Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 13-08-2020 16:09

Strefa czasowa UTC+01:00





Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
Post: 15-07-2020 19:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 530
Lokalizacja: Galicja
Auto zostawiłem pod OSW Radocyna. Wcześniej zamówiłem sobie jedzenie na daną godzinę. Okazało się później, że dzisiaj restauracja jest zablokowana przez spotkanie ludzi z nadleśnictwa. Pani z restauracji puściła mnie jednak przez zaplecze. ;)
Hotel przyznam robi wrażenie, choć ceny dość wysokie, a komfort nie ten co kiedyś w tym miejscu. Kilka samochodów z nocującymi turystami. Później dojechali kolejni turyści rowerowi.

Dzisiejsza trasa: Radocyna-Czarne-Nieznajowa.
Na Długie zabrakło już czasu.

Odwiedziłem przy tej okazji cmentarz wojenny nr 53 Czarne. Ruszyłem też w poszukiwaniu symbolicznych drzwi. Na szlaku kilka niewielkich grup rowerzystów oraz młode małżeństwa z dziećmi. Spotkałem też kamper. Ciekawostka: tutaj w kilku miejscach balansujemy między Małopolską a Podkarpaciem (popatrzcie na mapę).

Żółty szlak od drogi w stronę Krzywej bardzo malowniczy. (Y)
Uwaga: przez szlak w pięciu miejscach przepływa Wisłoka (jej początki). 3 pierwsze brody płytkie, 2 kolejne wymagają uwagi. Wskazane sandały lub klapki do przebrania. Buty górskie tutaj nie sprawdzą się.

Na zdjęciach zobrazowanie dzisiejszej historii:
http://www.turystycznie-forum.pl/viewto ... 317&t=4478

P.S:
Niestety mało kto pisze już tu relacje, więc pozwolicie, że tym razem odeślę do źródła.
Można zarejestrować konto użytkownika (zajmuje to 3 minuty) i zobaczyć świetne relacje, także z BN.

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 16-07-2020 11:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 530
Lokalizacja: Galicja
Zastanawiam się nad tym, co task i mazeno kiedyś pisali.
Może rzeczywiście nie warto dzielić się relacjami, by nie przyciągać tam turystów. Na odcinkach: Radocyna-Krzywa oraz Radocyna-Wołowiec (żółty) coraz więcej ludzi. Głównie rowerzyści z małymi dziećmi. W Nieznajowej pojedyncze przypadki turystów pieszych. Może jeszcze o tym urokliwym miejscu nie doczytali...:?

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 17-07-2020 09:32 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1929
Z tego forum, które polecasz wynika, że niewielu forumowiczów zna te "kultowe" obszary. Czy i Ty wcześniej tam nie bywałeś?
Drzwi "zamglone", bowiem to ta czerwona kuleczka była obiektem zainteresowania:
Obrazek
A tu już w pełnej okazałości:
Obrazek
P.S. To zdjęcia (chyba z 2017 r.) mojego syna, a ja służyłem za przewodnika, by ukazać niezmierne piękno tych i nie tylko tych okolic. Bakcylem "rowerowania" zaraziłem syna przed wieloma laty. Skutecznie!
A moich zdjęć z Czarnego i z trasy, którą Alan opisuje chwilowo nie chce mi się szukać.
Na całej trasie z Wołowca do Czarnego przez Nieznajową jest w sumie kilkanaście (11 lub 12 brodów) na Zawoi i Wisłoce)


Na górę
Post: 17-07-2020 09:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 530
Lokalizacja: Galicja
stary zakapior pisze:
Z tego forum, które polecasz wynika, że niewielu forumowiczów zna te "kultowe" obszary. Czy i Ty wcześniej tam nie bywałeś?

Beskidem Niskim zainteresowałem się w 2013r. Od tego czasu stopniowo poszerzam wiedzę i obecność w terenie. Mam też na koncie spotkanie miłośników BN w Zdyni w 2016r. Przekazuję innym moje odkrycia, ale chyba nie warto patrząc na podążające w tamtą stronę samochody ze Śląska, Warszawy i Poznania. Niech rzucą wszystko i jadą...w Bieszczady. :wink:

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 17-07-2020 10:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 530
Lokalizacja: Galicja
stary zakapior pisze:
Drzwi "zamglone", bowiem to ta czerwona kuleczka była obiektem zainteresowania:

Mój obiekt zainteresowania w zwykłym brodzie:

Obrazek

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 18-07-2020 11:51 
Offline

Rejestracja: 18-12-2014 20:50
Posty: 323
> Zastanawiam się nad tym, co task i mazeno kiedyś pisali.
Może rzeczywiście nie warto dzielić się relacjami, by nie przyciągać tam turystów.


http://www.npm.pl/forum/viewtopic.php?p=94413#p94413
no.

co gorsza.
napotykam ostatnio stosunkowo duzo problemow z miejscowymi.
odkad wlocze sie po roznych gorach i pagorkach swiata, a robie to przeszlo cwierc wieku, zarowno pieszo jak i motoryzacyjnie - nigdy wczesniej takich problemow nie mialem.
nigdy, nawet gdy motoryzacyjnie (moze dlatego, ze jezdze po drogach polnych i zrywkach, a nie po polach i po lesie).
teraz, gdy po panikowirusie wszyscy nagle "odkryli" lasy, miejscowi zaczynaja byc *** - gonia chocby za palenie ogniska. zdarzylo mi sie to dwa razy w ciagu ostatniej ponadtygodniowej wycieczki (wystarczylo, ze dym z daleka zauwazyli). fakt, ze na slowacji, ale w miejscach, gdzie zawsze kibluje i nigdy nikt sie nie czepial. teraz kaza *** i palic se w polsce, bo ploszymy im zwierzyne, na ktora oni nie moga polowac (pomijam juz hipokryzje tej sytuacji).
u nas tez juz mialem pogadanki roznego typu w ciagu tej wycieczki ze znajomymi bacami. na mnie jakos specjalnie nie krzycza, bo mnie znaja, ale ogolnie sa juz naprawde ***, bo ludzie tabunami laza gdzie chca i jak chca, juz nie mowiac o rozjezdzaniu pol czy ploszeniu owiec. sam zreszta raz pogonilem cwokow na quadach z pastwiska u jednego ze znajomych bacow. nastepnym razem spuszcze na takich rambo - to jego pies, ktory jako jedyny jest na lancuchu na bacowce i nawet zona bacy sie go boi. bo nie po to laze w las, zeby trafiac na krupowki tylko dlatego, ze zabrali im mozliwosc chlania w hotelu w szarmejszejk.
tez mam dosc.
wbrew pozorom lasy nie sa dla wszystkich.

_________________
pzdr
mazeno


Na górę
Post: 18-07-2020 20:34 
Offline

Rejestracja: 04-03-2018 16:40
Posty: 108
A ja myślę , że przesadzacie z tymi relacjami.
Byle cymbał wpisując w wyszukiwarkę "dzika Polska" czy coś podobnego znajdzie BN .
Głównym winowajcą jest covid a raczej covidova panika. Południe dłuższy czas zamkniete a nawet po otworzeniu granic wielu jest zbyt ze strachu os.... by tam pojechać , więc walą w Bieszczady , Niski , Roztocze - bo dziko i bezludzie :).
Byłem dwa tyg. temu z 14 - osobową grupą w Niskim. Mieliśmy być na Krasnej i w Gorganach trafiło na BN. Z tej grupy 11 osób było tam pierwszy raz a nie byli to bynajmniej jacyś szczyle tylko generalnie ludzie +/- 50. Odnosze wrażenie , że wiecej tam nie przyjadą.
Dla mnie to był pierwszy od kilkunastu lat wyjazd w te strony w okresie wakacyjnym.
Na drodze z Krzywej do Czarnego ruch samochodowy niewiele mniejszy niż na Sekowa - Gładyszów.
Gdzie tylko kawałek dostepu do wody tam parking , piknik i grile.
Na dowód bród w Długiem - sorki za jakość ale puszka mi zaczyna szwankować i czasem prześwietla.

Obrazek

W życiu nie widziałem tam takiej stonki turystyczno-piknikowej. Niewielką pociechą jest to , że w Bieszczadach jest jeszcze gorzej. Myśle , że trza sie uzbroić w cierpliwość i z czasem sytuacja wróci do normy.


Na górę
Post: 19-07-2020 12:38 
Offline

Rejestracja: 18-12-2014 20:50
Posty: 323
eno, pewnie, ogolnie bn, owszem, znajdzie, nawet i po szczegolach niektorych tez. ale sa jeszcze takie miejsca, ktorych nie znajdzie, a w ktorych jeszcze wieczorem i w nocy mam spokoj i moge to ognisko zajarac. jeszcze, byc moze dlatego, ze juz od dluzszego czasu nie obnosze sie z nimi. gdybym nie obnosil sie wczesniej (i gdyby inni rowniez sie nie obnosili), byloby takich miejsc wiecej. ale madry polak po szkodzie, dlatego te resztki trza jeszcze chronic przed potencjalna stonka.

_________________
pzdr
mazeno


Na górę
Post: 19-07-2020 14:52 
Offline

Rejestracja: 18-12-2014 20:50
Posty: 323
przy czym jeszcze jedna uwaga.
mozemy (my, nazwijmy to, dzikusy) dostac odstonkowym rykoszetem: efektem moga byc obostrzenia typu np. zakaz schodzenia ze szlakow, co w niektorych partiach terenow podlegajacych lasom panstwowym juz dziala (i nie mowie tu o parkach! exemplum fragment podejscia na marszalka od kroscienka, gdzie od dawna sa takie tablice). omijac przepisy, i owszem, mozna, ale w dobie wszechobecnej inwigilacji (ponad 300 kamer w samym tpn-ie), moze sie to nie udac. a po co nam to.
wiec popularyzacja nie ma sensu. bo jak kto rzeczywiscie chetny - wyciagnie i spod ziemi, ale niewielu bedzie takich. a leniwej wiekszosci nie ma co ulatwiac.

_________________
pzdr
mazeno


Na górę
Post: 19-07-2020 18:13 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1997
Lokalizacja: Rabka
Ludziom odbiło po 'Narodowej kwarantannie". Zamknięcie i otwarcie lasów spowodowało jakiś powszechny popęd do łona przyrody. Do lasu, nad wodę, czy w góry ciągną rodziny, które przed pandemią ciężko było od kanapy oderwać.
W sumie stonka się kanalizuje. Są miejsca modne i miejsca "nieciekawe i nieatrakcyjne", w które nikt nie zagląda. Tłum generuje jeszcze większy tłum, bo tego typu ludzi, ciągnie do ludzi.
Trzeba po prostu takie miejsca omijać, albo odwiedzać je w listopadowe czwartki.

BTW. Ostatnio przez trzy dni w BN nie spotkałem ANI JEDNEGO turysty (tzn jedną parkę w Olchowcu, ale to się nie liczy, bo jeszcze nie byłem w lesie).

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
Post: 19-07-2020 20:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2004 10:18
Posty: 281
Lokalizacja: Sanok
Na pewno ludzi jest o wiele więcej niż dawniej. Z drugiej strony w weekendy takie miejsca jak Nieznajowa, Radocyna czy Jasiel już od lat były zatłoczone. Oczywiście zatłoczone w rozumieniu beskidzkim, a nie zakopiańskim. Dlatego nie warto tam jechać w słoneczne i ciepłe soboty czy niedziele, bo wiadomo, że nad woda będą ludzie, krzyczące dzieci, kocyki i grille. Jeżeli w weekend, to trzeba wybierać mniej popularne miejsca. Oczywiście mnie, jako osobie mieszkającej w Sanoku, czyli prawie w Beskidzie, prawie w Bieszczadach i prawie na Pogórzu Przemyskim łatwo tak mówić, bo mam możliwość korzystania z uroków tych terenów na tygodniu i to przez cały rok.
Druga sprawa to Covid. Wiosną miałem być w Gorganach, rowerami na Pikuju oraz w Beskidach Skolskich. Zamiast 3 wyjazdów na wschód spenetrowałem dogłębnie okolice Poraża, Łukowego, Turzańska, Niebieszczan, Bukowska, Rzepedzi, a nawet zaliczyłem cały szlak czerwony z Przemyśla do Sanoka. Tereny bardzo atrakcyjne, a nie spotkałem ani jednego turysty.


Na górę
Post: 19-07-2020 21:16 
Offline

Rejestracja: 18-12-2014 20:50
Posty: 323
rzecz w tym, ze miejsca nieciekawe i nieatrakcyjne staja sie ciekawymi i atrakcyjnymi, gdy sie je popularyzuje - czyli zaczyna opowiadac postronnym, ze tam jednak jest ladnie. no niestety jest tak, ze pionierskie (w obecnych czasach pseudopionierskie, bo ciezko mowic o odkrywaniu czegos, co dawno jest wiadomym, ale powiedzmy: pionierskie dla nieswiadomego ogolu) relacje czesto sa sygnalem do masowego ruchu w danym kierunku, bo robi sie moda. pisalem tutaj juz kiedys o kanionie szarynkim we wschodnim kazachu; bylem tam 4x, piewrszy raz byl fantastyczny, pustki, ostatnie 2x koszmarne, stonka najgorszego sortu, typu gimbaza z bumboxami, nie chce wiecej... na szczescie kzh ma +/- powierzchnie europy, jest gdzie sie szwendac. taki nepal juz troche mniejszy, wiec do nepalu juz od dawna nie jezdze, zwlaszcza ze moda na nepal wywindowala okrutnie ceny (na popularnych szlakach cena ciapata wzrosla kilkasetkrotnie!). niski niestety (czy inne moje ulubione regiony) sa malutkie, wystarczy kilkanascie kompletow typu "szarmelszejk" i po spokoju na calym obszarze.
wiec lepiej, zeby jednak ten "szarmelszejk" nie wiedzial co i jak.

_________________
pzdr
mazeno


Na górę
Post: 19-07-2020 23:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-02-2013 23:56
Posty: 530
Lokalizacja: Galicja
Ja byłem w środę, w tygodniu. I tak wydaje mi się, że jak na warunki BN sporo turystów, tj. rowerzystów i rodzin z małymi dziećmi.

Anegdota:
Czarne. Widzę parę dwudziestolatków na rowerach. Kobieta zatrzymuje się na drodze i robi zdjęcie drzwi, tych drzwi komentując: "Zrobię zdjęcie drzwi od wychodka...bez wychodka".
Zastanawiam się, żartowała, czy ona tak na serio? :roll:

_________________
Forum "Turystycznie"
http://www.turystycznie-forum.pl


Na górę
Post: 19-07-2020 23:10 
Offline

Rejestracja: 18-12-2014 20:50
Posty: 323
mlodzi, piekni, wyksztalceni, z wielkich miast, zyjacy na kredycikach.
u mnie maja specjalne miano:
spaczon
(copyright moje, mozna uzywac do woli)
etymologia:
primo - w sensie, ze miasto to spalnia dla takich (sloikow), secundo - spaczon ma spaczony umysl.

_________________
pzdr
mazeno


Na górę
Post: 20-07-2020 09:17 
Offline

Rejestracja: 10-05-2011 15:36
Posty: 585
Lokalizacja: słupsk
Rozwinęła się tu dyskusja trochę odległa od tematu wątku. Zostałem w niej wspomniany, więc pozwolę sobie do niej dołączyć.
Alan pisze:
Zastanawiam się nad tym, co task i mazeno kiedyś pisali.
Może rzeczywiście nie warto dzielić się relacjami, by nie przyciągać tam turystów.
kulczyk1 pisze:
A ja myślę , że przesadzacie z tymi relacjami.
Myśle , że trza sie uzbroić w cierpliwość i z czasem sytuacja wróci do normy.
Z relacjami sprawa dyskusyjna. A czy sytuacja wróci do normy? Nie wiem co Kulczyk uważa za normę. Nasz BN już nie wróci, ale fragmenty, o których wspomniał mazeno jeszcze są. Tęsknota, realia. Tak samo, a wręcz mocniej odczuwają wysiedleni z BN.

HM pisze:
Trzeba po prostu takie miejsca omijać, albo odwiedzać je w listopadowe czwartki.
Zaś gdzie nie ma tłoku nie zachęcać i w relacjach nie zachwycać się. A w listopadowe czwartki od wielu lat bywam w BN.

A może zniechęcać? Tylko jak to zrobić skutecznie, nie wiem, nie potrafię. Raz na forum autora tego wątku Alana, próbowałem i raczej mi się nie udało. Tam przedstawiłem 21 argumentów, że nie warto wchodzić na Młyńsko. Chociaż nie wszystko pasuje do BN, to kopiuję tylko z z małymi zmianami:

1.Na szczycie tym nie ma schroniska. Nie przenocujesz tam, jak na Szrenicy, Szczelińcu, Połoninie Wetlińskiej, Luboniu, Wielkiej Raczy itp.
2.Nie ma tam bufetu. Nie podkarmią Cię ani nie napoją.
3.Nie ma nawet wiaty ze stołem i ławką. Nie rozłożysz się ze swoim prowiantem.
4.Nie ma prostej ławy. Będziesz siadał na kamieniach. Grozi to hemoroidami, wrzodami na pośladkach, zapaleniem korzonków, złapaniem wilka itp.
5.Nie ma toi- toi, jak Cię przyciśnie, to tylko w krzaki, możesz nie zdążyć.
6.Szczyt jest odkryty, więc może Cię solidnie przewiać. Bezpieczniej jest na szczytach lesistych.
7.Widok jest na 360 stopni. Rozglądając się możesz dostać oczopląsu, a nawet skręcenia karku.
8.Na szczycie brak śmieci. O czym to świadczy? Szczyt jest rzadko odwiedzany, a więc mało popularny, nie godny wejścia.
9.Brak na Młyńsko szlaku. Lepiej trzymaj się dróg znakowanych- bezpieczniej.
10. Na szczyt z parkingu w Kletnie trzeba wchodzić 60- 80 minut. Różnica wzniesień, to prawie 300m. Lepiej przesiedź w tamtejszej niedrogiej knajpie o bardzo ciekawym wnętrzu. Od wschodu, z Kamienicy , to też godzina drogi.
11. Młyńsko, co to za góra, która mierzy tylko 990m? Żeby chociaż przekroczyła 1000m.
12. Co to za góra, która nie należy do żadnej korony, w niczym nie jest naj...
13. Dla tych co lubią pobłądzić bez szlaków też nie jest atrakcyjna. Połowa drogi, to szeroki dukt, a dalej wyraźna ścieżka. Nie da się zgubić.
14.Jeżeli kupiłaś sobie nowy kurtkę, buty itp, to masz małe szanse, aby ktoś na szczycie Ciebie podziwiał. Zostań na dole w Kletnie. Tam setki ludków ciągnie na Śnieżnik lub do Niedźwiedziej.
15.Jeżeli korzystasz z GPS-u lub innych ułatwień, nie będziesz miał okazji wykazać się.
16. To Młyńsko, rodzaj nijaki, to i góra nijaka. Ten Śnieżnik, Ta Śnieżka, to brzmi.
17. Nie jest to Park Narodowy, ani Ścisły Rezerwat Przyrody, tylko Park Krajobrazowy. Nie zaznasz dreszczyku emocji bawiąc się w chowanego z Parkowymi.
18. Na szczycie jest kilka niewysokich co prawda, skałek. Jednak wchodząc na nie też może spotkać Cię nieszczęście. Ludzie i na chodniku łamią sobie kończyny, a co dopiero na skałkach.
19.Jeżeli uprawiasz wspinaczkę, to nic tam po Tobie. Lina, raki, czekan itp. nie będą w użyciu.
20. Na forum jest wielu wybitnych znawców tego regionu, Sudetów Wschodnich, w tym okolic Śnieżnika i nic nie piszą o Młyńsku. Jestem przekonany, że znają. Gdyby ta góra była godna zainteresowania, na pewno by o niej napisali, polecili by ją Twojej uwadze.
21.Gdybyś jednak kilka z tych zniechęcających punktów uznał za zachętę do wejścia na Młyńsko, to znaczy, że coś z Tobą jest nie tak (jak ze mną). Powinieneś się leczyć. Ja już leczę się


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl