. Zdjęcia niczego nie wyjaśniają, więc jeśli uda nam się wzbogacić swoją i innych forumowiczów wiedzę w tejże sprawie to możemy to uznać za rzecz pożyteczną.
P.S. I byłbym wdzięczny gdybyście mnie nie przesłuchiwali (do tego mam uraz od czasu gdy mnie przesłuchiwała ubecja) a wspomagali w dążeniu do poszerzenia naszej wiedzy.


Na górę
Post: 12-05-2012 00:37 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-10-2005 15:43
Posty: 1692
Lokalizacja: Biecz
Jeżeli cerkwisko na zdjęciach starego zakapiora położone jest na tarasie poniżej cmentarza, to widoczna na zdjęciach kamienna podmurówka jest po cerkwi prawosławnej. Cerkiew greckokatolicka stała kilkadziesiąt metrów na wschód od cmentarza. Na jej jedynym znanym zdjęciu widoczna jest lipa za prezbiterium - rośnie tam do dziś wraz z wrośniętym w nią kutym krzyżem wieńczącym niegdyś cerkiew gr. kat.

_________________
Na cmentarzu czujesz, że żyjesz
http://www.youtube.com/watch?v=dbP1e4Sw ... re=related


Na górę
Post: 12-05-2012 05:46 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1708
Dzięki Surowiczny. Mamy odpowiedź. To była cerkiew prawosławna.


Na górę
Post: 12-05-2012 07:24 
Offline

Rejestracja: 07-12-2006 11:02
Posty: 117
No właśnie prawosławna. Chcę tylko zwrócić uwagę, że powoływanie się na zapisy z przewodników mogą puścić nas w manowce, tak jak puściły starego zakapiora. Nie chodzi tu o przepytywanie, ale jeżeli ktoś stawia tezę ( a taką postawiłeś wcześniej, że to cerkwisko po świątyni greckokatolickiej) to trzeba potrafić ją obronić, a nie wykręcać się, że materiały daleko od domu. W domowych materiałach i tak tego nie znajdziesz.

_________________
romaszka


Na górę
Post: 12-05-2012 08:34 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1708
Napisałem tak: Skłonny byłbym stwierdzić, że to cerkwisko po cerkwi greckokatolickiej ale póki tego nie sprawdzę proszę nie traktować moich przypuszczeń jako pewnik.
Romaszka, nie twierdziłem, że to cerkwisko po cerkwi greckokatolickiej, a Ty niemal chcesz mi wmówić, że tak napisałem.
Gdybym pisał, że to cerkwisko po cerkwi prawosławnej, zastrzegał bym się, że to też nie jest pewnik. Kogo, jak kogo, ale Ciebie nie podejrzewam, iż nie wiesz o "schiźmie tylawskiej", więc istnienie dwóch cerkwi w jednej miejscowości to dla Ciebie żadna nowość. Do dziś wszak po dwie cerkwie ma Bartne, Bodaki i można by wymienić pewnie jeszcze parę takich miejsc.
Jak zapewne zauważyłeś, jeśli publikuję zdjęcia cerkwisk, po nieistniejących cerkwiach staram się to uzupełniać informacjami o tychże. I tak zapewne byłbym uczynił i tym razem, gdybym nie oddalił się od mojego księgozbioru w którym najprawdopodobniej jakieś materiały w tej sprawie są (a może nie ma), lecz w tzw. międzyczasie wróciłem do pracy (ten typ tak ma, od niemal 14 lat). Trudno podróżować z bagażem książek, raczej je zwożę do Rzeszowa, niż wędruję z nimi w odwrotnym kierunku. Akurat Dudy "Cmentarze I wojny światowej w Galicji Zachodniej" miałem pod ręką to mogłem w tej sprawie-w innym wątku-"dać głos".
Podtrzymuję deklarację, że jeśli jakieś informacje w sprawie cerkwi w Lipnej mam-z pewnością o nich napiszę.
A ponieważ kusi mnie Radocyna i może w niedługim czasie tam zajrzę, to i poszperam trochę w Lipnej.
P.S. A informacje Surowicznego to kolejne wyzwanie, by odszukać cerkwisko po cerkwi greckokatolickiej. Swoja drogą, wydaje mi się, że już taki "wrośnięty krzyż" gdzieś widziałem, ale raczej nie w Lipnej.
Pozdrawiam serdecznie z dala od Beskidu Niskiego.


Na górę
Post: 12-05-2012 13:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23-02-2009 15:52
Posty: 389
stary zakapiorze -

Ad meritum:
- jeśli na cmentarzu w Lipnej byli by pochowani Twoi ojcowie, też byś pisał że są to resztki, pozostałości cmentarza?
- a jeśli ktoś by się tak wypowiadał o miejscu gdzie spoczywają Twoi przodkowie – cieszył byś się z tego?
- tak ciężko Ci zrozumieć moje oburzenie w tym temacie?


- można się zastanawiać, co jest gorsze: czy samemu od siebie używanie określenia „resztki cmentarza”, bądź bycie autorem takiego wyrażenia.
Czy jednak może gorsze jest ślepe naśladownictwo, bo napisał to ten czy tamten; lub że jest to w cenionym sobie przewodniku książkowym?
A, i owszem pomyślałam (kiedy już zacytowałeś), że to jednak Twoje naśladownictwo.
Mamy w każdym bądź razie świetny przykład, iż nauka nie idzie w las. Nawet jeśli to jest nauka błędna, przekłamana, bądź z brakami.


- nie uważam, żeby sztubak (jak określasz) nie był godzien szacunku.
A jeśli ktoś się źle zachowuje, to i siwy włos mu nie pomoże.


- zabawne jest Twoje stwierdzenie, żebym sobie sam napisał przewodnik, może będzie lepszy. Wygląda na to, ze mimo braków, uchybień w przewodniku Oficyny Wydawniczej Rewasz, Przewodnik Beskid Niski dla prawdziwego turysty – mam udawać, że ich nie ma, że ich nie widzę, czy jak?
Będąc wydawcą, wręcz by mi zależało na uwagach, spostrzeżeniach czytelników.
I w kolejnej edycji starałabym się uzupełnić braki.
Póki co, stwierdzam iż w przewodniku jest sporo braków, błędów. I podtrzymuję swoje zdanie o nim.
A jak już jestem przy przewodnikach książkowych, to np. – Rewasza, Beskid Sądecki – w dziale miejscowości brak jest informacji o Boguszy, Binczarowej, Kamiannej. Może one nie leżą w Beskidzie Sądeckim?
Niestety, braki chociażby o cerkwiskach (o których pisałam w tym wątku) dotyczą także mapy Beskidu Niskiego – Wydawnictwa ExpressMap.


- myślę, że chyba nadszedł już czas by zaprzestać określania „schizma tylawska”. Schizmy mogą być schizmami dla każdej ze stron.
I lubowanie się w używaniu tego określenia też o czymś świadczy.


- Dlugi, nie zdążyłam odpowiedzieć, a odpowiedź co do cerkwisk tymczasem już uzyskałeś.
Mnie pokrzywy nie popiekły, mimo że szłam tam także porą letnią. Ścieżka miała się dobrze :) Można tez próbować iść, ciut z innej strony, może być ciekawie.

A, i stary zakapiorze – Twoje stuletnie buki bardzo mi się podobały :lol:

_________________
Góry, strumienie, sioła,
chciały iść z Fewroniom, Klementijom.
Zostały.
Słońce poszło.


Na górę
Post: 12-05-2012 14:14 
Offline

Rejestracja: 19-12-2007 23:47
Posty: 1371
Lokalizacja: Jasło
czabryk pisze:
A jak już jestem przy przewodnikach książkowych, to np. – Rewasza, Beskid Sądecki – w dziale miejscowości brak jest informacji o Boguszy, Binczarowej, Kamiannej. Może one nie leżą w Beskidzie Sądeckim?

A no chyba nie leżą :) . Wg podziałów, z tego co się orientuję, to granica między Beskidem Niskim a Beskidem Sądeckim przebiega rzeką Kamienicą, od jej źródeł w okolicy Przełęczy Huta po Nowy Sącz. Oczywiście w drugą stronę także, od Przełęczy Huta po Przełęcz Tylicką doliną potoku Mochnaczka i Muszynka.

_________________
Szlaki Beskidu Niskiego i nie tylko...: http://www.beskid-niski-pogorze.pl
Konfederacja barska w regionie: http://www.beskid-niski-pogorze.pl/konf ... barska.php


Na górę
Post: 12-05-2012 15:31 
Offline

Rejestracja: 07-12-2006 11:02
Posty: 117
Stary Zakapiorze, nic nie chcę ci wmówić. Fakty są faktami. Przeczytaj swoją wypowiedź w tym temacie z 05.05.2012. Wyraźnie mówisz tam o cerkwisku po cerkwi greckokatolickiej (powołując się na przewodnik). Tymczasem jak się okazuje to cerkwisko nie jest miejscem po cerkwi unickiej. I tyle w tym temacie.

_________________
romaszka


Na górę
Post: 12-05-2012 17:03 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1708
Romaszka, nic nie mówię, tylko cytuję źródło informacji (zauważ cudzysłowy) o które tak "uporczywie" pytała Czabryk, a to drobna, acz istotna różnica. Więc pretensje w tej sprawie proszę kierować pod adresem wydawcy.
Czabrykowi, nie jestem wydawcą żadnego z przewodników przeze mnie cytowanych, więc nie do mnie uwagi: "będąc wydawcą wręcz by mi zależało na uwagach, spostrzeżeniach czytelników".
W tej sprawie mam co najmniej zbliżony do Twojego pogląd, jeno zamiast użalać się nad licznymi ponoć błędami, czy nie lepiej byłoby jednak napisać taki, który nie zawierałby "błędów i wypaczeń". Podtrzymuję deklarację, że chętnie bym go nabył a i znajomym polecił.
Tylko, że ja mam nieco inne podejście do problemu i proponuję skorzystać z tych doświadczeń.
Leży przede mną pismo, które adresowałem do Oficyny Wydawniczej "Rewasz" w sprawie nieścisłości zawartych w przewodniku "Bieszczady", wyd. szóste w 1999 r. Otóż rzecz dotyczy informacji, iż w Bereźnicy Górnej na przełęczy ustawiono w 1976r. głaz upamiętniający pobyt tamże Z. Kaczkowskiego. Nie wdając się w szczegóły mojego sprostowania, tejże zamieszczonej w przewodniku informacji, podałem stan rzeczywisty a nawet cytat widniejący na sporządzonej z kilku desek tablicy, która umieszczona była, nie na głazie a na stosie z kamieni. Nadto, by uwiarygodnić to co podałem załączyłem zdjęcia tego miejsca. To sprostowanie znalazło się w kolejnym (choć nie jestem pewien, czy w następnym po tym z 1999 r.) wydaniu przewodnika. Nawiasem mówiąc, gdym był w Bereźnicy Górnej kilka lat później to i tej drewnianej tablicy już nie było.
Może zamiast krytykować autora, czy wydawcę warto dopomóc, by informacje były rzetelne i aktualne. Na tym na pewno wszyscy skorzystają. A adresy wydawców-zapewniam-nie są tajne.
P.S. Kilka lat temu rozważałem napisanie przewodnika rowerowego po Beskidzie Niskim z opisem moich tras (a jest ich wiele). Byłby nieco inny, od tych, które znam. I pewnie już bym go kończył, lub nawet ukończył, gdyby nie kłopoty zdrowotne. Kiedy jednak pomyślę (zważywszy na doświadczenia wynikające z krytycznego spojrzenia niektórych Beskidników, na to co napisali inni), że musiałbym się np. spierać, czy wszystkie brody na trasie z Wołowca do Czarnego z wyjątkiem jednego (na Zawoi) da się pokonać bez zsiadania z roweru, czy też trzeba je "przedreptywać z rowerem pod pachą"- to mnie odchodzi ochota.
Wystarczą mi te teksty z moich (samotnych) rowerowych wędrówek, które piszę sobie a muzom i udostępniam moim znajomym cyklistom. Niech sobie poczytają i skorzystają.
Pozdrawiam serdecznie moich Szanownych Adwersarzy (w rozumieniu polemistów, a nie przeciwników) i innych Beskidników też.


Na górę
Post: 12-05-2012 17:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21-09-2004 09:16
Posty: 211
Lokalizacja: Chorzów
stary zakapior pisze:

P.S. Kilka lat temu rozważałem napisanie przewodnika rowerowego po Beskidzie Niskim z opisem moich tras (a jest ich wiele). Byłby nieco inny, od tych, które znam. I pewnie już bym go kończył, lub nawet ukończył, gdyby nie kłopoty zdrowotne.


Największy problem to nie jest napisać, a znaleźć wydawcę.
Można też przygotować e-booka, rynek sam oceni czy taka publikacja jest warta zakupu.
A można też po prostu dla własnej satysfakcji opublikować opisy tras na swojej stronie.


Na górę
Post: 12-05-2012 17:50 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1708
Basiu, pewnie najłatwiej byłoby opisać to na swojej stronie. Wprawdzie takowej nie mam, lecz nie jest to jakaś nie do przezwyciężenia przeszkoda. Problem polega na tym, że chcąc to przygotować w takiej formie w jakiej uważałbym za najbardziej pożyteczną i przydatną musiałbym te trasy objechać jeszcze raz (by podać dystans, profil trasy, zrobić jeszcze nieco zdjęć i podać trochę innych szczegółów) a to wymaga sporo pracy. Może na gościnnych łamach tego forum coś z moich pomysłów zrealizuję.
P.S. A kiedy przeczytałem Twój post to zajrzałem do sąsiedniego pokoju, w którym stoi sobie i czeka na zajęcie mój poczciwy "Marin" z którym przeżyłem wiele wspólnych przygód. Pewnie, gdyby nie nieciekawa pogoda, dziś byłbym go ujeżdżał. To był i dalej jest pierwszy z moich rowerów (składak), który budowałem od początku (wcześniej miałem dwa inne). Tylko powietrze w oponach w nim polskie. Reszta z całego świata od USA i Japonii poczynając. Jego rywal-młodszy o pięć lat-odpoczywa w Rzeszowie. Oba w znakomitej formie w odróżnieniu od jeźdźca. Ten "rzeszowski" zaznał ze mną przygód w trakcie majowego weekendu, o których postaram się napisać nieco.


Na górę
Post: 12-05-2012 18:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10-11-2010 09:26
Posty: 1007
Lokalizacja: Bieszczady
romaszka pisze:
Stary Zakapiorze, nic nie chcę ci wmówić. Fakty są faktami. Przeczytaj swoją wypowiedź w tym temacie z 05.05.2012. Wyraźnie mówisz tam o cerkwisku po cerkwi greckokatolickiej (powołując się na przewodnik). Tymczasem jak się okazuje to cerkwisko nie jest miejscem po cerkwi unickiej. I tyle w tym temacie.

Łatwiej dostrzec belkę w oku bliźniego swego :lol:
Wot forumowe życie.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 58 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl